257.

Wypisy ze snów użytecznych zbiera. Na język fakturę słów lekko. Dni powszednich miejsca przebyłe. Niewystygłe wspomnieniem. Jeszcze ciepłe. Mądre pamięcią niewyblakłych wspomnień. Mości się w teraz. Bawiąc się miękką geometrią linii na mapach.

[15+2].[18+2]. Klamry.

Porządkuje [oczy]wistości. Spojrzenia wejrzeń i podejrzeń. Zmieniam świat , świst, świt na przedpołudnie, to drugie na popołudnie, złudnie marudnie albo wieczór na ten, który oddycha czernią nocy. Ogląd(_)[m]am. Oglądam. Ciało. Swoje. I przesypuje myśli. Klepsydra. Katedra. Hieronimus (Bosch) i Jan (Vermeer). Zaglądam przez ramię Czesławowi (Miłoszowi). Uczestniczę w życiu zużywając czas_ów_(ni[c]ki). Może zdarzy mi się … Czytaj Dalej [15+2].[18+2]. Klamry.

218. Jeszcze więcej pytań. I jeszcze więcej pytań. I… Tekst dla Cierpliwych i Wymagających. [Daję słowo. I to nie jedno. I znów o relacjach. I Akcj(aa![ch)].

Jeśli ktoś_ia myślał/a, że zniknę, to się grubo myśłał/a, wow, aua  myślał/a, mylił/a. Qrczę, skurczę, też się nie skruszę, skurczę tyż nie. Skruszę trochę czcionki, nie kopii, oryginał będzie O! OOO…O! UUuu! U_waga (waga ciężka, nie cienka, i nie piórkowa, kto pisze w Internet_ach piórem?). Uwaga, uwaga, będę będę się powtarzać, po,po, po i tarzać … Czytaj Dalej 218. Jeszcze więcej pytań. I jeszcze więcej pytań. I… Tekst dla Cierpliwych i Wymagających. [Daję słowo. I to nie jedno. I znów o relacjach. I Akcj(aa![ch)].

211. Ups, za, za, „za” i „po”. No nic. Trudno. Zapomniałam… (Jaki był tytuł wpisu?)… Ktos(ia) pamięta? Nie?

— Czy to konieczne? – pyta Eurydyka. Hermes uśmiecha się i milczy. Idą. A ciemność rozstępuje się przed nimi. i zaraz na powrót zamyka. Tak kroczą przez niezliczone bramy. — Czy to naprawdę konieczne? – pyta Eurydyka — Orfeusz jest stary – mówi- więc niedługo będę z nim żyła. Z a p o m i … Czytaj Dalej 211. Ups, za, za, „za” i „po”. No nic. Trudno. Zapomniałam… (Jaki był tytuł wpisu?)… Ktos(ia) pamięta? Nie?

170. Głowa i namysł.

Człowiek nie żyje wyłącznie swoim życiem osobistym, jako jednostka, ale świadomie lub nieświadomie, również życiem swojej epoki i swojego pokolenia. [Tomasz Mann].   [Atlantyda, słowa: Wisława Szymborska, muzyka i wykonanie: Grzegorz Turnau, Płyta: To tu, to tam, Pomaton  EMI1995]. Gdybym miała wskazać jedną poetkę/poetę, z twórczością, której się identyfikuję bez wątpienia, że to twórczość Wisławy … Czytaj Dalej 170. Głowa i namysł.

168.Ooooo[och]!: O drodze.

Dla Tych osób, —które nie wiedzą. Dla Tych osób — co na progu wyglądają cienkiej linii horyzontu. Dla Tych osób — co w Drodze. Dla Tych osób — które myślą,że zbłądzili/zbłądziły. Dla Tych osób — co idą pewnym krokiem.   Trzymam kciuki. *** 1. [Linoskoczek, Andrzej Zaucha i Anawa,1973 rok, źródło]. 2. [Dare, źródło].

167.Ooooo[och]! Zmiana.

Wychowywała w sposób dość szczególny. Miałem lęk przestrzeni jako dziecko. Matka postawiła drabinę w ogrodzie i codziennie musiałem wchodzić o jeden szczebelek wyżej. Aż do końca. Byłem dość lękliwy. W czasie okupacji bałem się jeszcze bardziej. Nie chciałem odchodzić daleko od domu. Nic dziwnego, rzeczywiście było niebezpiecznie. Matka wyznaczała mi codziennie dalszy odcinek do przejścia. … Czytaj Dalej 167.Ooooo[och]! Zmiana.

135. Alfabet blogowy (I). Z przymróżeniem oka.

Takie wpisy publikuje się zazwyczaj z okazji rocznicy, obowiązkowo okrągłej, nie obłędnej, ale raczej obłej. Tak, obchodzę rocznice, wszelakiego autoramentu, ale nie wie czy one obchodzą mnie. Może być pierwsza z brzegu, druga, albo całkiem nie, obrócona dnem. Ponieważ jednak nic tu nie jest tak jak było, i tak jak będzie na innych blogach. Ponieważ, … Czytaj Dalej 135. Alfabet blogowy (I). Z przymróżeniem oka.

131. Dziesięć, czyli impresja o czytaniu.

Wilhelm Conrad Roentgen, na początku miał zostać inżynierem, jak wiemy Historia potoczyła się inaczej. Sto dwadzieścia lat temu na początku listopada  1895 roku w Instytucie Fizyki uniwersytetu w Wuerzburgu odkrył niechcąco Promienie X odkrył pracując nad promieniowaniem katodowym.  A prześwietlona ręka jego żony, to najwspanialszy portret świata, no, może hiperbolizuję (odrobinę), ale faktem jest,że za … Czytaj Dalej 131. Dziesięć, czyli impresja o czytaniu.

[Saturday Jazz Pianist].Wojciech MajewskiI Zamyślenie.

Sobota, sobota, sobota! Jest tak wiele pianistek i pianistów, i składów, że nie sposób zamknąć w szesnastu (co) sobotnich wpisów chociażby czołówkę, tych, których twórczości warto się przyglądać, przysłuchiwać… Biorę do ręki album, i pytam się dlaczego właśnie ten? A dlaczego nie? Przekładam płyty, i wykonawczynie, i wykonawców, i koncepcje, i skojarzenia… I tak sobie … Czytaj Dalej [Saturday Jazz Pianist].Wojciech MajewskiI Zamyślenie.

116.Wpis (około)okolicznościowy.

*** Czerwony Tulipan *** Najlepiej ujarzmić zabieganie głębokim oddechem. Jeden. Dwa. Trzy. I wydech. I smak, zapach, kolor, faktura. Świat zadziwia, i zamęcza, i wykręca i zakręca. Wymyślił nieobecność by ulżyć natłokowi ale także hiobowe obarczyć sumienia. Świat gna i się zmienia, wytchnienia, wytchnienia, rzeczywistości spokoju (i) natchnienia…