[467]. Garść. (albo: Bar -i to ten- w Folies-Bergere).

- Czym to ja się spodziewał Pić z takimi jak wy Pierwszy będzie mi śpiewał Drugi będzie mi wył Cyk, kompania na zdrowie Pijmy głębokim szkłem Ja wam dzisiaj o sobie opowiem W barze "Pod zdechłym psem" - [Bar pod zdechłym psem, Władysław Broniewski]. Ostatnio mało mnie tutaj. Chociaż nie, jestem tutaj, zaglądam, odpowiadam. I … Czytaj Dalej [467]. Garść. (albo: Bar -i to ten- w Folies-Bergere).

[463]. Wujek Staszek, ten co na nazwisko miał Lem. Dyktanda czyli… W jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dziś Michała – uczył pisać bez błędów.

  Zastanawiam się Zastanawiam nie zasłaniając, słaniając raczej, składając, słaniając się stojąc na jednej myśli bardziej wyg(ł)odnie  głodnej chłodem  zmierzwioną potem niż, niż tak, to on na drugiej długiej, może chmurnej. Zastanawiam się, a myśl owa gnie się ginąc do wypłynięcia gotowa, gotować się w dół przez mur z chmur. Dlaczego to nastrój trzeba stroić … Czytaj Dalej [463]. Wujek Staszek, ten co na nazwisko miał Lem. Dyktanda czyli… W jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dziś Michała – uczył pisać bez błędów.

[463]. Kilka (słów).

Kilka słów (o nas) wymyka się gramatykom powszedniego ciążenia moknącym i  mknącym ku zmarszczkom zmierzchu z(a)wie ruchom para bo licznym, licznym, licznym. Kilka słów o nas rzeczy oczywistość zmienia. I z nazwiska i z imienia sny, czkawką ech  przy_ (po)mijane. Imionom dni nadajemy posmak zdziwienia i (pół)pauz. Rym rytmu.Oddech krokom, fakturę  konturom (koloratur choćby kolokwialnym). … Czytaj Dalej [463]. Kilka (słów).

[457]. …

Łuszczę się, zrzucam myśli niczym naskórek. Cienio_(i)rytuje spojrzenia. Z wrzeń przygasza żar.Ty perspek.ty.wy. Blisko mi dal, daleko, coraz bliżej. Jednak na (w)znak i wprost do (tęsk)noty. Marszczy się płacz jak przeźroczysta skóra osiemdziesięciolatki i z(a)nika jasną cienką blizną dn(i)a. Sierpień pachnie wspomnieniem, kurzem, i zbyt krótkimi zdaniami połykanymi bez przeżuwania,lepkimi  letnimi popołudniami gdy niebo miarowo … Czytaj Dalej [457]. …

[452]. Stań. [W]stań posłuchaj jak Tomasz Stańko gra(ł). Przystań. Zmruż uszy. O przyStańkach.(O)Stańce, czyli to co zostało…

każdy moment wyboru jest momentem odwagi. Po takich momentach pojawia się we mnie głębokie zadowolenie. W końcu wszytko powstało z wielkiego wybuchu. I to jest właśnie rzeczywistość. Od katastrofy do katastrofy. Najważniejsze to nie ulec lękowi i dokonywać wyborów. [ Koniec rozterek,[w:] „Zwierciadło”,  2008, 8/1942, s. 14]. (O)Stańce, czyli to co zostało... Właściwie następny artykuł … Czytaj Dalej [452]. Stań. [W]stań posłuchaj jak Tomasz Stańko gra(ł). Przystań. Zmruż uszy. O przyStańkach.(O)Stańce, czyli to co zostało…

[270+3]. Ważniejsze (od) pięćdziesiątki (a nawet od trzech), ech.[Seria: #pytaj_ni[c]k].

Jest taka liczba, zapewne. Zapewne nie j e d n a. I nie jedyna. I podzielna i dzielna w inny sposób. Liczba Dunbara, czyli antropologa, który zajmował się badaniami nad zdolnościami naczelnych do zawierania i utrzymywania trwałych więzi społecznych.   T r w a ł yc h , to słowo klucz francuski wiolinowy, dowolny i … Czytaj Dalej [270+3]. Ważniejsze (od) pięćdziesiątki (a nawet od trzech), ech.[Seria: #pytaj_ni[c]k].

