[370+2]. Kwestia smaku.(#pytaj_ni[c]k).

Przez jakiś czas myślałam, że tęsknota spogląda w przeszłość, a pragnienie skierowane jest ku przyszłości, dzisiaj wiem, to co intuicyjnie przeczuwałam, że to nie jest kwestia usytuowania wektorów. Dzisiaj wiem, r ó w n i e ż wiem,  jestem głęboko przekonana, że kwestia rozstrzygająca to coś zupełnie innego. Przecież możesz tęsknić za czymś, czego  nigdy nie  miałaś/ miałeś okazji doświadczyć. A możesz pragnąć tego co już było Twoim udziałem.

Myślę sobie, że przynajmniej po części utożsamiamy tęsknotę z przeszłością dlatego, że głównie  mylimy o niej w kategoriach zrobienia czegoś po raz ostatni, a więc z czymś przynajmniej raz dokonanym, zamkniętym w tym co było,było więc minęło, jak mawia/ła Poetka, również dlatego, że nie wiemy, w większości przypadków,czy to co robimy, w danym momencie, to natsz nie tylko  raz ostatni, ale na prawdę ostatni, i czas który musi upłynąć zanim określimy coś jako: już na wieczność dokonane, po części w jakiś sposób nas oddala, ale i podkreśla i czas i przedmiot tęsknoty . To ważna, cecha, i jedna, a nie jedyna.

 

Dzisiaj, jest mi blisko do pojmowania tęsknoty i pragnienia w inny sposób. Proszę pomyśl na chwilę o zmyśle smaku. Zastanów się, proszę, czy nie jest tak, że potrawy, które postrzegasz jako wykwintnie Ci smakujące, nie te, które lubisz, ale te, które pamiętasz, że Ci baaardzo smakowały, ich cechą była głębia smaków? Nie tylko to, czy było słone, czy słodkie, a jeśli np było by tylko słodkie to pewnie było by mdłe, a więc musi być przełamane przynajmniej jeszcze jednym kontrastowym smakiem, ale nie tylko nim.  Pewne przenikanie się faktury, konsystencji, tego czego poszukujesz w potrawach (bo na przykład nikt nie przygotowuje tak rosołku jak Mama/Babcia, Dziadek, Tato, czy Wujek Rafał) zapachu i sposobu podania (no i kontekstu, czyli np tego czy byłyśmy/ byliśmy głodni w danym momencie).

Nie musisz, poznać smaku czegoś, za czym tęsknisz.

Drugi przykład: z czego składa się muzyka? Tak lnie po pięciu latach na Akademii Muzycznej, W jaki sposób jest postrzegana, rozumiana, opisywana, czyli z czego się składa. Z dźwięków, ktoś/ia powie. Ok, także, z akordów osadzonych w rytmie, głośności,   także z interwałów (nie chodzi o łacińskie rozumienie tego stwierdzenia: „miejsca pomiędzy szańcami”). Ale o odległość między dwoma dźwiękami, czyli inaczej pisząc z momentów ciszy, czyli pewnego połączenia.

Jeśli masz ochotę, to zadaj sobie dziś pytania:

Za czym tęsknisz[konkretnie]?

Czego pragniesz[konkretnie]?

I jaki jest wspólny mianownik, wspólne mianowniki tego połączenia, czym są owe połączenia[konkretnie]?

Życzę Ci owocnego dnia.

#pytajni[c]k.

Reklamy

6 myśli na temat “[370+2]. Kwestia smaku.(#pytaj_ni[c]k).

        1. Hmm. Widzisz, dobrze, że odpisałam na komentarz, bo nigdy bym się nie domyśliła, że o to Ci chodzi. :). Jeśli coś dla Ciebie jest niejasne, proszę, pytaj. Co dla Ciebie jest niejasne? 🙂

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s