[380]. Muzyka musi posiadać [pre]tekst! (Albo: O niechodzeniu do filharmonii, albo: o chodzeniu w ogólności, albo: o czymś innym, (zupełnie)…).

O bieganiu już było, o chłodzeniu także (i to trzy razy). Dzisiaj o tym, że warto słuchać muzyki. Chłodząc, t[f]u, truchtając (ale nie truchlejąc z zimna) do filharmonii, często człowiek jest przekonany, że musi się znać, a gdy nie miał okazji  się przekonać o tym co i jak, którędy droga, a którędy [kł]oda, raczej czyni … Czytaj Dalej [380]. Muzyka musi posiadać [pre]tekst! (Albo: O niechodzeniu do filharmonii, albo: o chodzeniu w ogólności, albo: o czymś innym, (zupełnie)…).

[572]. Chodźmy, nikt nie woła.

Miało być świetnie! A jak wyszło? Wyszło bo, bookiem. Po kolei, chociaż o chodzeniu będzie, albo raczej odchodzeniu od tematu. Bardzo dalekim, niech mi ktoś odpowie, czy długaśne dygresje są immanentną cechą wpisaną w formę jaką jest esej? Plusy. O Rousseau było, ale zaledwie kilka akapitów, naparstek.Szkoda,niewykorzystany potencjał (nie kinetyczny, i nie statyczny). Ciekawostki są, … Czytaj Dalej [572]. Chodźmy, nikt nie woła.

[287].Spacerologia, [wędrowanie w odkrywanie].

Spójrz gwiazdy matowieją i niczym się nie mienią, zwykliśmy je zaklinać i szczęście swoje mijać… [Pod niebem pełnym cudów, słowa i muzyka Adam Nowak, album: Cztery, 1994]. Ileż to razy. Słyszałam tę piosenkę. Nie zliczę. Kiedyś. Gdzieś. W różnych /deko/racjach: Stacjonarnie i w  biegu: na orientację,  rzek, dat, okoliczności-nie zawsze łagodzących (i łagodzonych [o]krągłymi zdaniami). … Czytaj Dalej [287].Spacerologia, [wędrowanie w odkrywanie].

[240 +1]. Wogle mi się nie podob[n]a.

Prometeusz śmieje się cicho. Jest to teraz jego jedyny sposób wyrażania niezgody na świat. [Stary Prometeusz, [w:] Król mrówek, Zbigniew Herbert, Kraków, a5, s. 88]. Robię wielbłądy, wiele wielbłądów, uff, (jak gorrrąco) karawanę swoją widzę  monotonną, tfu, ogromną (i nie wskutek wad w(_)zroku). Całą karawan[n]ę, w dodatku, ona jedzie dalej. A im dalej w las … Czytaj Dalej [240 +1]. Wogle mi się nie podob[n]a.

[237+1]. … Alleee o co chłodzi, biega, chooodzi? Szczelin w szczegółach dalszy ciąg.(2) Albo: Uszyci z ruchu.

Jeśli nawet chodzenie na dwóch nogach nie jest przyrodzonym dowodem wyższości człowieka, to jednak jest wynalazek, który przynosi mu zaszczyt. [Raymond Queneau]. Jak to jest dochodzić i od chodzić dood Siebie? Odchodzić i przychodzić do zmysłów, przestrzeni ludzi i relacji. [Na ulicach, singiel z płyty Introspekcja Krzysztofa Napiórkowskiego,  Krzysztof Napiórkowski, Grzegorz Turnau, źródło nagrania]. /%%%/

186. Nie literalnie i nie litrami, a literami.Ustami.

Nie orientujesz się może co łączy…Kapelusznika, Alicję w Krainie Ciarów, Czarów, Harrego Pottera, Rona Wesleya, Herminę Granger Hagrida,  i Holmesa? No i oczywiście, gawrona i sekretarzyk! Nie, to się nie przejmuj, tylko zanuć za Agnieszką Osiecką słowa te: Mały czajnik pękaty nagotuje herbaty, herbaciane bulgocąc nonsensy. Albo jeśli chcesz i wolisz, to polecają się Starsi … Czytaj Dalej 186. Nie literalnie i nie litrami, a literami.Ustami.

(626). O suplementach i próchnicy,czyli znowu o czytaniu…

Uważam, że czytanie nie czyni ze mnie, ani lepszej, osoby, ani bardziej wykształconej, czy bardziej inteligentnej. Poza tym książki przestały być już nośnikiem idei, a w przeważającej większości nawet nie są rozrywką tylko produktem literaturopodobnym. Czy czytanie na akord, dla statystyk, z których często mamy do czynienia, nie nie używam Wielkich kwantyfikatorów, jest dobre, czy … Czytaj Dalej (626). O suplementach i próchnicy,czyli znowu o czytaniu…

(207+1). O żuciu żwiru, ale najpierw o czasach, w których pieniądze rosły na drzewach.

Dla mnie powyższa piosenka jest metaforą procesu naukowego, postępu, czy też dochodzenia do Prawdy, opis rzeczywistości. Jest wyrazem optymizmu, ślad został. Ziarno wzeszło, i wydało plon, chociaż przyjdą inni ludzie… Nie o winie, bo win nie ma, chyba, że chybocemy się w winnicy… Czarownice, czarownicy. Nie zatrzymujmy się w drogi pół, lecz nim zmienimy się … Czytaj Dalej (207+1). O żuciu żwiru, ale najpierw o czasach, w których pieniądze rosły na drzewach.

[284]. Rocznica.

Tak wiem, wiem, czcionka na tym blogu zarasta kurzem, ale dzięki temu, że tu jesteś nadal łypie zachęcająco czernią. Niemniej jednak jestem, bywam, piszę i przemysliwam. I się przeziębiam tak jak teraz, albo przedtem, wtem. Obiecuję, że nadgonię nieobecności i zaległości. Dzisiaj czwarty października, a to ni mniej, ni więcej oznacza, rocznicę blogowania. Wpisem zainaugurowałam … Czytaj Dalej [284]. Rocznica.

215. Więcej pytań.

[Zwiastun filmu: Moje córki Krowy, scenariusz i reżyseria: Kinga Dębska,Kino Świat 2016 źródło]. Moje córki krowy. Zobaczyłam. Nie zamierzam ukrywać, że szłam z dużymi… Nadziejami na zachowanie (a nie zaoszczędzenie) zadowolenia po seansie. Wiem, wiem,malkontentki i malkontenci mówią, że dobry polski film (współczesny) to oksymoron, albo wyrażenie przypisane: tylko i wyłącznie do sfery fiction. Poza … Czytaj Dalej 215. Więcej pytań.

199. Buty van Gogha.

Zapisuję czterem żywiołom to co miałem na niedługie władanie ogniowi – myśł niech kwitnie ogień ziemi którą kochałem za bardzo ciało moje jałowe ziarno a powietrzu słowa i ręce i tęsknoty to jest rzeczy zbędne to co zostanie kropla wody niech krąży między ziemią niebem niech będzie deszczem przezroczystym paprocią mrozu płatkiem śniegu niech nie … Czytaj Dalej 199. Buty van Gogha.