[379]. Zapowiedź: /Albo: Lakmusowy/.

Labirynt. Lapidarium. Las>Lakmusowy< (papier(ek)))? Grzegorz Turnau wydaje album: L z okazji swoje okrągłej rocznicy urodzin. Jest to być, mnożę? Może podróż przez czas.Po widokach na przeszłość (album pt: 7 Widoków w Drodze do Krakowa) roztaczamy kraj_ (i )_obrazy wspomnień, zapomnień, i (prze)widywań?   Dwadzieścia dwa lata temu Teresa Kotlarczyk zaproponowała Kompozytorowi współprace przy okazji powstawania cyklu … Czytaj Dalej [379]. Zapowiedź: /Albo: Lakmusowy/.

[377]… By powrócić.

Zastanawiasz się może czym jest uroda? Czym jest i jak sma(kuje) uroda chwili? Barwy, zapachy, smaki, faktury, spacery, wzory. Mozaiki, gesty i tiki. To wysłuchanie koncertu w filharmonii,  gdzie dźwięk ma nie tylko brzmienie, ale i smak, zapach i obraz, to fuzja, i przenikanie, synteza, trans-fuzja, podróż w czasie, nie tylko dlatego, że niektóre z … Czytaj Dalej [377]… By powrócić.

[281]. :-).

http://www.youtube.com/watch?v=5OoxxMXLeK0 [Game day. Jon Schmidt,Piano Guys,  źródło nagrania]. Siedzimy, a z nami świat. A przynajmniej jego część. Ta, którą można ogarnąć okiem, dotknąć ręką, pomacać stopą. To wlewa, to wylewa, ziewa, ktoś chodzi, ktoś chłodzi, krzyczy, milczy, rozlicza, wylicza, zapamiętuje by zapomnieć, albo odwrotnie. Siedzimy w cieple, wlewa się do uszu zamszowy szum. Jest ciężko, … Czytaj Dalej [281]. :-).

[15+2].[18+2]. Klamry.

Porządkuje [oczy]wistości. Spojrzenia wejrzeń i podejrzeń. Zmieniam świat , świst, świt na przedpołudnie, to drugie na popołudnie, złudnie marudnie albo wieczór na ten, który oddycha czernią nocy. Ogląd(_)[m]am. Oglądam. Ciało. Swoje. I przesypuje myśli. Klepsydra. Katedra. Hieronimus (Bosch) i Jan (Vermeer). Zaglądam przez ramię Czesławowi (Miłoszowi). Uczestniczę w życiu zużywając czas_ów_(ni[c]ki). Może zdarzy mi się … Czytaj Dalej [15+2].[18+2]. Klamry.

223. Lekko.Cicho. Przyjemnie.

Przechodzę nie tyle od młodości do starości, bo mam takie przeczucie, że w tej ostatniej zagnieździłam się od jakiegoś czasu, ale przechodzę kryzys czytelniczy. Nie będę się tu wdawała w szczegóły, chociaż to podobno w nich siedzi diabeł, może właśnie dlatego?dobrze, że nie chodzi. Tylko nieruchomo tkwi, jakżeż można tkwić ruchomo? Ale nie o tym. … Czytaj Dalej 223. Lekko.Cicho. Przyjemnie.

219. Szurając.

Upal. Upał. Minął. Dym z papierosa. Pety niedbałości uparcie niezauważalnie drążą czerń. Oddycha miarowo. Beton, kurzem się krztu tusząc. Nie, to tylko przesłyszenie. Śśświst, szmer ledwie. Nie, nie, to nic. To tylko organizm. Własny. Burczenie w brzuchu. Dialog ze światłem. Nie sycącym, niknącym, cym, cym, cym. Monolog ze świat[ł]em. Wracamy. Na dworzec. Perony.  z żelazną … Czytaj Dalej 219. Szurając.

191. [Trzy szybkie].(5).

Znam i takich znawców i znawczynie jazzu, którzy (które) wiedza kończy i zaczyna się na tym co nagrał Leszek Możdżer,a i to wiele. Uważają, że wiedzą wszystko, ale gdy przychodzi do podania ulubionego wykonawcy, czy wykonawczyni, podają tego, który jest stricte popowym, ale kojarzą, znaczenie i zbieżność słów Leszek i Możdżer, i wiedzą, że to … Czytaj Dalej 191. [Trzy szybkie].(5).

[83+2]. [A_]varia.

Jest  czas gdy wszystko się butwieje, wybrzusza,nabiera wiz[n] i krzy się niemiłosiernie i nie jest to bynajmniej Picasso. Nie wyrabiam na krętach i  zakrętach. Przepraszam, tych którzy i które czekają na nowy wpis z nie nowego cyklu. Oczywiście mogłabym machnąć recenzję, pożonglować kropką i kreską i  z (nie) uporządkowaną czcionką, ale to nie było by … Czytaj Dalej [83+2]. [A_]varia.

171.Cztery szybkie: Pieśni łagodnych, czyli ta filmowa niedziela.

    Muzyki można słuchać na wiele sposobów, ilu ludzi, tyle możliwości, upodobań i nawyków. Pewne gatunki narzucają sposób uczestniczenia w muzyce (bo tak wolę o tym myśleć), ale nie koniecznie jest on jedyny, choć bywa wiodący. Np w filharmonii, bywają wyjątki, takie jak np Grupa Mozarta, ale jej członkowie wpisują się w pewną, rozrywkową konwencję, … Czytaj Dalej 171.Cztery szybkie: Pieśni łagodnych, czyli ta filmowa niedziela.

[95+16].[Saturday Jazz Pianist]. David Kioski/ Consequences/Criss Cross/ 2012.

 Sobota. Zatem jeśli sobota, to jazz, jeśli jazz to piano. Jeśli piano, to nasz cykl. Davida Kioskiego polscy słuchacze i słuchaczki jazzu znają ze współpracy z Michałem Urbaniakiem. Pianista nie rozpieszcza nas częstym wydawaniem płyt, można powiedzieć lapidarność przede wszystkim. Nie wpisuje się zatem w tradycje muzyczek i muzyków jazzowych. Płyta, którą dziś bierzemy na … Czytaj Dalej [95+16].[Saturday Jazz Pianist]. David Kioski/ Consequences/Criss Cross/ 2012.

146. Mgnienie.

Tak już jest,że w powszechnej świadomości kompozytor(ka) to człowiek, który: programowo nie żyje, miał okresy (żył i tworzył "od" "do"), a jego (jej) dzieła, tak zmurszałe, co godne pochwały. Nabożnego wręcz stosunku. Bzdura. Nonsens. Kompozytorki i kompozytorzy muzyki klasycznej, to nie jest wymarły egzemplarz człowieka wyciętego z (programowo) odległych epok. Dowody? Raczej, ze względu na … Czytaj Dalej 146. Mgnienie.