[438]. Hybryda? Naturalnie?!

Dziś, zgodnie z tytułem, o samochłodach. 🙂 Brum! Brum! Nie, nie będziem lać wody.  Można by zacząć tak:To, że żyrafa jest najwyższym zwierzęciem stąpającym po błękitnej planecie, to wie prawie każda osoba. (Przy czym zwiększonej długości nie odpowiada zwiększona liczba kręgów- szyjnych). Jak i to, że żołądek takiego okazu jest czterokomorowy- przeczuwacz, tfu przeżuwacz, wiadomo!  … Czytaj Dalej [438]. Hybryda? Naturalnie?!

[314+2][406+1].[#12 poniedziałków]. Budżet:moje doświadczenia [2]. Lista, lista, lista przebojów, albo inne (a)trakcje.Prosto do celu? Cel? Pal…

Słowo się rzekło, i tak zostało. I jak zostało, tak stało stało i się nie przewróciło. Wracamy do idei #12 poniedziałków, czyli drugi przed nami. Kontynuować będziemy kwestię przed tygodnia, czyli budżetu domowego. Pierwszy krok to taki kulinarno-techniczny, wiedzieć z czym i jak to się je. Drugi, to dy dy, dy, cholera jąka mi się … Czytaj Dalej [314+2][406+1].[#12 poniedziałków]. Budżet:moje doświadczenia [2]. Lista, lista, lista przebojów, albo inne (a)trakcje.Prosto do celu? Cel? Pal…

[406]. [#12 poniedziałków]:Budżet, moje doświadczenia[1].

Pięknisty temat, taki klikalny jak konferencja o wskaźnikach komutatorów przestrzestrzennoczasowych, no dobrze, zostawmy to zanim się pogrążymy i wpadniemy jak inkaust w kompot, czy inna śliwka. Każda osoba wie, że pieniądze wymyślili Fenicjanie (tylko dlaczego tak mało), a przekaz pieniężny i kredyt ci rycerze, dzięki którym, przeklinamy każdy piątek, który wypada trzynastego... Pieniądze w różnych … Czytaj Dalej [406]. [#12 poniedziałków]:Budżet, moje doświadczenia[1].

[370]. Rodzaj[e] starości.

Dzień dobry, w dobry poniedziałek.   Nadgryzłaś, nadgryzłeś już swój po[sz]czątek tygodnia? Drzem dobry? Znaczy, dzień dobry, a nawet najlepszy. Mam dla Ciebie pytanie- prezent, może do porannej kawy, [z]jawy, czy innej jajecznicy. Naprawdę smaczny. Oto ono (no dobrze, będzie więcej niż jedno): Co się w Tobie starzeje? I jak się starzeje, czy murszeje, zastyga … Czytaj Dalej [370]. Rodzaj[e] starości.

[#12 poniedziałków]: /Krótko/: [Zo]Stań.

Myślę sobie. Czasami mi się zdarza i zderza. Spacery to taki cytat z Siebie,ze Świat[ł]a, takowe wejrzenie. Znasz ten zapach ciszy smakowany czubkiem języka, czasami nieco cierpki, a czasami, intuicyjnie słodkawy? Ja też nie. Co nie zmienia faktu, że coraz to częściej odchodzę na kilka kroków od muzyki, gimnastyki jazzowej, czy tej pojmowanej jak najbardziej … Czytaj Dalej [#12 poniedziałków]: /Krótko/: [Zo]Stań.

344.Trzy w jednym. Trzeci element, czyli REMedium (#12 poniedziałków), (#bo świat jest ciekawy!) [antystresow_nick3].

[Dla Renyi]. Niech się spełnią wyśnione marzenia, a przynajmniej, to najważniejsze. Za górami, za lasami, za siedmioma do[linkami], czyli gdzieś w sieci, bardzo, baaardzo... Blisko, albo niesamowicie daleko...eko...eko...Eeee, tam! Tfu, A może już tu? Tu? Czy tam? Czytam.Czytajcie  a znajdziecie, znaczy się, znaczy się opowieścią, wieścią... Mogłabym tak zacząć,ale gps zgubił trasę, brak zasięgu,  [lack … Czytaj Dalej 344.Trzy w jednym. Trzeci element, czyli REMedium (#12 poniedziałków), (#bo świat jest ciekawy!) [antystresow_nick3].

[(292+1)+1][314][(314)+1)+1]. (#12 poniedziałków:) Kobieta w czerni, albo pożegnanie z Marią.. Część trzecia (prawdopodobnie) ostatnia.

http://www.youtube.com/watch?v=K5cV8aAkYF8 [Przedostatni walc, Wojciech Młynarski, źródło nagrania]. Skrócony odnośnick do tekstu: http://wp.me/p59KuC-1ei Wiele krojów czcionek i inkaustu nie jednego haust zużyto by pisać o razach (nie od- ani u-) pierwszych, ale jak może smakować robienie czegoś po raz ostatni? Jeśli oczywiście, mamy tego świadomość. Zasypiamy się i budzimy ze świadomością tego, że jeszcze tyle czasu … Czytaj Dalej [(292+1)+1][314][(314)+1)+1]. (#12 poniedziałków:) Kobieta w czerni, albo pożegnanie z Marią.. Część trzecia (prawdopodobnie) ostatnia.

[Sztuka zwycięstwa, Wspomnienia twórcy Nike, Shoe Dog: A Memoir by the Creator of Nike, Phil Knight, tłumacz: Maciej Szczepański, Rebis, 22 listopada 2016].

[(37+1),(327+1)]. Buty, buty i bunty? Nie sprzedawałem butów. Wierzyłem w bieganie.

Życie to wzrost, albo wzrastasz, albo umierasz. [Phil Knight]. Już pisałam, że lektura żadnej książki nie jest w stanie zmienić naszego życia. I nadal jestem tego zdania. Zdania wielokrotnie złożonego. Po(d)partego doświadczeniem. Nie tylko moim. Co nie przeszkadza mi sięgnąć po następną porcję treści, co w pomiędzy czarnymi okładkami się mieści. Naturalną konsekwencją jest, że … Czytaj Dalej [(37+1),(327+1)]. Buty, buty i bunty? Nie sprzedawałem butów. Wierzyłem w bieganie.

[(314)+1]. Dwanaście poniedziałków. /Ćwiczenie pierwsze/.

/... Bo żaden czas stracony nie jest, bo każda chwila drogę wskaże.../ [Krzysztof Cezary Buszman]. Chciałam się zapytać, czy robisz postanowienia? Czy tylko postanawiacie, że tym razem? Że już na pewno. Rzucisz palenie, a nie żonę, albo męża. Nie, nie będzie jednak, ani o jednym, ani o drugim. Wspominałam już o inicjatywie #12Poniedziałków.   Jeśli chcesz, … Czytaj Dalej [(314)+1]. Dwanaście poniedziałków. /Ćwiczenie pierwsze/.