[557]. I ‚m James. James [B](L)ONT. Ta[ka] kobieta to Skarb[ek].

Już nie ma tej kawiarni. Jest popisujące się złoto. W pośpiechu wykonana reprodukcja. Nie ma chłopców: filatelistów zbieraczy pocztówek i listów. Kolekcjonerów czarno-białych uzdrowisk. Skatalogował ich czas. Nie ma już sobotnich poranków. Dogmatycznej mgły. Krótkowłosych sportowcówce wsłuchanych w umięśnione samogłoski. Nie wybaczam piękna tamtym minionym chwilom kiedy zapadaliśmy się w czerwone skórzane fotele i dodawaliśmy … Czytaj Dalej [557]. I ‚m James. James [B](L)ONT. Ta[ka] kobieta to Skarb[ek].

(25/30). (Nie tylko) o teorii budzika (#iskierki).

Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach. [Maya Angelou] Fotografia na początku, to nie moja facjata przed poranną kawą (albo przed spotkaniem z Kafką) chociaż… Nie, nie ja inaczej się czeszę, chociaż cieszę się pewnie nadobnie podobnie… Nie brnijmy w ten temat. Chociaż pomyśl, czy i Ty nie … Czytaj Dalej (25/30). (Nie tylko) o teorii budzika (#iskierki).

(13/30). Łagiewki, woreczki i inne spacerologie stosowane. (#iskierki).

(Pompuj zęzę, Banana Boat, źródło).   Jeśli mówimy o uchu człowieka, to na jednym wdechu, bardzo często są wymieniane trzy najmniejsze kości występujące właśnie tam, a dzisiaj, o czymś zupełnie innym. (Miejsce na fanfary) utriculus.Odpowiada za przekazanie wrażenia przyspieszenia zarówno na boki, do przodu do tyłu, jak i w płaszczyźnie poziomej. Za to woreczek, także … Czytaj Dalej (13/30). Łagiewki, woreczki i inne spacerologie stosowane. (#iskierki).

[453]. Nie wiem nic, nic o snach (ważek, ciem i motyli).

Nie wiem nic, nic o snach (ważek, ciem i motyli). Tli się dzień, żarzy skwarem sierpniowym jeszcze, jeszcze, jeszcze je szcz eeee. Skąd płynie spokój? Rozlewając się na barki i wzdłuż kręgosłupa.Rozluźniając mięśnie i oddech. Szmer. Głaszczący kształty i faktury, nasycający barwy i zapachy. Gdzie ma swoje źródło, bijące, żywe, i orzeźwiające niczym łyk powietrza, … Czytaj Dalej [453]. Nie wiem nic, nic o snach (ważek, ciem i motyli).

[447].

 Blisko blisko było choć miejsca nie wymościło zdarzeniem drgnięciem czy naddzieranym cieniem cięgiem ciągu zdarzeń zadrżeń rachunkiem chociażby prawdopodobieństwa (wdowieństwa) po godzin minionych minutach ułożonych w kalejdoskop głów czy gestów rozmów (z)milczeń znaki, tym bardziej, przystankowe bilans bardziej niż balans   bez szans i czasu na zapas  w zmyśleniu  w zamyśleniu  w myśleniu  w oka … Czytaj Dalej [447].

[444+1].[za][nim].I…

KontraPunkt.  Ta? Tanie ta nie? Drogie, drogie drogie drogi. Tam ta ta ta taram tam tam taram ta tamta bardziej.(nie)chciej. Chwiej, chwiej wietrze wiej, wiej, Więcej. Ech,o, ech. Wdech. Wydech. Wdech, ech. Świst,  szum, strumień, mień, zamień (garść mgnień). Mniej bardziej? Bardziej m(n)iej? Miej.Miej. Miejsce. Punkt. Szkicuj zwędź zawęź krawędź namacaj, w palcach obracaj. Smakuj … Czytaj Dalej [444+1].[za][nim].I…

[433]. Pomyślę o tym pomyśle jutro. Bardzo brzydki zwyczaj na P (nie chodzi o pożyczanie albo o p…nie).

[Kto się ceni, Golec uOrkiestra, źródło nagrania]. Jedna rzecz, jedyna rzecz, ta, dokładnie t a, którą odkładasz, dasz kiedyś tam, czyli zrobisz jutro, a jak rzeczywiście przychodzi to jutro zmienia się w dzisiaj, a więc już jutrem być przestaje, a co szkodzi o tę godzinę, dobę odłożyć, na… Wieczne kiedyś, jutro, pojutrze, za tydzień, jak … Czytaj Dalej [433]. Pomyślę o tym pomyśle jutro. Bardzo brzydki zwyczaj na P (nie chodzi o pożyczanie albo o p…nie).

[421]…A morze (zupełnie inaczej).

Zmęczenie rozgaszcza się po zmarszczkach tka w tkankach wzór w mięśniach, myślach, gestach, słowach, czcionkach i jedynie oddech spokojny, głęboki i gładki. Wdech. Wydech. Wdech. Wydech. W dekadencjach definicji, melancholiach, rad_oś-ciach! Puzzle. Kontinuum. Pro_ ce s. A może cis, może des. Kołyska oddechu. Jego ciepła (u)lotność… Zależy od nuty, która napiera na od_(ś)cisk. Fala nie … Czytaj Dalej [421]…A morze (zupełnie inaczej).