211. Ups, za, za, „za” i „po”. No nic. Trudno. Zapomniałam… (Jaki był tytuł wpisu?)… Ktos(ia) pamięta? Nie?

— Czy to konieczne? – pyta Eurydyka. Hermes uśmiecha się i milczy. Idą. A ciemność rozstępuje się przed nimi. i zaraz na powrót zamyka. Tak kroczą przez niezliczone bramy. — Czy to naprawdę konieczne? – pyta Eurydyka — Orfeusz jest stary – mówi- więc niedługo będę z nim żyła. Z a p o m i … Czytaj Dalej 211. Ups, za, za, „za” i „po”. No nic. Trudno. Zapomniałam… (Jaki był tytuł wpisu?)… Ktos(ia) pamięta? Nie?

[Klasyczne korepetycje-w dobrym tonie]. Nie tylko guzik (z pętelką).

W średniowiecznym świecie trąd potwierdza aż po naoczną oczywistość, że być chorym to tak samo jak być martwym; ciało zniszczone, rysy zniekształcone, wysięki. Rozkład nie jest jedynie tajemniczym mechanizmem choroby, jest powolnym postępowaniem (…) jest również jej stroną jawną, jej potworną inscenizacją.   [Historia zdrowia i choroby. Praktyki sanitarne od średniowiecza, do współczesności. Georges Vigarello, … Czytaj Dalej [Klasyczne korepetycje-w dobrym tonie]. Nie tylko guzik (z pętelką).

[Klasyczne korepetycje-w dobrym tonie]. Bardzo około. Około okolicznościowo.Fête de la Musique.

  Czas płynie nieubłaganie, i ubłaganie też płynie, wiruje,snuje, zatacza kręgi. Mija(jąc) zużywa czasowniki, wypławia przymiotniki, zdziera przysłówki, i inne słówka nadgryza, dla nadsłówek też nie zna litości, a przynależnym jest napisać, że  mięśnie szczęki ma i on silne, ostre, nienażarty jest nie na żarty. Wpłynąłam na suchego przestwór oceanu (…) Jedźmy, nikt nie woła! Czyli widoki … Czytaj Dalej [Klasyczne korepetycje-w dobrym tonie]. Bardzo około. Około okolicznościowo.Fête de la Musique.

116.Wpis (około)okolicznościowy.

*** Czerwony Tulipan *** Najlepiej ujarzmić zabieganie głębokim oddechem. Jeden. Dwa. Trzy. I wydech. I smak, zapach, kolor, faktura. Świat zadziwia, i zamęcza, i wykręca i zakręca. Wymyślił nieobecność by ulżyć natłokowi ale także hiobowe obarczyć sumienia. Świat gna i się zmienia, wytchnienia, wytchnienia, rzeczywistości spokoju (i) natchnienia…

69. Historia pewnej podróży, czy(li) krajobraz pełen nadziei.

…Szczupły, średniego wzrostu w koszuli z pagonami przechadza się ulicami pociągniętymi werniksem. Ulicami, które mogły być w każdym innym mieście. Ulicami, które prowadzą ku różnym (prze)znaczeniom. Chadzał, to tu, to tam. Szukając dobrze zainwestowanego czasu. Dni bezpowrotnie odzyskanych. przeszłych, dni, które dobrze znamy, a które warte są zapamiętania… Z przemokniętym cieniem, który wiesza na lampie  gubi … Czytaj Dalej 69. Historia pewnej podróży, czy(li) krajobraz pełen nadziei.

56.Racja przed początkiem, czy w środku? Czyli inter_p[r]e_t[acja].

W ten post wpisana jest porażka, i nie chodzi o wstrzemięźliwość, o walkę Postu z Karnawałem, czy raczej kalendarzem i rytuałem. Ale o to, że wszystkie piosenki są o miłości, ba piosenki, byle by tylko o to chodziło! Niektórzy wariaci (i wariatki) tacy jak… sądzą, że wszystko ma swój początek w niej. To są siły … Czytaj Dalej 56.Racja przed początkiem, czy w środku? Czyli inter_p[r]e_t[acja].

