[544]. Trzydzieści jeden dni (żeby nie napisać, że sześćdziesiąt) (#1)

Już czternaście lat temu intuicyjnie czułam, i nawet próbowałam (tak: bezskutecznie) że medytacja jest czymś co dobrze by było wdrożyć do swojej codziennej praktyki higieny. Wiem, że teraz jest to bardzo na czasie taki najgłośniejszy i najgłodniejszy wrzask mo[r]dy. Jednak czy na booku, czy na wznak (z wyprostowanym krzywym kęgo i słupem, nie żeby stawiać … Czytaj Dalej [544]. Trzydzieści jeden dni (żeby nie napisać, że sześćdziesiąt) (#1)

[467]. Garść. (albo: Bar -i to ten- w Folies-Bergere).

– Czym to ja się spodziewał Pić z takimi jak wy Pierwszy będzie mi śpiewał Drugi będzie mi wył Cyk, kompania na zdrowie Pijmy głębokim szkłem Ja wam dzisiaj o sobie opowiem W barze „Pod zdechłym psem” – [Bar pod zdechłym psem, Władysław Broniewski]. Ostatnio mało mnie tutaj. Chociaż nie, jestem tutaj, zaglądam, odpowiadam. I … Czytaj Dalej [467]. Garść. (albo: Bar -i to ten- w Folies-Bergere).

[463]. Wujek Staszek, ten co na nazwisko miał Lem. Dyktanda czyli… W jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dziś Michała – uczył pisać bez błędów.

  Zastanawiam się Zastanawiam nie zasłaniając, słaniając raczej, składając, słaniając się stojąc na jednej myśli bardziej wyg(ł)odnie  głodnej chłodem  zmierzwioną potem niż, niż tak, to on na drugiej długiej, może chmurnej. Zastanawiam się, a myśl owa gnie się ginąc do wypłynięcia gotowa, gotować się w dół przez mur z chmur. Dlaczego to nastrój trzeba stroić … Czytaj Dalej [463]. Wujek Staszek, ten co na nazwisko miał Lem. Dyktanda czyli… W jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dziś Michała – uczył pisać bez błędów.

[269+1]. Antystresow(ni[c]k).Adresownik (2).

[Dla Ciebie walc, utwór oryginalny, Leonard Cohen, wykonanie Michał Łanuszka, tł. Michał Kuźmiński, źródło nagrania]. Piosenka bez okazji i bez kontekstu Z przymrożeniem o![dwł]oka i innych części,nawet gdy coś strzyka i chrzęści. I nawet gdy się coś śni w fazie REM ad REM! Czyli jak żyć ze stresem i nim zarządzać. A raczej sprawić by … Czytaj Dalej [269+1]. Antystresow(ni[c]k).Adresownik (2).

[(239+6)+1]. Si(l)na wola.

Ileż to razy słyszałaś lub słyszałeś, że masz słomiany zapał? Albo, że do wykonania wytrwania, ale nie skonania w danym postanowieniu trzeba naprawdę silnej woli (w domyśle takiej, której Ty nie posiadasz), albo inaczej: ile to razy robiłaś, albo robiłaś postanowienia (noworoczne, miesięczne), że terrraz to już naaapraaaaawdę. I na wygodę i niewygodę,i że… I … Czytaj Dalej [(239+6)+1]. Si(l)na wola.

[239+3]. (#by pamiętać).

Skrócony od[noś] ni(c)k do tekstu: http://wp.me/p59KuC-YZ Było długo. Teraz:  krótko,lecz w obu przypadkach treściwie. [Naprawdę nie dzieje się nic, muzyka i wykonanie: Grzegorz Turnau, słowa: Michał Zabłocki, Pomaton Emi 1991, źródło nagrania]. A może by tak, jednak, na boku, albo na wznak ziarenko cytatów # by pamiętać:   Są wady, z których rodzą się wielkie … Czytaj Dalej [239+3]. (#by pamiętać).

[82+1]. Obcy język (I).

Rzucało nie tylko znaczenie, ale i cień, który był długi i kruchy. Bladło z roku na rok. Nie ono jedno. Inne z nich truchlało, zwijało się, szło niepewnie rakiem wychodząc (z mody). Niegdyś charakterne, żwawe, zmierzwione pięknem, lśniące istny trzpiot! Niektórzy wołali  miglanc albo ancymon, isny andrus. Tak bywało drzewiej. Dziś nadmuchane Wielkie_Kwantyfikatory wystarczą na określenie, … Czytaj Dalej [82+1]. Obcy język (I).