533.Kropka, albo żyłki koronkowe.

Zaszurałam uchem (no bo jak można mrugnąć okiem to dlaczemu nie…odwrotnie?) I w ramach żaru z żartu (albo porannych ćwiczeń- nikt nie ucierpiał) czyli i trach tak w proch się obrócimy. Niezależnie od tego jak rozruszamy kończyny. Konstelacje myśli. I po(d)rzuciłam starty kawałek Siedmiu życzeń, ale słucham i nie mogę się napełnić to naprawdę dobry … Czytaj Dalej 533.Kropka, albo żyłki koronkowe.

(18/30). Iskry lecą, na przykład o tym, dlaczego „racja” jest przereklamowana, czyli o kłótni (inaczej). (#iskierki)

Podobnież statystyczna para kłóci się siedem razy (dziennie codziennie) nie wiem skąd takie statystyki, ale można sobie je w buty włożyć, przynajmniej zyska się parę centymetrów na wzroście. Jeśli komuś to potrzebne.  Ciekawym spostrzeżeniem jest natomiast to, że najczęstszą przyczyną spięcia na łączach jest … Nie, nie wyniesienie śmieci,finanse, czy seks. Chociaż o tym też … Czytaj Dalej (18/30). Iskry lecą, na przykład o tym, dlaczego „racja” jest przereklamowana, czyli o kłótni (inaczej). (#iskierki)

(5/30) Poplątanie z pomydleniem. (#iskierki).

Andrzej Grabowski miał powiedzieć kiedyś zadanie, i to nie jedno, ale przytoczę właśnie to: Oprócz wyższego wykształcenia dobrze było by posiadać jakieś średnie wyobrażenie i co najmniej podstawowe wychowanie. Jakże często myli się posiadanie wyższego wykształcenia z mądrością… Może dlatego, że właśnie to drugie wymaga kon (i innych) sekwencji, więcej czasu, i tam właśnie wpisane … Czytaj Dalej (5/30) Poplątanie z pomydleniem. (#iskierki).

[466].

Tumult, wrzask września (nie tylko) ptrzetykany słońcem- temperatur, gwar, szmer i to ta wysoka rozgościła się w  kraju  na skraju nad Wisłą. Lato. Mapy wspomnień, mgleń i mgnień. Chodzę jakby w za małych butach, za dużych rozczarowaniach, a nie jestem wieźmą na emeryturze.   Łapię się na tym, że mój sposób w jaki  słucham ludzi … Czytaj Dalej [466].

[429]. (Wy)łuskane.

(…) pomyślałam wtedy, że w Robercie kryje się jeszcze cały świat, który muszę poznać.   *** Nic nie jest skończone dopóki Ty tego nie zobaczysz— mówił. *** (…) w tym małym wycinku czasoprzestrzeni porzuciliśmy naszą samotność i razem zastąpiliśmy ją ufnością. *** (…) —-Szukasz drogi na skróty— powiedziałam.       —- A dlaczego miałbym wybrać najdłuższą? —odparł. *** … Czytaj Dalej [429]. (Wy)łuskane.

[400]. To co pomiędzy (uszami). Uwaga, nie chodzi o… Nos! :)

  Książkę nie czyni to, co prze(d)stawione jest na jej okładce, przynajmniej, nie powinno, sowa (chociażby tu przedstawiona) była utożsamiana przez człowieka jako (nie tylko) ptasia personifikacja mądrości wśród przedstawicieli/ lek skrzydlatego świata. Do czasu gdy się zorientowano, że nie potrafi ona nawet kontrolować własnej toalety, ale, że jej fizjonomia jest jaka jest, duże oczy, … Czytaj Dalej [400]. To co pomiędzy (uszami). Uwaga, nie chodzi o… Nos! 🙂

[352].Tête–à-tête.

W dyskusji pod ostatnim wpisem wspominałam, że nie słucham muzyki od dłuższego czasu. I jest to prawda, co można wywnioskować po zawartości blogu. Niemniej, od przypadku do przepadku sobie myślę, że może warto by było do tradycji pisania o jazzie, zwłaszcza, że wiele osób uważa, że to nic innego jak próba pogłaskania cha!osu. Chciałam się … Czytaj Dalej [352].Tête–à-tête.

[314]. Dwanaście poniedziałków. Ów/Uff Po działek, który się zapodział w tym dniu, co nie dzieli. Chili: Wstępniak w niedzielę. Ludzie listy piszą (0/XII).

Kto/sia czeka z upragnieniem na poniedziałek? Już widzę las rąk… Las wykarczowany… Tu na razie jest ściernisko….Ale Ogłaszam akcję, #a ja lubię poniedziałki! Po niedzieli. Działek niedzili po. Poniedziałek, który trochę się pogubił. Wy padł, padł wyjątkowo wcześniej. A ja Wpadłam na eugen…Ialny pomysł. I się przy tym nie potłukłam, ani nic sobie nie nadwyrężyłam. … Czytaj Dalej [314]. Dwanaście poniedziałków. Ów/Uff Po działek, który się zapodział w tym dniu, co nie dzieli. Chili: Wstępniak w niedzielę. Ludzie listy piszą (0/XII).

[166+5]. … Pięć

Jedziemy z tym kokosem. Odpowiadając na ostatnią to (r) turę pytań. Tym razem  Ruda Wstążko od Ciebie. Co najchętniej robisz w deszczowe, niekoniecznie jesienne, wieczory? To co w nie deszczowe. Jeśli muszę się opatulić, to zmieniam rodzaj wierzchniego przyodziewku, w myśl powiedzenia, które nie są – co prawda- mądrością narodów, ale czasami warto zapamiętać: nie … Czytaj Dalej [166+5]. … Pięć

[240 +1]. Wogle mi się nie podob[n]a.

Prometeusz śmieje się cicho. Jest to teraz jego jedyny sposób wyrażania niezgody na świat. [Stary Prometeusz, [w:] Król mrówek, Zbigniew Herbert, Kraków, a5, s. 88]. Robię wielbłądy, wiele wielbłądów, uff, (jak gorrrąco) karawanę swoją widzę  monotonną, tfu, ogromną (i nie wskutek wad w(_)zroku). Całą karawan[n]ę, w dodatku, ona jedzie dalej. A im dalej w las … Czytaj Dalej [240 +1]. Wogle mi się nie podob[n]a.

[277]. Uszy[ć].Użyć, tfu, zużyć, żyć by zanurzyć, albo odwrotnie.[Inaczej: Głębia, czyli wrzenie wrażeń].

Nie brakuje Ci jazzu na tym blogu? [Przykładowe wpisy:◊tutaj◊ajajajaj]. Przecier, przecież, w wytartych, starych, ale nie zapomnianych czasach gościł tu, to tu, to tam. Nie, nie napiszę, że się pano, no no no szył. Chociaż artykuły szyte były na miarę (ale nie zdartą). Niech będzie, że się domowił, bo przecież nie za- ani przed- nie … Czytaj Dalej [277]. Uszy[ć].Użyć, tfu, zużyć, żyć by zanurzyć, albo odwrotnie.[Inaczej: Głębia, czyli wrzenie wrażeń].