[508]. O cierpnącej, cieknącej, cierpiącej, śniącej albo jeszcze innej, ale jednak: o cierpliwości.

Stanisław Jerzy (co chciał pewnie nie jeden raz na laurach z)Lec (może nawet z wycieńczenia?) napisał kiedyś— nie wiadomo, czy w akcie desperacji, czy w chwili wytchnienia, olśnienia:

Trzeba mieć dużo cierpliwości, aby się jej nauczyć.

Myśl ślę w przestrzeń, czy też idę zeń, zen. (Myślę), Przeżuwając żeń-szeń, że pewnie jest, że jest, tylko bardzo, albo przynajmniej dobrze się kamufluje. Cierpi ta liw [w] ość, tkliwość i delikatność, Herbertowską czułość oś(ć) którą wyznacza dla oglądu świat(ł)a to nitka . Szlaczek, nie szlak. Żyłka led dwie? Nie, analogowa, w pojedynczej liczbie [wy]rażona

Bernard Shaw mawiał (w) tak(t):

Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki,
pływa
ć pod wodą jak ryby,
brakuje nam tylko jednego …..
nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie…

***

[Prządki, albo Baśń o Arachne, Diego Velázquez, olej na płótnie, Prado źródło zdjęcia Wikipedia].
Ro(c)k kruszy się niczym ciasto. (Melodia) Kończy czy mnożysz raczej ciąg dalszy ciąg czy…Pętelka ugrzęzła w kropce. Wzdłuża się w przecinek albo część cudzysłowu?

***

Czytaj Dalej „[508]. O cierpnącej, cieknącej, cierpiącej, śniącej albo jeszcze innej, ale jednak: o cierpliwości.”

Reklamy