[567+3]. MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): Cztery (12/365).

1.Niezależnie od tego ile masz siły, pieniędzy, czy innych zasobów nigdy nie sprawisz, żeby zwiał wiatr, ale możesz go usłyszeć niezależnie od tego czego nie masz, oczywiście, ważne by móc słyszeć. 2.Czy wiesz w jaki sposób woda napełnia filiżankę? I przybiera jej kształt? Czy potrafisz to usłyszeć? 3.Zrozumienie może zakwitnąć tam gdzie jest choćby szczelina. … Czytaj Dalej [567+3]. MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): Cztery (12/365).

[567+3].Mikstury z Miniatur: (MZM):Miotła(7/365).

Usłyszałam wczoraj takowe zdanie, które zapisuję sobie na mankiecie: Jeśli podetniesz kobiecie skrzydła nie dziw się potem, że lata potem na miotle. Pamiętajcie o tym mężczyźni. Co w tym słyszysz? Cień niebezpieczeństwa? Pewne skraplanie się przyczyn i skutków? Dzielę się swoją odpowiedzią. Wiedźma to ta, która wie. Czerpie z wiedzy, czerpie wiedzę. Moje pytanie: Które … Czytaj Dalej [567+3].Mikstury z Miniatur: (MZM):Miotła(7/365).

[567].Mikstury z miniatur (MzM): Nigdzie. (1/365).

Czym jest jaskółki lot? Choćby ten wiosny nie czyni. Nie odczyni także znaków innych. Czym jest nuta, która zabłądziła w jasnym przekazie snu słowo gdy Eloe z Ellenai położyła głowę, słowo, które otwiera swój owoc za dzień, miesiąc, rok? Zmrok, który spada gęstwiną z obrazu Boscha, czy może Velázqueza. Gdzie brzeg morza, który znakiem końca … Czytaj Dalej [567].Mikstury z miniatur (MzM): Nigdzie. (1/365).

[563]. Bagaż.

Ile waży życie? Nie dwadzieścia jeden gramów. Czas: Znak. Szlag i szlak. Kształty i faktury, rzeczy, piękno, piękno i bzdury. Didaskalia znaczeń pożółkły skruszą się niespełnionymi marzeniami zmarzłymi mrzonkami kałuż. I wszystko co pomiędzy, i niewiele tego co w międzyczasie. Kalejdoskop języków umarłych układa się w krajobrazy czasów i przestrzeni zaprzeszłych. I spierzchłą melodię minut … Czytaj Dalej [563]. Bagaż.

[556]. źdźbła.

Kto zastanawia się na śmiercią ptaka, a ktosia ją zauważa? Przybora tak ładnie napisał, lecz dzisiaj już prawie nie pamięta. To drzewo, które widzę przechodząc i oczekując cienia, lub nie oczekując nic przeżyje pewnie i mnie, i dzieci, których nie mam, marzenia, plany, sukcesy i porażki. Rocznice wielkich odkryć i zakryć, bitew i wojen, a … Czytaj Dalej [556]. źdźbła.

[555]. Mrugam (albo: nie widać metki).

[Oko jako osobliwy balon, Odion Redon, 1879 rysunek węglem, Nowy Jork, Museum of Modern Art]. Z jednej strony świat widziany od podeszewki, z drugiej wywrócony na jeszcze inną stronę... Może przewertowany, a może jeszcze nie wpisany, opisany stworzony i niedoznany. Czy może jednak na wznak się zrodził w źrenicy Odilona. Czy można przymknąć oko na … Czytaj Dalej [555]. Mrugam (albo: nie widać metki).

[595+2]. Grudzień(II).

Życie zaczyna się od wewnątrz. Od pulsu, od odżywania komórek. Od oddechu, od krążenia krwi. Tętnią po -mału, przed i po wielkiemu mału. I inne pieśni rozbrzmiewają w pajęczynach mięśni. Przedsionków życia. Grudzień kończy rok. Skraca dzień i chwieje krok. Drzwi domykają się zbyt szybko. Zmęczenie zmiękczenia głosek zda się zbyt krótkich zdaniach na nadzieje, … Czytaj Dalej [595+2]. Grudzień(II).

[596]. Cug smug.

Jakby świat skruszył, skurczył się na:tak, by na wznak, na jeden znak zmieścić go na łyżeczce do herbaty gorzkiej,której smak zostaje na wargach zmarszczką jedną drugą, pięćdziesiątą. Starość uśmiecha się refrenem bez powrotów- bez po bez uff. Bez wytchnień wiary. Ślad. Zaschły gdzieś na granicy szkicu, i to nie holenderscy mistrzowie szepczą. Milkną. W zgiełku … Czytaj Dalej [596]. Cug smug.