[(239+6)+1]. Si(l)na wola.

Ileż to razy słyszałaś lub słyszałeś, że masz słomiany zapał? Albo, że do wykonania wytrwania, ale nie skonania w danym postanowieniu trzeba naprawdę silnej woli (w domyśle takiej, której Ty nie posiadasz), albo inaczej: ile to razy robiłaś, albo robiłaś postanowienia (noworoczne, miesięczne), że terrraz to już naaapraaaaawdę. I na wygodę i niewygodę,i że… I … Czytaj Dalej [(239+6)+1]. Si(l)na wola.

[595+4]. Grudzień (IV).

Nie wierzę w jasnowidzenie, wolę widzenie jaśniej, wyraźniej. Nie znaczy, że prosta ot,co prostacko nie, chociaż może prościej, tam gdzie krzywiej rad nie rad rad o radośniej. Nie wierzę w prawo przyciągania,wolę przyjrzenie się całości i szczegółowi w tańcu grawitacyjnym. Po woli i powoli fizyka możliwości. Chodź, choć jest trudniej, może zacznie znacznie piękniej, zacnie. … Czytaj Dalej [595+4]. Grudzień (IV).

[557]. I ‚m James. James [B](L)ONT. Ta[ka] kobieta to Skarb[ek].

Już nie ma tej kawiarni. Jest popisujące się złoto. W pośpiechu wykonana reprodukcja. Nie ma chłopców: filatelistów zbieraczy pocztówek i listów. Kolekcjonerów czarno-białych uzdrowisk. Skatalogował ich czas. Nie ma już sobotnich poranków. Dogmatycznej mgły. Krótkowłosych sportowcówce wsłuchanych w umięśnione samogłoski. Nie wybaczam piękna tamtym minionym chwilom kiedy zapadaliśmy się w czerwone skórzane fotele i dodawaliśmy … Czytaj Dalej [557]. I ‚m James. James [B](L)ONT. Ta[ka] kobieta to Skarb[ek].

[454]. Białe jak śnieg, a jednak niebieskie. Nie tylko o katari/j/adach.

Bardzo dobrze pamiętam to niebieskie opakowanie z charakterystycznym, białym napisem. Co więcej, nie miałam szansy o nim zapomnieć -remedium na spierzchnięty nos w czasie katariad, bo toż to kaaaatari/j/ady były i są, nie jakaś tam ledwie stróżka z nosa, lecz potężny obrzydliwie czerwony nochal z przyległościami jakże po tyradach libacji (jestem egzemplarz bezalkoholowy) ale z … Czytaj Dalej [454]. Białe jak śnieg, a jednak niebieskie. Nie tylko o katari/j/adach.

[452]. Para doks, czyli para w kropkę.

Obserwuję czasami (nie tylko gramatycznymi) postępowanie  (nie mydlić ze stepowaniem, czy innym tańcem) dwunożnych i wyprostowanych. I zadziwia mnie ów paradoks. Niektórzy przedstawiciele/ przedstawicielki mylą bezczelne postępowanie z siłą płynącą z odwagi jako przykład na uzewnętrznianie wiary we własne siły, a delikatność za tchórzostwo i zwątpienie  w nie, albo brak asertywności.To tak jakby wierzyć, że … Czytaj Dalej [452]. Para doks, czyli para w kropkę.

[270+3]. Ważniejsze (od) pięćdziesiątki (a nawet od trzech), ech.[Seria: #pytaj_ni[c]k].

Jest taka liczba, zapewne. Zapewne nie j e d n a. I nie jedyna. I podzielna i dzielna w inny sposób. Liczba Dunbara, czyli antropologa, który zajmował się badaniami nad zdolnościami naczelnych do zawierania i utrzymywania trwałych więzi społecznych.   T r w a ł yc h , to słowo klucz francuski wiolinowy, dowolny i … Czytaj Dalej [270+3]. Ważniejsze (od) pięćdziesiątki (a nawet od trzech), ech.[Seria: #pytaj_ni[c]k].

[433]. Pomyślę o tym pomyśle jutro. Bardzo brzydki zwyczaj na P (nie chodzi o pożyczanie albo o p…nie).

[Kto się ceni, Golec uOrkiestra, źródło nagrania]. Jedna rzecz, jedyna rzecz, ta, dokładnie t a, którą odkładasz, dasz kiedyś tam, czyli zrobisz jutro, a jak rzeczywiście przychodzi to jutro zmienia się w dzisiaj, a więc już jutrem być przestaje, a co szkodzi o tę godzinę, dobę odłożyć, na… Wieczne kiedyś, jutro, pojutrze, za tydzień, jak … Czytaj Dalej [433]. Pomyślę o tym pomyśle jutro. Bardzo brzydki zwyczaj na P (nie chodzi o pożyczanie albo o p…nie).

[423]. Czytanie jest jak siłownia dla umysłu. [I o tej czynności znów].

Mogłabym zacząć, i to (z)robię, a co, takim okrągłym (z)daniem. „Czytanie jest jak siłownia dla umysłu” tak, tak, Panowie i Panie z takim oto stwierdzeniem się spotkałam. Spotkałam i minęłam się grzecznie, bo przecież bywają i uogólnienia, i to jest przykładem (i nie chłodzi o to, że stoi przy kładzie, albo, że się pokłada przy … Czytaj Dalej [423]. Czytanie jest jak siłownia dla umysłu. [I o tej czynności znów].