***

Nie dorastają mi słowa, a nowych jeszcze nie ma. Niech rosną, kolorują się fakturą te, które są niech nasączą się znaczeniem. Strzepną zmęczenie. Ciążą geografią zmarszczek i bruzd. Puk, puk, czy ktoś tu jeszcze jest? Wzorzec napięciowy pod czaszką. Gdzie szlaja się życzliwość, gdzie złość posiada swoją ość, która stoi w gardle fizjologii.

Czwartki pani Julii więdną jak jej skóra.

***

Słowa są, ale rzeczywistość daje mi popalić, a ja ani nie jestem nałogowa, ani nie lubię się prażyć na plaży, czy na innych rusztach więc i mnie nie trzeba palić słońcem. Do tego jeszcze nie mam jeszcze internetu, który nie wisi w powietrzach miejscach wielu.

7 myśli na temat “***

  1. To normalne, że pewne słowa muszą dojrzeć, nasączyć się znaczeniami i skojarzeniami. Wtedy smakują jeszcze lepiej, niż gdyby je podać tak całkiem na świeżo, już-teraz-zaraz-natychmiast 🙂 Często tak właśnie mam z notkami u siebie.

    Normalny jest też okres pewnej ciszy, jeśli akurat żadne nowe tematy uparcie na myśl nie przychodzą. Byleby tylko owa cisza nie trwała zbyt długo, bo robi się wtedy niezręczna i niepokojąca dla otoczenia 😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. Na pytanie czy ktoś tu jeszcze jest odpowiadam: dopóki mam Twojego bloga w czytniku RSS, dopóty będę tu zaglądał nawet jeśli będziesz pisać raz na rok albo i rzadziej. Trudniej usunąć mocz z basenu niż pozycję z mojego czytnika RSS 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Bardzo lubię te Twoje zabawy słowem i ciekawe ich zestawianie. Czwartki więdnące jak skóra i wzorzec napięciowy pod czaszką trafiają do wyobraźni i pozostają na długo.
    Życie nikogo nie rozpieszcza, a szkoda…
    Zasyłam serdeczności

    Polubienie

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s