(22).O bieganiu.

Życie trzeba mieć skrojone niczym garnitur z najlepszej tkaniny u najlepszego krawca. Dopiero wtedy można się pokazać sobie i światu. Tego zdania był człowiek, który „wymyślił Boże Narodzenie” i (r)o(z)pisał je w Wigilijnej Opowieści. Wspomniana Najlepsza Garderoba ma (w)pisany, może czasami nieco przypadkiem, wrzask mody. Tak, bo w tym świecie krzyczeć nie wystarczy, chyba, że … Czytaj Dalej (22).O bieganiu.

[380]. Muzyka musi posiadać [pre]tekst! (Albo: O niechodzeniu do filharmonii, albo: o chodzeniu w ogólności, albo: o czymś innym, (zupełnie)…).

O bieganiu już było, o chłodzeniu także (i to trzy razy). Dzisiaj o tym, że warto słuchać muzyki. Chłodząc, t[f]u, truchtając (ale nie truchlejąc z zimna) do filharmonii, często człowiek jest przekonany, że musi się znać, a gdy nie miał okazji  się przekonać o tym co i jak, którędy droga, a którędy [kł]oda, raczej czyni … Czytaj Dalej [380]. Muzyka musi posiadać [pre]tekst! (Albo: O niechodzeniu do filharmonii, albo: o chodzeniu w ogólności, albo: o czymś innym, (zupełnie)…).

[287].Spacerologia, [wędrowanie w odkrywanie].

Spójrz gwiazdy matowieją i niczym się nie mienią, zwykliśmy je zaklinać i szczęście swoje mijać… [Pod niebem pełnym cudów, słowa i muzyka Adam Nowak, album: Cztery, 1994]. Ileż to razy. Słyszałam tę piosenkę. Nie zliczę. Kiedyś. Gdzieś. W różnych /deko/racjach: Stacjonarnie i w  biegu: na orientację,  rzek, dat, okoliczności-nie zawsze łagodzących (i łagodzonych [o]krągłymi zdaniami). … Czytaj Dalej [287].Spacerologia, [wędrowanie w odkrywanie].

[277]. Uszy[ć].Użyć, tfu, zużyć, żyć by zanurzyć, albo odwrotnie.[Inaczej: Głębia, czyli wrzenie wrażeń].

Nie brakuje Ci jazzu na tym blogu? [Przykładowe wpisy:◊tutaj◊ajajajaj]. Przecier, przecież, w wytartych, starych, ale nie zapomnianych czasach gościł tu, to tu, to tam. Nie, nie napiszę, że się pano, no no no szył. Chociaż artykuły szyte były na miarę (ale nie zdartą). Niech będzie, że się domowił, bo przecież nie za- ani przed- nie … Czytaj Dalej [277]. Uszy[ć].Użyć, tfu, zużyć, żyć by zanurzyć, albo odwrotnie.[Inaczej: Głębia, czyli wrzenie wrażeń].

[237+1]. … Alleee o co chłodzi, biega, chooodzi? Szczelin w szczegółach dalszy ciąg.(2) Albo: Uszyci z ruchu.

Jeśli nawet chodzenie na dwóch nogach nie jest przyrodzonym dowodem wyższości człowieka, to jednak jest wynalazek, który przynosi mu zaszczyt. [Raymond Queneau]. Jak to jest dochodzić i od chodzić dood Siebie? Odchodzić i przychodzić do zmysłów, przestrzeni ludzi i relacji. [Na ulicach, singiel z płyty Introspekcja Krzysztofa Napiórkowskiego,  Krzysztof Napiórkowski, Grzegorz Turnau, źródło nagrania]. /%%%/

[523]. Och, ach! Co za pech? Nie,nie tylko zza pach…

Czy dziesięć tysięcy to dużo? Dlaczego kobiety w ciąży mają zachcianki? I to także te nietypowe? Dlaczego jedzenie, gdy jesteśmy przeziębione/ przeziębieni nam nie smakuje? . Na te, i inne pytania odpowiem, w dzisiejszym artykule. Zanim jednak zaproszę do lektury, mam do Ciebie, tak do Ciebie zadanie: wymień proszę chociaż dwa zapachy, które są neutralne. Tak zupełnie neutralne. Teraz zapraszam do lektury.

[517]. Lekko, czyli nie dostać zadyszki…

Ponieważ pisaliście, i pisałyście. Ponieważ jest poniedziałek. Dzisiaj artykuł lekki i przyjemny, i krótki -w sam raz do przeczytania przy kawie/ herbacie. Zapraszam do nadgryzienia czcionki. I dyskusji. O książkach. O listach i o przyjemnościach. A przynajmniej jednej z nich.

(15/30). Pijąc kawę gdzieś indziej, czyli Zamęt. (#iskierki).

Jeśli piętnasty wpis w serii #iskierki to znaczy, że jesteśmy na półmetku! Jakże się cieszę, że możemy być tu razem. Dzisiaj zgodnie z zasadą prze(d)stawioną w tej iskierce. Zrobię coś inaczej. Na lekko, zaczynając tydzień. :-). Primo: Zaprosić do tego, żeby sięgnąć po książkę, ale z tej półki, i o takiej tematyce, po którą zwykle … Czytaj Dalej (15/30). Pijąc kawę gdzieś indziej, czyli Zamęt. (#iskierki).

[449]. Bulgo-bulgo (chyba) -Ty…[:-)].

Spędziłem długie godziny na studiowaniu, jak budował swoje obrazy Vermeer, Rembrandt, Hogarth, Turner czy Hoppner. Świat można opisać na wiele sposobów, rodzi się jednak pytanie: dlaczego pewne sposoby przedstawiania świata zapadają w pamięć mocniej, a inne słabiej? Uświadomiłem sobie, że najbardziej lubię światło naturalne, ale naturalne nie do końca, odrobinę odkształcone. Wszystko w granicach realizmu, … Czytaj Dalej [449]. Bulgo-bulgo (chyba) -Ty…[:-)].

[447].

 Blisko blisko było choć miejsca nie wymościło zdarzeniem drgnięciem czy naddzieranym cieniem cięgiem ciągu zdarzeń zadrżeń rachunkiem chociażby prawdopodobieństwa (wdowieństwa) po godzin minionych minutach ułożonych w kalejdoskop głów czy gestów rozmów (z)milczeń znaki, tym bardziej, przystankowe bilans bardziej niż balans   bez szans i czasu na zapas  w zmyśleniu  w zamyśleniu  w myśleniu  w oka … Czytaj Dalej [447].