[385]. Więcej znaków zapytania. Zwiedzam Wszechświat, czyli: o tym co widział i o czym wiedział, bardzo brzydki pies.

Scenka rodzajowa: Wyobraź sobie proszę, taką oto scenkę jedyną w swoim rodzaju: Oto Dama (jaka jest, każd-y/a widzi, choć nie każdy/każda wie,dama co nie tańczy nigdy sama), pierwszorzędna, no, dobrze, niech będzie, pierwszorzędna, i nie chodzi o to, że drugiego rzędu nie ma, a tło jest czarne (nawet wtedy gdy nie wiadomo,czy było szare, czy … Czytaj Dalej [385]. Więcej znaków zapytania. Zwiedzam Wszechświat, czyli: o tym co widział i o czym wiedział, bardzo brzydki pies.

[567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): o ciszy/o milczeniu (26/366).

Hektyczność tłoczona jest nam do żył, z mediów, z rozmów, z tła ,bardzo gęsto. Gęściej. Często, i jeszcze częściej. Jeśli iść za tym myśleniem to ludziom w takim stanie łatwiej jest zarządzać. *** Nie wiem, czy częściej zauważamy niewygodę, czy doświadczamy niewygody, jeśli jest, czy jeśli jest nam zabrana, z naszych miejsc prywatnych? Milczenie, czy … Czytaj Dalej [567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): o ciszy/o milczeniu (26/366).

[567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): DROGA? (24/366).

Kiedy umierał (i umarł) miała rozpętać się burza śnieżna z piorunami. Nie przypisuję temu znaków, oprócz znaków widomych, czutych podówczas, czyli wiecznych. Niektórzy mają mnie za trudnego i wrogiego– pisał Ludwig- Źle mnie ocenili. Jak mało o mnie wiedzieli? Dlaczego robię takie wrażenie? To był mój własny wybór, aby wykluczyć się ze społeczeństwa. I musieć … Czytaj Dalej [567+3] MIKSTURY Z MINIATUR (MZM): DROGA? (24/366).

Bez tytułu.

N i b y jest nitka wzoru, ale jakoby jej nie było. Niepewny, niesprawdzalny, a może wręcz przeciwnie, przecież drży żyłka, ale nieczytelna. Niby jest, ale nieobecnością błyszczy, bo też społecznie jest bardzo często nieobecna (nie)opisana, nie oswojona, niedotykalna. Desygnaty ż. nie są obecne w naszej kulturze albo już coraz rzadziej- szelest, palimpsest. Palimpsest. Palim … Czytaj Dalej Bez tytułu.

[567+3]. Mikstury z miniatur(MZM): A po tym (wszystkim) snajper i znak: Przepadek? Nie sądzę! (6/356).

Lubimy myśleć o Sobie, nie, że w ogólnym, czy szczególnym rachunku, dajmy na to różniczkowym, ale lubimy myśleć o sobie jako o osobach racjonalnych, tych, którzy i które dokonują wyborów, wyborów na drodze świadomego wyboru. To gwarantuje nam poukładanie świata. I co za tym idzie pewnego rodzaju obłuskanie ogłaskiwanie obłaskiwanie świata, czynienie go znanym i … Czytaj Dalej [567+3]. Mikstury z miniatur(MZM): A po tym (wszystkim) snajper i znak: Przepadek? Nie sądzę! (6/356).

[567+3]. Mikstury z miniatur: (MzM): Właściwie(5/365).

Ze szkoły wynosimy umiejętność nazywania wszystkiego po imieniu. Imię musi być nadane właściwie wedle istniejących reguł. Reguł nadanych odgórnie. I trzeba właściwie dokonać deklinacji, koniugacji , tak by nic nie pozostawić przypadkowi. Od tego zależą nasze oceny (przynajmniej w teorii). Obrastamy w tę umiejętność, także zdobywając na początku laurki, a potem dyplomy. Tytuły, które także … Czytaj Dalej [567+3]. Mikstury z miniatur: (MzM): Właściwie(5/365).

[567+3] Mikstury z miniatur (MzM):Nie kardiologicznie. (4/365)

Mama nosiła w portfelu zdjęcia Bliskich i swoje z młodości, bliższej lub dalszej, lub całkiem niedawnej. Co zrozumiałe, bo dla Siebie też jest się Bliską. Mam nadzieję, że tak jest. Nie wiem, co teraz nosi się w portmonetkach – oprócz plastiku. Czy się nosi? Wszystko potrafimy zmagnetyzować zmonetyzować, a jeśli ktoś nie jest do tego … Czytaj Dalej [567+3] Mikstury z miniatur (MzM):Nie kardiologicznie. (4/365)

[(366+1)]. A pies ci mordę lizał.

Nie lubiłam prozy Jacka Londona, a czytanie książki w ramach tortur czytelniczych (lektur szkolnych) pt. Biały kieł budziło we mnie ze strony na stronę z jednej nieprzyjemne uczucia, z drugiej strony, ze zdań unosił się klimat podróży… Jednakże dziś nie o tym. Chociaż można uznać ten artykuł jako nawiązanie do wcześniejszego. Toczy się opowieść. Sięgamy … Czytaj Dalej [(366+1)]. A pies ci mordę lizał.

[560]… Że Asch, że co? (czym to się je…) chili #bo świat jest ciekawy!

Przemeblowuje sobie w głowie, pod podpotylicznymi mięśniami. Znam smak porażek, i gorzkiej czekolady. Świat i świt wymyka mi się z rąk. I miga mi gdzieś pomiędzy do tutaj turla się i połyskuje podskakując to tu to tam od panów do dam przenosząc spojrzenia, wrzenia, wrażenia, pierwsze, drugie kolejne, kolej na znak na bok i na … Czytaj Dalej [560]… Że Asch, że co? (czym to się je…) chili #bo świat jest ciekawy!

[559].

Przypomniała mi się era plakatów, tapet motywacyjnych wieszanych w pokojach, holach, halach. Przed. Przedpokojach, przed samymi sobą. Jakbyś chciał/a być inną osobą, albo przypomnieć sobie świat, tę lepszą jego twarz, ale zapewne zmienną. Nietrwałą, ale istniejącą. Przekład i przykład. W drodze, gdy taszczysz ze sobą świt i świat. Pewnego popołudnia, bądź wieczoru lub kiedy indziej … Czytaj Dalej [559].

[555]. Mrugam (albo: nie widać metki).

[Oko jako osobliwy balon, Odion Redon, 1879 rysunek węglem, Nowy Jork, Museum of Modern Art]. Z jednej strony świat widziany od podeszewki, z drugiej wywrócony na jeszcze inną stronę… Może przewertowany, a może jeszcze nie wpisany, opisany stworzony i niedoznany. Czy może jednak na wznak się zrodził w źrenicy Odilona. Czy można przymknąć oko na … Czytaj Dalej [555]. Mrugam (albo: nie widać metki).