[768]. tekst o niczym.

Uprzedzam: Dzisiaj będzie o niczym. Nie, o Nietzschem. Znajomy wykładowca był na rozmowie o pracę, interlokutorka go zapytała o temat jego doktoratu, na co on odpowiedział, że pisał o Nietzschem, na co ona, no niech Pan nie mówi, że o nieczem Pan nie pisał, na jakiś temat przecież musiał być to doktorat. Sytuacja autentyczna nie … Czytaj Dalej [768]. tekst o niczym.

[767]. Smacznie by 5000lib.

Nie chcę nikogo, ani przekonywać, ani nawracać, ani namawiać. Może się okazać, że to w ogóle, a tym bardziej w szczególe nie Twoje smaki, chociaż może być i tak, że jeśli spróbujesz (bez tego będzie to niemożliwe) okaże się, że coś nowego odkryjesz! I będzie to smaczne, zdrowe, i może zagości w Twojej kuchni, a … Czytaj Dalej [767]. Smacznie by 5000lib.

[766]. Podczytuję.

O Księgach Jakubowych napisano wiele, i jeszcze zostanie napisane, nawet przez osoby, które nie wiem, czy powinny to zrobić- a może się mydlę? Odwrócony Sienkiewicz, okno na świat, którego już nie ma. Pomiędzy łykami, i nie drewna, a materią kawy i tekstu. Czytam czy tu, czy tam, podczytam Tam podczytuję. Dlatego też nie napiszę elaboratu, … Czytaj Dalej [766]. Podczytuję.

[765]. Wiosna, wiosna, wiosna- ach to ty, albo koronkowa robota cesarza i jego świty.

Z notatek na mankietach (tym razem sukni). No może, na szczęście nie tej sukni. Mówią, że kończy się świat, ostatnio często (pandemia covid- która jeszcze trwa, wojna w Ukrainie, która także nie dobiegła końca, śmierć Elżbiety II (albo: Elżbiety I)). Pojawi się lawina albo chociaż strumień artykułów, dotyczących obrządku, przyjętych protokołów, pierwszy dotyczący postępowania po … Czytaj Dalej [765]. Wiosna, wiosna, wiosna- ach to ty, albo koronkowa robota cesarza i jego świty.

[764]. Ot, tak.

Porządki, zwykłe, może nie codzienne, wplecione w rzeczy obrót, nie porządki świata. Postępują jak po grudzie. Zastanie mnie grudzień. Świat zarasta nienapisanym. Niepowiedzianym. Wypełnia się świeżo zmieloną kawą. Jesteś marzeniem wszechświata. Krzyczy do mnie okładka poradnika, którego nie kupię, nie wierzę w prawo przyciągania, chyba, że przeciągania, ale to zupełnie inna histeria. Zaczynam czytać Księgi … Czytaj Dalej [764]. Ot, tak.

[763]. Dziwne ale prawdziwe.

1. Przewrotność, ludzie, przynajmniej niektórzy, kupują za pieniądze, kartę upominkową za realne pieniądze obligując niejako kogoś do zakupu jakiegoś przedmiotu/ usługi w danym sklepie, a przecież mógł, czy mogłaby kupić wszędzie i to co by chciał czy chciała nie koniecznie w danej sieci. Jesteśmy nabite w karty podarunkowe, to taki prezent bez prezentu - ułuda, … Czytaj Dalej [763]. Dziwne ale prawdziwe.

[762]. Próby.

Claude Debusy mawiał muzyka zaczyna się tam, gdzie kończą się słowa. Myślę, że wiele z tego co dzisiaj określamy muzyką tworzoną w wieku dwudziestym pierwszym, nie uznałby za taką, bo i słowa zgrzytliwe, i partytura krzywa- inna sprawa, że ze słowo partytura zostało, tylko party, na którym bawią się nieliczne osoby, acz obserwując je za … Czytaj Dalej [762]. Próby.

[18+1]. Miniatura z cygarem (w tle).

1. Smutnością nasączam. Jestem. Obok obłok słów. I marznę. Choć jeszcze nie jesień. Choć już w kieszeniach wrzesień i w uchu i oku. Cisza cisza, po zmroku. Zapada mgła, a tak chciałabym chłonąć zieloność, zieloności tej nasycenie i mnogość, nie nadziewać się na nadzieję, ale rozgościć się: we wszystko j e s t. Jest dobrze, … Czytaj Dalej [18+1]. Miniatura z cygarem (w tle).

