[722]. Ludwig.

Wolno, wolno się na mnie goją rany. Nad ranem, kiedy nie zgęstnieje światło otwieram księgi psalmów snu. Po wieki powieki sklejone formy odczuwania- myślą się myśli zmyślą się zmylenia zamydlą znaczenia. Znam znak poszczególny choć może być znakiem ogólnie ogólnym. Życie filozoficzne nie jest, oczywiście, "życiem". Nie jest nim także życie psychiczne. Życie to świat. … Czytaj Dalej [722]. Ludwig.

***

Nie dorastają mi słowa, a nowych jeszcze nie ma. Niech rosną, kolorują się fakturą te, które są niech nasączą się znaczeniem. Strzepną zmęczenie. Ciążą geografią zmarszczek i bruzd. Puk, puk, czy ktoś tu jeszcze jest? Wzorzec napięciowy pod czaszką. Gdzie szlaja się życzliwość, gdzie złość posiada swoją ość, która stoi w gardle fizjologii. Czwartki pani … Czytaj Dalej ***

[720]. Mona Lisa już tu nie zwisa.

Dama z basiczką, Mandoliną, czyli wszystko gra. A nie, to monia co ma lisa...mona Lisa ma (albo chociaż bardzo brzydkiego psa)... A niech to zaraza! Franca jedyna! Mór trąd i co tam jeszcze może być na podorędziu? Wypisz wymaluj: katastrofa! Tym wydarzeniem żyją ludzie jak Europa długa jak i szeroka. I to od dwóch i … Czytaj Dalej [720]. Mona Lisa już tu nie zwisa.

[533+1]. Поехали! Godzina czterdzieści osiem minut.

Uchyla drzwi. Nie towarzyszy mu zaspanie, choć jeśli spojrzeć na zegar nie tylko biologiczny, to jest trzecia w nocy. Jeszcze nie dzień, a noc już odchodzi. Słychać kroki, to do domku gościnnego zmierza Siergiej Pawłowicz Korolow. Przyszedł tylko sprawdzić, czy German i Jurij śpią, smacznie, co tam smacznie, wystarczy równy oddech, wystarczy zdrowo. Tak, nieprzerwanie … Czytaj Dalej [533+1]. Поехали! Godzina czterdzieści osiem minut.

[719]. En passant

Lubię posiedzieć w ciszy. Żeby rzeczywistość mogła dogonić moje myśli. Chociaż, gdyby przeszperać to, co się właściwie dzieje, nawet, jeśli dzieje się niewiele --- to i tak cisza tętni od dźwięków, a to samochód przejedzie, a to u sąsiadki toczy się rozmowa, której odgłosy spadają niczym krople, a to gdzieś komuś nie tylko rzeczywistość skrzeczy, … Czytaj Dalej [719]. En passant

[718]. (A mogłeś) Wsiąść do pociągu (Nie) byle jakiego…

Nagroda Nobla w dziedzinie literatury za „ogromny wkład w literaturę, ukazującą znaczenie ludzkiego sumienia. [Nagroda Nobla z dziedziny literatury w 1957 roku]. Algierczyk w życiu miał pod górkę i to nie jedną, i nie nie tylko wtedy gdy w połowie lat trzydziestych ubiegłego wieku udał się na pielgrzymkę do grobu Franza (Kafki) nie, nie tylko … Czytaj Dalej [718]. (A mogłeś) Wsiąść do pociągu (Nie) byle jakiego…

Wsadź se to w kieszeń jeśli potrafisz… No chyba, że…

Wiem, wiem, że istnieją głębsze, bardziej palące problemy jak podejście do kwestii klimatu, tudzież rasy, tudzież innych. Nie neguję tego, co więcej, nie zamierzam. Dlatego temat, który chciałabym poruszyć dzisiaj może na tle przytoczonych wydawać się błahy, co więcej takim być! Na pierwszy rzut oka, ale proszę nie rzucać oczętami, ani nimi nie strzelać, bo … Czytaj Dalej Wsadź se to w kieszeń jeśli potrafisz… No chyba, że…

[716]. Twój vincent: Wiry, góry, fale spirale, spirale nie znam, nie znam Vincenta wcale.

