(611+2). #zostańwdomu.

Tak, będę apelować do Ciebie,tak do Ciebie, która/ który czytasz ten tekst #zostańwdomu, jeśli naprawdę, ale to naprawdę, ale naprawdę,naprawdę nie musisz wyjść. I nie nie chodzi (sic!) o to,by szukać wytrychu, możliwości, szczelinki przez który można się wydostać. Uratuj świat,siedząc w domu, bynajmniej, nie na czterech literach. Zminimalizuj, możliwość transmisji wirusa przestrzegając zaleceń. Proszę … Czytaj Dalej (611+2). #zostańwdomu.

[614]. Sen Stefana, albo wehikuł czasu.

Przejrzeć się, wejrzeć, zobaczyć, dotknąć... Zapraszam Cię dzisiaj w podróż. Możesz wziąć ze sobą myśli, zdarzenia i w kubku ulubiony napój. Zapraszam, 🙂 miłego czytania. Do zobaczenia w komentarzach.
PS. Kubek jest tu nie bez kozery, najlepiej przeźroczysty... Pozostaje pytanie:Dlaczego w czasach starożytnego Rzymu dobrze było władać podręcznym piorunem...? Na szczęście nie bez odpowiedzi.

(610).

Dziennik z czasów zarazy, czasów gram do grama nie gramatycznych, panicznych w scenografie i grafy z życia, a jeszcze przecież przetakiem tak takt po takcie pełne gratów i gaf . Zaraz, zaraz zaraz i Ty. teraz zaraz, zaraz potem, (Za)chowanie spokoju,byle nie za pazuchę, a raczej dzielenie się nim jak chlebem po wsze dni powszednim … Czytaj Dalej (610).

[604]. Kometa, albo tylko smutek jest piękny.

Dawno, dawno, dawno temu, pare(naście) partytur temu --- cóż może trzeba pomnożyć? Podzielić jeśli ktoś/ia chce. Był to blog, na którym gościła muzyka, jazzowa, albo klasyczna, tak, tak jakby poszperać, przetrzepać, odkurzyć trochę czcionek, to cóż- nadal tu jest. Zachęcam do zapoznania się. Może Cię coś zainspiruje, podreperuje da odrobinę wytchnienia, tchnienia, czyli pauzy. Zamiast … Czytaj Dalej [604]. Kometa, albo tylko smutek jest piękny.