[757].Puzzle (V).

1.

Dzisiaj proponuję by poukładać sobie puzzle. Oto jeden z nich: Co to znaczy, że czujesz się u kogoś, tak jak u Siebie? Z jednej strony chodzi mi o kontakt interpersonalny, do kogo Ci bliżej, do kogo blisko coraz bliżej. Z drugiej chodzi mi o przestrzeń, w której się znajdujecie- co czyni ją taką jak u Siebie? Jakie kryteria musi spełnić, aby było u Siebie? Z trzeciej strony nie biernej, o rozwiązywanie trudnych spraw — w jaki sposób rozwiązujecie je, tak, by czuć się jak u Siebie- rozwiązując konflikt?

2.

Odklejam lata może nie świetlne. Siedzimy w dwójkę w kawiarni, w dużym mieście. Nad tą nienajlepszą kawą, jak jeszcze byłam i młoda, i jeszcze piękna (bardziej) dostaję pytanie, do którego wtedy nie przywiązywałam wagi, odpowiedź była nie narzucająca się, ale oczywista w łagodny sposób. Brzmiało, czy Ty się lubisz? Odpowiedziałam, że tak, znając konteksty w jakich toczyła się rozmowa. Przy czym dla czytających ten tekst osób, dodam, że nie mam to nic wspólnego z megalomanią, samouwielbieniem, czy nieświadomością istnienia. Istnienia wad. Nie wiem dlaczego akurat ta sytuacja do mnie przyszła. Pamiętam, że dla interlokutorki (która wyraziła zgodę na przytoczenie tej historii) było to pytanie odkrywcze- jak i to, że można się lubić. Przed zadaniem tego pytania, nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Co oznacza w tym kontekście czucie się jak u Siebie? Składanie puzzli. To czy czujesz się jak u Siebie, zależy od tego jak czujesz się ze Sobą? Jak się czujesz ze Sobą? Jak się czujesz ze Sobą będąc u Siebie? — zadaję to pytanie.

3.

Za twórcę pierwszych puzzli uznano…Nie, nie osobę, która zajmowała się wytwórstwem zabawek lecz…Johna Spilsbury, rytownika i kartografa. A miało to miejsce około tysiąc siedemset sześćdziesiątego roku to on wyrzeźbił mapę Europy na kawałku drewna, by ją następnie ebzpardonowo rozciąć- nie, nie na chybił, ale trafił- ale starannie wzdłuż tego jak przebiegały granic państw. To nie roz….Rywka, ale nic innego jak pomoc dydaktyczna dla dzieci, które uczyły się geografii, i miały się jej nie tylko uczyć, ale i nauczyć. Nie wiadomo w jaki sposób owa pomoc trafiła między innymi do domu króla Jerzego III według jednego z podań miał ją podarować Spilsbury, ale niekoniecznie- według drugiej wersji tej historii pomoc dydaktyczna powędrowała do dzieci uczących się w miejscowej szkole. Jakkolwiek było puzzle zawojowały świat. Są obecne poza granicami, nie tylko Europy (Europy być może podzielonej jak nigdy wcześniej).

4.

Odkryciem jest dla mnie to, że miłość własna, czy lubienie się nie jest dane raz na zawsze, że póki życie buzuje, czy chociażby się tli, meandruje, wiruje, zakręca, odkręca (puszki Pani Dory czy Pandory, jeden pies). To jest źródło, które warto znać, o które warto dbać. Żyć w taki sposób, aby było za co Siebie kochać, żebym ja sama miała się za co lubić, i za co się kochać. Nie, żeby była to czysta, czy przybrudzona matematyka, ale rusztowanie na którym można budować.

Gdy w 1887 roku amerykański producent gier planszowych Parker Brothers (dziś część Hasbro – wielkiego producenta zabawek) wypuścił kilka pierwszych w swojej ofercie serii puzzli, największym hitem okazała się kolekcja „Pastime” dla dorosłych pakowana w proste tekturowe pudełka bez dołączonego obrazka. Parker Brothers jako pierwsi odnieśli w produkcji puzzli masowy sukces.  

5.

Podobno to w firmie (zabawkarskiej), która przejęła układanki, które były produkowane ręcznie dla osób, które miały wypchane portfele. Owa firma zatrudniała kobiety, które zajmowały się obsługą wyrzynarek, które wyposażone były w podołały i w ten sposób wycinały które były potrzebne. Przekonywano, że to właśnie kobiety lepiej nająć do tej pracy ponieważ wcześniej szyły (ciekawe skąd to wiedziano, czy zakładano a priori?) łatwiej je przeszkolić w obsłudze takiego sprzętu. Do tej pracy też miały je predestynować posiadanie mniejszych dłoni, ale…Prawda pod tą układanką ładnych słów, jest ukryta inna prawda, prawda przemawiająca głębiej, do kieszeni, kobietom płaciło się o wiele mniej, i pracowały one w gorszych warunkach. Nie chodziło o mniejsze dłonie, a to, że ktoś nie potrafił wyszkolić sobie pracownika… To wada zwierzchnika (piszę zwierzchnika, bo nimi byli mężczyźni), ale to zupełnie inna historia…

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s