[545]. Koraliki.

Co pozwala uporządkować Twoje szycie, takim ściegiem zgrzebnym?

***

Ostatnio. Dużo myślę i to boli- powiedział Księgocjusz, albo to tylko ruch powierza – albo tylko mu się wydawało, albo wydawało, że mu się wydaje. Wydawał słowa, znaki i milczenie rozsypane niczym drobne koraliki. O starości, z artretycznym cieniem i zesztywniałymi mięśniami, stawami, zapachami nie tylko zza pach. Garbem takim, że nie można nie tyle zadrzeć głowy, ale przede wszystkim wyprostować. Gdy czasu ubywa. To nie kwestia nastawienia, nawet nastawienia kręgosłupa, czy oka w słup. O tej niemodnej, startej, nie tyle co natarczywej, co nieproszonej, zapomnianej, spychanej. Tej, którą tak łatwo — u kogoś ocenić, albo naciągnąć. Tej, której my, młodzi nie chcemy, albo nie zauważamy, bo przecież nasza własna, jeszcze nie majaczy na horyzoncie, zanim to nastąpi zawojujemy świat. Chcesz wietrzyć i wierzyć w pozytywne myślenie, bo to wygodne dla nas, dla reklamodawców, dla całej rzeszy marketingowych zastępów ludzieńków pchających trybiki mechanicznych Ważnych Straw i Straw. Niewypowiedziane i nieobłaskawione. Niestrudzone i minione. Życie, które gniecie, które mija, które zabija ślad zdziwień, możliwości, znaków, smaków…

[D.Hockney, Mr and Mrs Clark and Percy,akryl na płótnie, Londyn, zródło Wikipedia].

2 myśli na temat “[545]. Koraliki.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s