[264+1]. Modulacja świt[ł]em i myślą, czyli tekstament.

     Zanim skreślę kilka gęstych słów o książce, to zwrócę uwagę na sposób wydania, bo warto. Twarda, ascetyczna oprawa, druk na papierze dobrego gatunku, tak jak reprodukcje zamieszczone na końcu. Przejrzysta czcionka (tyle, że w tytułach brakuje mi bezszeryfowej, która jest właśnie do tego przeznaczona). Mimo swoich gabarytów książkę wygodnie trzyma się w dłoni. I … Czytaj Dalej [264+1]. Modulacja świt[ł]em i myślą, czyli tekstament.

[552]. Na głos.

Nie wiem, kto je napisał, wypowiedział (na głos. albo i nie), niewątpliwie zostało zapisane. I przetrwało. Tarło tarło i…Strawmy i…Zostawmy te przenośnie wypluwając ości zostawmy osie… Dotarło. Wedle których będziemy się poruszać. I gra i współgra, ale czy brzmi? Każdy z nas ma rozdział którego nie czyta na głos… [autor{ka} nieznan_a/y]. Zanim powędrujesz dalej, wróć … Czytaj Dalej [552]. Na głos.