[614]. Sen Stefana, albo wehikuł czasu.

Przejrzeć się, wejrzeć, zobaczyć, dotknąć… Zapraszam Cię dzisiaj w podróż. Możesz wziąć ze sobą myśli, zdarzenia i w kubku ulubiony napój. Zapraszam, 🙂 miłego czytania. Do zobaczenia w komentarzach.
PS. Kubek jest tu nie bez kozery, najlepiej przeźroczysty… Pozostaje pytanie:Dlaczego w czasach starożytnego Rzymu dobrze było władać podręcznym piorunem…? Na szczęście nie bez odpowiedzi.

[391]. Co by powiedział pan Andersen, czyli: ulepimy dziś bałwana?

Chybcikiem, i krótko, spolowato, bo temperatury spadają, a że przymarzają, to ciężko je podnieść. Doskonale wiem, obraz liczy sobie już prawie pięć zim (bo użycie słowa wiosen, jest hmmm nie na miejscu). Co jak co, ale z kinem nie jestem na bieżąco. A może po prostu jestem wymagająca? Nie wiem. Jakkolwiek, jeśli ktokolwiek nie widział … Czytaj Dalej [391]. Co by powiedział pan Andersen, czyli: ulepimy dziś bałwana?

[324].Humor(k)reska, „Wiedźmikołaj” to nie (tylko) humordraska, sens tu iskrzy, a (z)dziwienie trzaska.

Jeśli Kto/sia chce sobie wymasować (albo wymacać) lingwistycznie neuronalia i inne utensylia myślenia i mylenia, to Wiedźmikołaj Terrego Pratchetta jest doskonałą okazją ku temu (łącznie z zagwarantowaniem delikatkoślawego ich łaskotania).  W trakcie lektury można spokojnie oblizywać palce. I drapać się po mózgoobwodnicy. Ta pięknie brzmiąco rytmiczna fraza, ta sarkastyczna faza. To obieranie znaczenia, łącznie z … Czytaj Dalej [324].Humor(k)reska, „Wiedźmikołaj” to nie (tylko) humordraska, sens tu iskrzy, a (z)dziwienie trzaska.

252. Wyimki, przyimki i inne przy…Widzenia (?) Senne mary. Czary mary.

[ Ka një mot, Elina Duni Quartet, ECM, wrzesień, 2012,, źródło nagrania, o albumie przeczytasz tutaj]. Mężczyzn trzech. Aż dziw bierze, że choć tacy znani, to jednak — w powszechnej świadomości — ulepieni z mitów, nie, nie ze stereotypów, ale z mitów* Nic dziwnego przecież sami tworzyli swoją legendę (tyle, że nie ma do niej … Czytaj Dalej 252. Wyimki, przyimki i inne przy…Widzenia (?) Senne mary. Czary mary.

[Saturday Jazz Pianist]. Tord Gustavsen\ Extended Circle \ECM 2014.

Krótko. Dzisiaj. Nikomu nie trzeba przedstawiać Torda Gustavsena, nie ważne, czy słucha jazzu, czy na_(po)_tyka się na niego niechcący mrużąc uszy i mrucząc coś co ma świadczyć o niezadowoleniu i o tym, że muzyka nie zawsze łagodzi obyczaje. Także nie będę rozwodzić się nad tym, pisząc kim jest człowiek, który przedstawił norweski jazz światu, no, … Czytaj Dalej [Saturday Jazz Pianist]. Tord Gustavsen\ Extended Circle \ECM 2014.

(632). Nad rzekami…Od przeciwstawnego kciuka do (pierwszych obserwacji) gwiazd.

Trochę tu zarosło?Zacieniło się bynajmniej nie od bujnej roślinności. Trzeba trochę posprzątać, przewietrzyć to tu, to tam. Naszła mnie ostatnio taka refleksja, jak to bardzo, bardzo mało wiemy, naparstek ledwie. Jak często, za gęsto, powołujemy się, że to czy tamto już wiadomo, i to dalej, niż od dawien, dawien dawna, a może jeszcze od jeszcze kiedyś tam. Częstokroć przywołujemy podpierając nasze tezy, że np. właściwości rośliny x,y, z, albo: a, b, c, d były znane już w starożytności, i wykorzystywane do leczenia tego, czy owego schorzenia, i w domyśle z powodzeniem. Jednakże kwestia nie była taka prosta, jak się na pozór wydaje, ale chyba Szanownych Czytelników i Szanowne Czytelniczki już do tego przyzwyczaiłam, że…

(630). Szybko. Szybciej. Za szybko?

Pamiętasz te chwile wyczekiwania? Pachnące albo igliwiem i pomarańczami, albo tymi minutami, które dzieliły Cię od zmiany, wielkiej zmiany, przynajmniej tak się wydawało, a może, i czasami tak było, w te dni, wyczekiwania urodzin, rozdawania cukierków, w klasie, domówek, kogo zaprosić, nie zaprosić, no i poszukiwania prezentów. Dzisiaj wszystkie rytuały tracą na znaczeniu, a może … Czytaj Dalej (630). Szybko. Szybciej. Za szybko?

(625). Bez tytułu, ale za to z treścią (nie żołądkową) albo: nie żołądkuj się.

Doskonała niedoskonałość,doskonała, dookoła doniosłość (to drugie tylko na obrazach Pana Baryłki) szeleści mi w słowie, przyczynku uczynku i… Nie wypowiem, które nabiera ciała, wagi, i po wagi, strug światła, w plamce cienia się cieni i popopowiela to turkocze łakociami łaskotek mnie pod podeszwą myśli, który fanta fan fantasmagorią się ziści mgnieniem- istnieniem imieniem. Sączy się … Czytaj Dalej (625). Bez tytułu, ale za to z treścią (nie żołądkową) albo: nie żołądkuj się.

(415+2). Warstwami(#3)

Pół roku pór roku. …Wykluwa się we mnie tekst. To milknie. To mknie. To nika, zanika, znika.Parska parą czcionki konfiturą czasu. Zastyga w oko-lic-ach,ach,ach podniebienia przywar przywarł niczym lakmusowy papierek znów skrapla się ze słów maczanych w snów ślinie. Tyle, że jeszcze pracuje pod liniami papilarnymi myśli, jeszcze bulgocze pod skórą znaczenia, jeszcze międli w … Czytaj Dalej (415+2). Warstwami(#3)