(17/30). Pauza ćwierćnutowa (albo:westchnienie) (#iskierki).

Nie tylko Lutosławski (o czym wspominałam) czy Prus Bolesław- ten sławny trener personalny i aktywator motywacyjny (także nadmieniłam) nie cierpieli chlustu hałasu. Czy tu, czy tam chlustu narastających szmerów upustu. *** Znużeni zanurzeni zadłużeni w dźwiękach,w szczególności wpychani w szczeliny szczelnie i bezczelnie wypełnione szturmem dźwięków narastających, nieustępliwych...Poszturchiwani zgrzytamy szumem wyartykułowanych wydźwięków dźwięków, a raczej … Czytaj Dalej (17/30). Pauza ćwierćnutowa (albo:westchnienie) (#iskierki).

(16/30). Sobą być. (#iskierki).

Pstryk. Jak często słyszał/eś/aś nawoływanie do bycia sobą? Przestraszam. Przepraszam, do    B y c i a    S o b ą. Znasz to z autopsji? W całej rozciągłości... Ze wszech miar uwolnić drzemiące kreatywności, wyrytych i ukrytych pragnień mgnień. Tylko jeśli kupisz, jeśli wejdziesz szczebelek wyżej, kiedy połkniesz pigułę, schudniesz, urośniesz, zdobędziesz awans, nie będziesz … Czytaj Dalej (16/30). Sobą być. (#iskierki).

(15/30). Pijąc kawę gdzieś indziej, czyli Zamęt. (#iskierki).

Jeśli piętnasty wpis w serii #iskierki to znaczy, że jesteśmy na półmetku! Jakże się cieszę, że możemy być tu razem. Dzisiaj zgodnie z zasadą prze(d)stawioną w tej iskierce. Zrobię coś inaczej. Na lekko, zaczynając tydzień. :-). Primo: Zaprosić do tego, żeby sięgnąć po książkę, ale z tej półki, i o takiej tematyce, po którą zwykle … Czytaj Dalej (15/30). Pijąc kawę gdzieś indziej, czyli Zamęt. (#iskierki).

(14/30). Widok z okna. (#iskierki) [+aktualizacja].

I jak tam było na spacerze? Jakie mieliście/ miałyście widoki na teraźniejszość?   Odkąd w haskim muzeum zobaczyłem „Widok Delft”, wiem, że widziałem obraz najpiękniejszy na świecie [Prust]. Twórczość Jana Vermeera, jest to jeden z najlepiej udokumentowanych w historii sztuki, tak, jestem świadoma, że zdarzały się pomyłki i to nie bagatelne. I to na samym … Czytaj Dalej (14/30). Widok z okna. (#iskierki) [+aktualizacja].

(11/30). jezcanI(#iskierki).

Ludzkie oczy nie zmieniają rozmiaru od urodzenia. Żebra- w trakcie oddychania- poruszają się pięć milionów razy w ciągu roku. Ależ, ależ. Nie o tym.  Nowe badanie podważa teorię, wedle której mózgi osób dorosłych przestają wytwarzać nowe, świeże, nie śmigane neurony. Dziś już wiadomo, że czynność ta nie ustaje, aż do śmierci, jeśli nie jest zakłócona … Czytaj Dalej (11/30). jezcanI(#iskierki).

(8/30). Co się liczy.(#iskierki).

Jedną z potrzeb człowieka jest umoszczenie się w teraźniejszości z własnym kubkiem, meblem i planami (nie mydlić z plamami) na przyszłość. Mieć horyzont zdarzeń. Winston [Churchill] zwykł mawiać: Sukces nigdy nie jest ostateczny. Porażka nigdy nie jest totalna. Liczy się tylko odwaga. Ależ czym jest owa odwaga. Od_ważyć się, czyli w zamyśle, znać wagę czegoś. Wpisany … Czytaj Dalej (8/30). Co się liczy.(#iskierki).

(7/30). Smutny uśmiech Konfucjusza(#iskierki).

Konfucjusz powiedział kiedyś, to co z namiętnością powtarza wiele liderek i liderów, menadżerów i menadżerek i rzesze ludzi o innych profesjach. Nieważne jak wolno stawiasz kroki, ważne byś nie zatrzymał się w drodze. Zdanie wytrych! Doprawdy? Do prawdy dochodzi się powoli z namiętnością wypływającej z ciekawości, z trudnościami, ale i z refleksją, fleksją i mgnieniem. … Czytaj Dalej (7/30). Smutny uśmiech Konfucjusza(#iskierki).

(6/30). Nie przecinam. (#iskierki).

  Nie wiadomo co by było gdyby... Osoby, które mnie znają, wiedzą, że nie przepadam za gdybaniologią stosowaną, która podobnież ma swoją fachową nazwę, która uleciała mi z neuronaliów. Za to wiadomo, czym skutkowało ponaglenie przez władze uczelni w Sant Petersburgu Dymita Mendelejewa, który zobowiązał się, że napisze podręcznik dla studentów. Wiecie, nauka matką wynalazków. … Czytaj Dalej (6/30). Nie przecinam. (#iskierki).

(4/30). Dystans. (#iskierki).

Nie od dzisiaj wiadomo, że śmiech uwalnia od bólu, pozwala chociaż na moment zapomnieć o chorobie, której doświadczamy. I wpuścić (i wypuścić w ramach ćwiczeń oddechowych) trochę powietrza przestrzeni... Nie chodzi o to, by wszystko, wszystkich i zawsze potraktować śmiechem. Nie. Zdecydowanie nie. Zastanówmy się  kiedy ostatni raz śmiałeś/ śmiałaś się głośno i s e … Czytaj Dalej (4/30). Dystans. (#iskierki).

(3/30). Ostatni. (#iskierki).

Ponieważ nie wiemy kiedy umrzemy myślimy o życiu jak o niewyczerpanym źródle. Jednak wszystko dzieje się tylko pewną ilość razy, tak naprawdę bardzo małą ilość. Jak wiele razy wspomnisz jakieś popołudnie z Twojego dzieciństwa? Popołudnie, które jest tak ważną częścią ciebie, że nie wyobrażasz sobie życia bez niego. Może jeszcze cztery lub pięć razy, może … Czytaj Dalej (3/30). Ostatni. (#iskierki).

(2/30). Jak dobrze wstać (niekoniecznie) skoro świt.

Któż/ która nie pamięta o tej radosnej pieśni p(ersf)a(s)zyjnej, o znamiennym tytule ran ku ratunku? Nie, nie tak to leciało:Radość o poranku? Otóż oksymoron w postaci czystej. Niezależnie, o której nam wybije dzwon(ek) budzika. Dziś będzie, krótko o jednej z moich praktyk. Po pierwsze dobry sen, to błogosławieństwo, ale tym, nie będziemy się dzisiaj zajmować. … Czytaj Dalej (2/30). Jak dobrze wstać (niekoniecznie) skoro świt.

(1/30) Reminiscencje lekturowe.

Jak opada liść? Przyglądaliście się, kiedyś jak o! Pada liść? Niespiesznie, albo w mgnieniu oka. Kilka słów o tańcu. Choćby kroku. Krok ku. W t(R)ak(t) jesiennej zadumy. Spacerologia stosowana.  Wpadłam na pomysł. I się nie przewróciłam, że można by zrobić eksperyment blogowy. Tu i teraz, i przez następne trzydzieści dni. Kolej!No... Będą tu się ukazywały … Czytaj Dalej (1/30) Reminiscencje lekturowe.