71. I don’t remember…

Kto był chociaż raz na koncercie Urszuli Dudziak wie, że to nie tylko uczta dla entuzjastek (entuzjastów) jazzu (przez Dż wiekie), ale także fantastyczne anegdoty, pogoda ducha i katharsis, plus nauka krzyku, zbiorowe, oczyszczające… O możliwościach, interpretacjach, eksperymentach muzycznych pisać nie będę, odeślę do płyt, a jeszcze chętniej po bilety (jeśli ma się wybór — … Czytaj Dalej 71. I don’t remember…