[48+1].Tako rzecze: czy Wokulski i Rzecki, a (może i) Głowacki i Prus nawet, byliby dobrymi trenerami rozwoju osobistego? (I znów o czytaniu).

Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i na cudzą nikczemność… Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie. Głupstwo, wszystko głupstwo!…(…) głupstwo całe życie, którego początku nie pamiętamy, a końca nie znamy. Świat należy do tych, którzy go biorą. Jakież to pospolite sprężyny wywołują ruch w świecie: trochę węgla ożywia okręt, trochę … Czytaj Dalej [48+1].Tako rzecze: czy Wokulski i Rzecki, a (może i) Głowacki i Prus nawet, byliby dobrymi trenerami rozwoju osobistego? (I znów o czytaniu).

[…] I wiesz[cz], co jest grane. Absu[ra]da(va)lium (#3).

  Stolik,w barze, tuż za rogiem. Tłok. I (złudzeń cierpko-słodki smak) i small, tłook? talk, czyli wałkowanie tych samych tematów(przez [kanciasty, albo okrągły, zależnie od tego czy jest przystępny, posępny, czy przestępny] rok. Przez tego i owego, czy tą, a może tamtą? Ten tego… Hmm. Chroniczne zapalenie dat. Czasu, czasu szmat. zmarszczka ledwie.   Pada … Czytaj Dalej […] I wiesz[cz], co jest grane. Absu[ra]da(va)lium (#3).

[314]. Dwanaście poniedziałków. Ów/Uff Po działek, który się zapodział w tym dniu, co nie dzieli. Chili: Wstępniak w niedzielę. Ludzie listy piszą (0/XII).

Kto/sia czeka z upragnieniem na poniedziałek? Już widzę las rąk… Las wykarczowany… Tu na razie jest ściernisko….Ale Ogłaszam akcję, #a ja lubię poniedziałki! Po niedzieli. Działek niedzili po. Poniedziałek, który trochę się pogubił. Wy padł, padł wyjątkowo wcześniej. A ja Wpadłam na eugen…Ialny pomysł. I się przy tym nie potłukłam, ani nic sobie nie nadwyrężyłam. … Czytaj Dalej [314]. Dwanaście poniedziałków. Ów/Uff Po działek, który się zapodział w tym dniu, co nie dzieli. Chili: Wstępniak w niedzielę. Ludzie listy piszą (0/XII).

[166+4]… Cztery.

W gruncie rzeczy, czyli w rzeczy sednie i ich obrocie, lubię dostawać nominację do Liebsner Award, dlatego, że to oznacza, okazję do lepszego poznania się. Ale o tym już pisałam. Tym razem dziękuję za wyróżnienie Agnieszko, Tobie. [:-)   1. Otworzyle(a)s rano oczy: jaka byla Twoja pierwsza mysl ? Zaspana. 😀 2. Co znalazlabym dzisiaj na … Czytaj Dalej [166+4]… Cztery.

[237+1]. … Alleee o co chłodzi, biega, chooodzi? Szczelin w szczegółach dalszy ciąg.(2) Albo: Uszyci z ruchu.

Jeśli nawet chodzenie na dwóch nogach nie jest przyrodzonym dowodem wyższości człowieka, to jednak jest wynalazek, który przynosi mu zaszczyt. [Raymond Queneau]. Jak to jest dochodzić i od chodzić dood Siebie? Odchodzić i przychodzić do zmysłów, przestrzeni ludzi i relacji. [Na ulicach, singiel z płyty Introspekcja Krzysztofa Napiórkowskiego,  Krzysztof Napiórkowski, Grzegorz Turnau, źródło nagrania]. /%%%/

[5+2].[49+2][97+3][233].

Moc przypominania♣ moc zapominania ♣ moc odkrywania. ♣Moc stawania. ♣Moc mądrego działania. [Nie pamiętam, Ryczące Dwudziestki, źródło nagrania]. Spudłowałem dziewięć tysięcy razy w mojej karierze. Przegrałem niemal trzysta meczów. Dwadzieścia sześć razy powierzano mi oddanie zwycięskiego strzału, a ja chybiłem. W życiu zawiodłem naprawdę wiele razy, ale właśnie dlatego odniosłem sukces. /Michael Jordan/. Chodzi o … Czytaj Dalej [5+2].[49+2][97+3][233].

232. Jak plaster (miodu).

— A kiedy zamierzasz urzeczywistnić swoje marzenia? — zapytał mistrz ucznia. — Kiedy znajdę okazję. Odpowiedział uczeń. Ale mistrz oświadczył: — Okazja nigdy się nie pojawia. Okazja  już  t u  j e s t. [/Anthony de Mello/Szczęście czy fart?, Alex Rovira Celma & Fernando Trias de Bes, Wyd. Amber, Warszawa 2004, s 116- wyróżnienie własne]. … Czytaj Dalej 232. Jak plaster (miodu).

[161+1].Liebster raz! Raz, dwa!

Mam kilka wpisów, grudniowo listopadowych (albo odwrotnie) sążnistych, piękniście zimowych,(ćwiczę afirmację) ale aktualnie się piszą. Mam też zaleglości, i szkoda, by zostały tylko ości, to co zalega, jest z dwudziestego pierwszego października, wiem, sprawdziłam. Ostatnio na blogu zrobiło się luźniej, to znaczy, wpisy, są krótkie, łatwe i przyjemne. Dagmaro, spieszę odpowiedzieć na Twoje pytania, aż … Czytaj Dalej [161+1].Liebster raz! Raz, dwa!

198. Pora siać.

Przeczytałam trzy zdania, a może pół strony? Nie pamiętam. Zdania mnie zatrzymały, ze wszystkim co miałam i czego nie miałam. Stopklatka. Kadr. Nie wiedziałam, nie zdawałam sobie sprawy, że one zamknięte w czarnym kroju czcionki mogą mieć moc. Taką. Odłożyłam książkę, nie na święte nigdy. Na podróż. Na pobyt Tam, na gdziekolwiek   Ale nie … Czytaj Dalej 198. Pora siać.

73. W marcowym słońcu…(I).

To tutaj? Ale gwar! Ale huk! Ale tłok! Wyjdźmy na zewnątrz z tej świątyni, gdzie wszystko jest jednorazowe: kubki , rozmowy, smsy… Zobacz, zobacz, ten mężczyzna pod oknem, ma takie wytarte, workowate spodnie, i niechlujnie zarzuconą koszulę. spod której wychodzi druga, pomięta niemożebnie. Tak się teraz (wy)chodzi? –– Tak się teraz modzi. To najnowszy wrzask mordy, … Czytaj Dalej 73. W marcowym słońcu…(I).