[389+1]. Przecinek.

może z daleka tak, a z bliska wcale. [Wisława Szymborska, Dwukropek, wiersz pt. Perspektywa, Wydawnictwo a5, Kraków, 2006.]   Co mnie zatrzymało w tamtym obrazie? Z jednej strony ruch? Jaki?-(ten, a może tam: tamten) Który stawał się jednostronny(m), ale jest, może nie zawsze, a teraz, ten raz, przez moment, spojrzenie: drugie (może i długie), trzecie … Czytaj Dalej [389+1]. Przecinek.

222. Afar.

Przeszłość jest nieprzenikniona, nieruchoma I bardziej zagadkowa niż teraźniejszość, ponieważ została zatrzymana raz na zawsze, a jednocześnie rozprasza się, jest nieuchwytna i niedostępna wszelkim próbom „przywrócenia jej do życia” (choć zwykło się uważać, że w sposób magiczny dokonał tego Proust. Przeszłość tkwi już na zawsze tam, gdzie tkwi, i nie istnieje. Jest faktem, który miał … Czytaj Dalej 222. Afar.

213.O szwach, podeszwach, podszeptach, i podpatrywaniach, gubieniach i trwaniach. Chodzi o to, by na Brzeg Świata dotrzeć piecho[tą].

      Zazwyczaj po kolacji najpierw zmywam naczynia, a dopiero potem siadam, by napić się ze wszystkimi herbaty. Pewnego wieczoru Jim chciał mnie wyręczyć, więc powiedziałem: „Dobrze, ale jeśli chcesz zmywać, musisz wiedzieć jak to się robi”. Jim się obruszył. „Nie żartuj! Myślisz, że nie wiem, jak zmywa się naczynia?”Odparłem: ” Są dwa sposoby zmywania. Pierwszy  … Czytaj Dalej 213.O szwach, podeszwach, podszeptach, i podpatrywaniach, gubieniach i trwaniach. Chodzi o to, by na Brzeg Świata dotrzeć piecho[tą].

209. A jednak!

A jednak się wzrusza czcionka, śniegiem przyprósza (albo i nie) i pojawia wpis nowy. Świeży, nie śmigany, nie czytany, wróć nie komentowany, wróć… Znaczy zostań. I przeczytaj. Aj. Znaczy, że mróz? Jednak, nie. Niby mnie nie ma, uskuteczniam nieobecność, wróć… Niby odpoczywam od blogu, ale przecież kto choć raz w życiu zdecydował/a się na prowadzenie, … Czytaj Dalej 209. A jednak!

[68+1].Los utracony(ch).

Szeptem. Tylko szeptem zadaje się t a k i e  pytania. *** [Slajd 1]. Dlaczego świat wymyślił nieobecność? Spytał niemal bezgłośnie. Odpowiedziała mu Cisza. Rozejrzał się powoli. Śmiech, gwar, zgubione kroki , dzieci, psy,mężczyźni i kobiety i soczysta zieleń. Radość wylała się na ulice, zieleńce, parki, wszędzie jej było pełno. Głośno i natarczywie. Nikt nie chciał … Czytaj Dalej [68+1].Los utracony(ch).

116.Wpis (około)okolicznościowy.

*** Czerwony Tulipan *** Najlepiej ujarzmić zabieganie głębokim oddechem. Jeden. Dwa. Trzy. I wydech. I smak, zapach, kolor, faktura. Świat zadziwia, i zamęcza, i wykręca i zakręca. Wymyślił nieobecność by ulżyć natłokowi ale także hiobowe obarczyć sumienia. Świat gna i się zmienia, wytchnienia, wytchnienia, rzeczywistości spokoju (i) natchnienia…

[02]. U Steru, tuż przed Świtem .*”W prowincjonalnym małym mieście”.

Miły  Mój.  Pamiętam jakby to było wczoraj. Świt mojego dzieciństwa. Godziny mojego życia były długie i jasne. Choć nie mijały bez trosk, czy bólu, który przybył rychło. Z tą różnicą, że Historia nie pisała na mnie jeszcze donosów i nie wtrącała się w poczynania moje.                Pamiętam salon ojca. Duże dębowe, sękate biurko. Dąb czerwony ciemnieje na … Czytaj Dalej [02]. U Steru, tuż przed Świtem .*”W prowincjonalnym małym mieście”.

[01].Kobieta ze złamaną duszą.* „Cały świat plonie.”

Cisza. Wdech. Wydech. Wdech. Wydech. Wdech. Wydech. Wdech. Wydech. Wdech. Brudna postać przemierza przestrzeń ciasnego kwadratu. Jeden krok. Drugi.Wdech. Trzeci. Pięta. Palce. Uniesienie nogi.Czwarty Krok. Wydech.Kaszel. Przybiera na sile. Rozrywa nabrzmiewającą ciszę. I nagle się urywa. Cisza. Pulsuje. Gesty. są wymierzone i niepewne. Zagarniają powietrze. Zachłanność kontrolowana. Gdzie jest? W jakiej przestrzeni? Marzeń, czy (z)jawy? … Czytaj Dalej [01].Kobieta ze złamaną duszą.* „Cały świat plonie.”