[591]. Piosenki, których się nie…

Piosenki, których się nie szuka piosenki, których się nie słucha ,zabrzmią się w najmniej odpowiednich przepółbłyskach, spadają na mnie, rozpoznaje je od pierwszego oddechu koniuszkami linii papilarnych neuronów budzą wtedy charakterystyczny posmak w ustach, na podniebieniu najbardziej miękkim rozlewają się gorzkim smakiem lat minionych świat staje się wąski, a nawet jeszcze węższy. Młodości, po której … Czytaj Dalej [591]. Piosenki, których się nie…

[567+3]. MIKSTURY Z MINIATUR (MZM):Piękno harmonia i… Kubek (18/366).

Być może to jest tak, że pytanie, które postawione jest powyżej brzmi patetycznie przy pierwszym czytaniu, i przy drugim i kolejnym. Brzmi wyświechtanie przewalcowane w poradnikowym brzmieniu. Być może. Może być, warto je podnieść. Nawet jeśli już skończyłaś/ skończyłeś czytać. Bezpretensjonalnie i po cichu warto je podnieść, oczywiście, a nie, to nie były przymiotniki określające … Czytaj Dalej [567+3]. MIKSTURY Z MINIATUR (MZM):Piękno harmonia i… Kubek (18/366).

[567+3]. Mikstury z miniatur(MZM): A po tym (wszystkim) snajper i znak: Przepadek? Nie sądzę! (6/356).

Lubimy myśleć o Sobie, nie, że w ogólnym, czy szczególnym rachunku, dajmy na to różniczkowym, ale lubimy myśleć o sobie jako o osobach racjonalnych, tych, którzy i które dokonują wyborów, wyborów na drodze świadomego wyboru. To gwarantuje nam poukładanie świata. I co za tym idzie pewnego rodzaju obłuskanie ogłaskiwanie obłaskiwanie świata, czynienie go znanym i … Czytaj Dalej [567+3]. Mikstury z miniatur(MZM): A po tym (wszystkim) snajper i znak: Przepadek? Nie sądzę! (6/356).

[(366+1)]. A pies ci mordę lizał.

Nie lubiłam prozy Jacka Londona, a czytanie książki w ramach tortur czytelniczych (lektur szkolnych) pt. Biały kieł budziło we mnie ze strony na stronę z jednej nieprzyjemne uczucia, z drugiej strony, ze zdań unosił się klimat podróży… Jednakże dziś nie o tym. Chociaż można uznać ten artykuł jako nawiązanie do wcześniejszego. Toczy się opowieść. Sięgamy … Czytaj Dalej [(366+1)]. A pies ci mordę lizał.

[563]. Bagaż.

Ile waży życie? Nie dwadzieścia jeden gramów. Czas: Znak. Szlag i szlak. Kształty i faktury, rzeczy, piękno, piękno i bzdury. Didaskalia znaczeń pożółkły skruszą się niespełnionymi marzeniami zmarzłymi mrzonkami kałuż. I wszystko co pomiędzy, i niewiele tego co w międzyczasie. Kalejdoskop języków umarłych układa się w krajobrazy czasów i przestrzeni zaprzeszłych. I spierzchłą melodię minut … Czytaj Dalej [563]. Bagaż.

[562].(Kapuściany) głąb.

To nie cytat z zeszytu Złotych myśli, ani głów ściętych, śniętych zdjętych ze ściany plakatów czy ściętych z murów, czy plakatówkami wymalowanymi na asfalcie… Pytam Siebie, gdzie jesteś? Gdzie teraz jesteś? Co rezonuje, co otwiera, co zamyka. A co umyka? Psyt. Pstryk. I jest już zadziergnięte w pamięci ściegiem, by pamiętać, żeby pamiętać, swoim tempem, … Czytaj Dalej [562].(Kapuściany) głąb.

[560]… Że Asch, że co? (czym to się je…) chili #bo świat jest ciekawy!

Przemeblowuje sobie w głowie, pod podpotylicznymi mięśniami. Znam smak porażek, i gorzkiej czekolady. Świat i świt wymyka mi się z rąk. I miga mi gdzieś pomiędzy do tutaj turla się i połyskuje podskakując to tu to tam od panów do dam przenosząc spojrzenia, wrzenia, wrażenia, pierwsze, drugie kolejne, kolej na znak na bok i na … Czytaj Dalej [560]… Że Asch, że co? (czym to się je…) chili #bo świat jest ciekawy!

[559].

Przypomniała mi się era plakatów, tapet motywacyjnych wieszanych w pokojach, holach, halach. Przed. Przedpokojach, przed samymi sobą. Jakbyś chciał/a być inną osobą, albo przypomnieć sobie świat, tę lepszą jego twarz, ale zapewne zmienną. Nietrwałą, ale istniejącą. Przekład i przykład. W drodze, gdy taszczysz ze sobą świt i świat. Pewnego popołudnia, bądź wieczoru lub kiedy indziej … Czytaj Dalej [559].

[555]. Mrugam (albo: nie widać metki).

[Oko jako osobliwy balon, Odion Redon, 1879 rysunek węglem, Nowy Jork, Museum of Modern Art]. Z jednej strony świat widziany od podeszewki, z drugiej wywrócony na jeszcze inną stronę… Może przewertowany, a może jeszcze nie wpisany, opisany stworzony i niedoznany. Czy może jednak na wznak się zrodził w źrenicy Odilona. Czy można przymknąć oko na … Czytaj Dalej [555]. Mrugam (albo: nie widać metki).

[552]. Na głos.

Nie wiem, kto je napisał, wypowiedział (na głos. albo i nie), niewątpliwie zostało zapisane. I przetrwało. Tarło tarło i…Strawmy i…Zostawmy te przenośnie wypluwając ości zostawmy osie… Dotarło. Wedle których będziemy się poruszać. I gra i współgra, ale czy brzmi? Każdy z nas ma rozdział którego nie czyta na głos… [autor{ka} nieznan_a/y]. Zanim powędrujesz dalej, wróć … Czytaj Dalej [552]. Na głos.