(akapit poniższy można pominąć, co więcej dalszej części też nie musisz czytać... Ale możesz.) skrócony odnośnik do tekstu: Mam pytanie: O czym chciałabyś, chciałbyś przeczytać, tutaj, na tym blogu? (To co sobie zastrzegam to a) kwestie bardzo prywatne- mam wrażenie, że nie są one po prostu interesujące, tyle osób mówi, co przetrawiło na śniadanie, kolacje, … Czytaj Dalej [716]. Twój vincent: Wiry, góry, fale spirale, spirale nie znam, nie znam Vincenta wcale.

[715]. Szeptośpiewanie.

Jest taki wiersz, zapewne nie jeden, który nieustająco mi się podoba, a im bardziej cień mój zostaje zgrbuony (nie zgubiony, choć i to się zderza) poprzez czas tym bardziej, mam nadzieję, że powodem nie są utarte ścieżki neuronaliów. I porusza refleksje, w postaci czystej, bądź mozaikowej bądź zupełnie jeszcze nowej. I teraz wróciłam doń (a … Czytaj Dalej [715]. Szeptośpiewanie.

[714].Pomidor.Tekst bez tytułu.

1. Na strunie czasu, w strumieniu zdarzeń i zderzeń (nie tylko hadronów) po cóż się handryczyć liczyć nie liczyć. W świecie neonów. Przypraw i znaczeń: Kar curry i kadrów kadr ów. Języków obcych. Uff. Strof. Czy wybór czy los? Przestrzeń, mur, czy przepaść, czy most? Jeszcze, czy już dość? Co to znaczy być w dobrym … Czytaj Dalej [714].Pomidor.Tekst bez tytułu.

[567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): O życzeniach (37/366).

Dzisiaj. Krótko. Zanim złożysz komuś życzenia, a ten czas niezależnie od wyznawanych wartości, zbliża się nieuchronnie, albo uchronnie. Wystarczy się po prostu zabunkrować. Niemniej, to czy komuś złożymy czy nie złożymy, zależy od nas... Tak... Może nie w kancik, ale w mandalę, chociaż może się okazać, że do tych mam bliżej, a do tych mam … Czytaj Dalej [567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): O życzeniach (37/366).

[567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): Musztarda po obiedzie (36/366).

Mam nadzieję, że obiad był przynajmniej smaczny (tak, Wasz również- ale jak mam być szczera, to nie o ten obiad mam na myśli)... Chociaż co do tego nie można mieć pewności, ale znając zacięcie (sic!) i kucharzy kucharek dajmy na to w średniowieczu... Przynajmniej tych na dworach i dworkach... (Z akcentem na pierwsze). Uzyskanie owej … Czytaj Dalej [567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): Musztarda po obiedzie (36/366).

[567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): rzetelnie i uczciwie. (35/366).

Mam taką propozycję, w chwilach dalszych, bliższych peregrynacji około świątecznych. Oczywiście można jej nie przyjąć. Machnąć ręką, nogą, czymkolwiek, kto co tam ma, ale można wykonać trud, podjąć pracę. I to nie jednorodnie, jednostajnie, przez moment. Tylko tak szczerze, pozwala to także zobaczyć Siebie Samą, Siebie Samego. Jeśli oczywiście chcesz. Dać sobie czterdzieści trzy dni … Czytaj Dalej [567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): rzetelnie i uczciwie. (35/366).

[567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM):Kiedy ostatnio…? (34/366).

Kiedy ostatnio chodziłeś boso po trawie? Słuchałaś czasu, który skrapla się zegarem zachwytu bezmiarem, albo przynajmniej przyjemność jest miarą? Smaku zamkniętej w ziarnie, albo obrazie...Kiedy ostatnio natarłeś uszy Jazzem mierzwiącym się jeżeniem zwierzającego się nutami zwierzeń niezwietrzałych dawnych melodii niedopowiedzeń niedowierzeń i zamierzeń na nie nowy rok, prostszy krok bystrzejszy wzrok i dowód twierdzenia (nie … Czytaj Dalej [567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM):Kiedy ostatnio…? (34/366).

[567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): RACJA [(32+1)/366].

https://www.youtube.com/watch?v=0M1tL88qotQ Nie chcę oślepnąć na świat, czy ten we mnie, czy ten na zewnątrz, ani z rozpędu trafić do celu. Nie chcę, ani nie muszę. Mucha zresztą, i bez reszty tu nie siada. Nie wiem jakie są czasy, ale wielokrotnie słyszałam jakie owe czasy, i chodzi o gramatykę rzeczywistości i rzeczy oczywistości, są podług kogoś, … Czytaj Dalej [567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): RACJA [(32+1)/366].