[448]. Szereg zapisków.

  Scena malowania portretu? Niczym z teatru, samo oświetlenie sceny, jak z baroku wycięte, wyjęte. Gra wizualna niebanalna.  Nadgryzienie przestrzeni jeśli tylko potrafimy patrzeć. A jakże. W centrum dziewczynka (szykująca się do przyjęcia pozy właściwej)jedyne dziecię pary królewskiej,  o świdrującym spojrzeniu, w towarzystwie dwóch dwórek. Jane włosy, ściśle zaznaczona szczęka...Karlica i liliput, jakbyśmy drzewiej użyli … Czytaj Dalej [448]. Szereg zapisków.

Vilhelm Hammershøi, Sonnige Stube, 1901

[444+2]. I z dystansu i na wznak.

Słowo, które potwierdzając zamyka zaprzeczając otwiera, a może jednak, odmyka jedynie? Nie?  Nieodwracal (n i e) (?), cal po calu. Centy me tr po centy m e t r z e. Połyka bez żucia, bez życia. Bez pulsu i bez zaskoczenia. Tnie równo. Jednak. [Vilhelm Hammershoi] Ida, czytająca list [źródło zdjęcia]. #medytacyjni[(c)k] *** Nie zastanawiam … Czytaj Dalej [444+2]. I z dystansu i na wznak.

[429+1]. PS. Równania (sprzeczne) albo o rodzaju napięcia.

(...)Nauczył mnie tego, że sprzeczność, jest często najlepszą drogą do prawdy.   [Poniedziałkowe dzieci, Just Kinds, Patti Smith, Czarne, Wołowiec, 2012]. ***   T y l k o, co to jest s p r z e c z n o ś ć ? Co zwłaszcza zawłaszcza a co tylko zawiera? Ma w sobie rzeczown(c)ik rzecz, … Czytaj Dalej [429+1]. PS. Równania (sprzeczne) albo o rodzaju napięcia.

[429]. (Wy)łuskane.

(...) pomyślałam wtedy, że w Robercie kryje się jeszcze cały świat, który muszę poznać.   *** Nic nie jest skończone dopóki Ty tego nie zobaczysz--- mówił. *** (...) w tym małym wycinku czasoprzestrzeni porzuciliśmy naszą samotność i razem zastąpiliśmy ją ufnością. *** (...) ----Szukasz drogi na skróty--- powiedziałam.       ---- A dlaczego miałbym wybrać najdłuższą? ---odparł. *** … Czytaj Dalej [429]. (Wy)łuskane.

[421]…A morze (zupełnie inaczej).

Zmęczenie rozgaszcza się po zmarszczkach tka w tkankach wzór w mięśniach, myślach, gestach, słowach, czcionkach i jedynie oddech spokojny, głęboki i gładki. Wdech. Wydech. Wdech. Wydech. W dekadencjach definicji, melancholiach, rad_oś-ciach! Puzzle. Kontinuum. Pro_ ce s. A może cis, może des. Kołyska oddechu. Jego ciepła (u)lotność... Zależy od nuty, która napiera na od_(ś)cisk. Fala nie … Czytaj Dalej [421]…A morze (zupełnie inaczej).

[Maria Magdalena, Georges de La Tour].

[420]. … I inne pieśni.

Lubię słowo: «Idąc». Czasami je przeglądam, dam, i oddam, dystans szans, czasami liżę, biorę na język, prze-gryz-gryz-am,przeżuwam i przeżywam, nie(z)byt mistycznie, chociaż stycznie jak najbardziej.l tak żeby puściło soki. Przerzucam między (palcami). Masuję. Mięśnie gramatyki ważą gram, gra znaczenie znacznie. Idąc. Idą, ale i idąc. Można robić przestrzeń, czas, dzień. Ruch. To właśnie jest u-szycie … Czytaj Dalej [420]. … I inne pieśni.