[759].O Spalonym (ale nie szczupaku) i o lekturze, która okazała niewypałem, i oczywiście o śrubkach… I śrubach.

"Bogatsza" jestem o kilka śrubek. Takie pudełko z niespodziewają. **** miała być o miłości. A była o umieraniu, o umieraniu na raka i o samym raku. O miłości w ilościach śladowych i pomiędzy. Przeczytałam. Co więcej, zakupiłam, bez (bez- jak bez cukru proszę) bez upewniania się, czy na pewno, choć książki są dla mnie towarem … Czytaj Dalej [759].O Spalonym (ale nie szczupaku) i o lekturze, która okazała niewypałem, i oczywiście o śrubkach… I śrubach.

[5+1]. czasami słucham popu.

Zamysł tegoż wydawnictwa sięga bodaj roku dwa tysiące dwunastego, kiedy to Jules Maxell występował z Gerrard prezentując chociażby utwór Rising Of The Moon. W roku dwa tysiące piętnastym dostał propozycję by napisać dla bułgarskiego chóru żeńskiego The Mystery of the Bulgarian Voices kilka kawałków. Nie sposób się nie domyślić kogo rezydent na stanowisku kompozytora w londyńskim … Czytaj Dalej [5+1]. czasami słucham popu.

[22+1].(And They Have Escaped The Weight Of Darkness).

Dosyć długo, czyli ostatnio było bardzo dużo luźnych nie-artykułów, które sytuowały się pomiędzy. Po i między to bardzo pojemne nie-miejsca. Pisane w trudnych warunkach, jednak nie chciałam by to co tu jest zarosło w ścieżki nieuczęszczane, także przeze mnie. Są zawieszone pytania do własnych, wspólnych rozkmin, dla chętnych mniej lub bardziej. Uświadomiłam sobie, że to, … Czytaj Dalej [22+1].(And They Have Escaped The Weight Of Darkness).

[757].Puzzle (V).

1. Dzisiaj proponuję by poukładać sobie puzzle. Oto jeden z nich: Co to znaczy, że czujesz się u kogoś, tak jak u Siebie? Z jednej strony chodzi mi o kontakt interpersonalny, do kogo Ci bliżej, do kogo blisko coraz bliżej. Z drugiej chodzi mi o przestrzeń, w której się znajdujecie- co czyni ją taką jak … Czytaj Dalej [757].Puzzle (V).

[756]. Przecinek.

1. chcę napisać zdanie treści pełne. Zaczynam i ową wymyka mi się spod palcUff. Przychodzą wspomnienia ze skrawków żyć, którymi żyłam, chociaż się nimi nacieszyć, nasmarować, najeść, albo chociaż spróbować nie zdążyłam. Niby to już miałam mieć, niby wystarczyło bardzo, bardzo chcieć. zrobić, zrobić, może trochę rozdrobnić, połączyć, zrobić, szyć i żyć. chcę napisać zdanie … Czytaj Dalej [756]. Przecinek.

[755]. Kropka.

Macie czasami tak, że melodia przenosi Was w przeszłość? Niczym wehikuł czasu, drynda,może dorożka na sterydach niby nie daleko, niby nie dzikie odstępy, zarośnięte zapomnieniem ścieżynki, niby tylko za miedzą, opodal... O dal! Op! I dal. A już trzy dekady przeskoczyć, albo i więcej. Nierówny chłodnik, on...Om...Om. Mijam. Mijam. O! Mijam płyty popłakane dreszczem po … Czytaj Dalej [755]. Kropka.

[751]. O kręgach na wodzie.

O! Ty sobie poczywaj,acz ja Ci pobrurzczę, pobrudzę, bobrusze. Nie. Nie, inaczej. Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj. To najstarsze zapisane w naszym języku zdanie, przekazane przez trzynastowiecznego, niemieckiego z pochodzenia autora Księgi Henrykowskiej. Tylko to co jest dzisiaj tak namiętnie powtarzane to zapis fonetyczny frazy; day, ut ia pobrusa, a ti poziwai. Czy … Czytaj Dalej [751]. O kręgach na wodzie.