[21]. (Nie tylko”Sonet LXXVII”).O tym, że Will(iam) rację m(i)a(ł).

He says, < I’m not really sure how it goes But it’s sad and it’s sweet and I knew it complete When I wore a younger man’s clothes >>” Billy Joel, piosenka tytułowa z albumu Piano Man wydanym w 1973 roku,wyd. Select Music. O codziennej, bliskiej, dalekiej : (zbyt, zanadto, dokładnie). O ostrożnej, odważnej (ponad … Czytaj Dalej [21]. (Nie tylko”Sonet LXXVII”).O tym, że Will(iam) rację m(i)a(ł).

20. Diana Krall.

Można zacząć tak: Postrzeganie i odbieranie muzyki jest kwestią dyskusyjną, de gustibus non disputandum, est— czy jak to tam jest. Nie chodzi tylko o to, że uroda tkwi w uchu osoby słuchającej, albo,(o zgrozo!) że wszystko jest relatywne. Bo to, że wszystko płynie to ustalił jeden z filozofów, a ja nie zamierzam się powtarzać. Albo tak: … Czytaj Dalej 20. Diana Krall.

(505). Gorzkie (gorzkie światło).

Miasto tańczy drżącego kankana w barwnym mleku świateł rozproszone dyszy niebo jak zgaszony dywan namarszczony z flandryjskich koronek asfalt ślisko ucieka przed światłem w łuk w umarłym kadłubie ulicy można bardzo głośno mówić można… bardzo cicho krzyczeć. Latarniami miasto zgasi gwiazdy i dźwięk zacznie w banię nieba wnikać sam zostanę na czarnym asfalcie balansując krawędzią … Czytaj Dalej (505). Gorzkie (gorzkie światło).

[96+2]. Wśród tysiąca ziaren ważna i ważka jest garść pasji. Dobrze, nie tylko garść. (Tak, znowu o kawie).

Czujesz? Ten zapach  jeszcze przed ekstrakcją. A po otwarciu pudełka, saszetki, potem w trakcie kontaktu z ha, ha, ha dwa o. O, znowu o kawie.  Przelewanie, barwa, lekka crema.Odgłosy, zapachy i smaki.     Dotyk opuszkami palców, barwa, równomierny wygląd. Ocena dwóch, trzech, ziaren. Uwielbiam  na nie patrzeć na ich łagodny ruch, niczym aksamitne fale. … Czytaj Dalej [96+2]. Wśród tysiąca ziaren ważna i ważka jest garść pasji. Dobrze, nie tylko garść. (Tak, znowu o kawie).

[363]. Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej …”[Czyli tam, gdzie kończą się legendy].

Zabierałam się za ten artykuł jak za jeżozwierza, ten, tego ten z opowiadania jednego, bądź innego stwora potwora (bo nie ma sensu, przecież wszystkie osoby to czytały, zwłaszcza, że serialofilm, zwłaszcza, że gra)… Jest taka grupa tematów, które pojawiły się jako jedne z pierwszych, ale jeszcze nadal są nie napisane, odkładanie, odwlekane oblekane w kurz. … Czytaj Dalej [363]. Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej …”[Czyli tam, gdzie kończą się legendy].

[317+1]. O grzaniu, rachowaniu i śpiewaniu. (# bo świat jest ciekawy! [2])

Dojrzewała. We mnie. To ją przyjmowałam, to znów była daleka ode mnie. Może przez ekspozycję? Niemniej, zawsze doceniałam kunszt tekstu Pana Wojciecha Młynarskiego i muzykę Pana Władysława Korcza. Teraz, i o nie przez meteorologiczne fantasmagorie, i niezdecydowanie zimy, czy ma zostać, czy jednak odejść bardziej wgryzam się w mięsisty tekst. Errare humanum est. Nawiązując do … Czytaj Dalej [317+1]. O grzaniu, rachowaniu i śpiewaniu. (# bo świat jest ciekawy! [2])