[576]. Ze szczętem!Czy chciałabyś /chciałbyś mieć trzydzieści dwa mózgi i dwa serca- po jednym z każdej strony?

Równowaga w przyrodzie być musi. Również, a może przede wszystkim— w humorach, i nie chłodzi, o oziębłość, czy inną ość, czy inną oś współ- i wespół rzędnych rządnych, ani nie z wypiekami na twarzy, nie chodzi o nastroje, ale o średniowieczną koncepcje płynów ciała, które jeśli pozostawały w homeostazie- były gwarantem zdrowia…I dobrobytu. Szczęścia, zdrowia, piękna… Ale od początku, aaaa, mooooże jednak nie… Na wznak nie.

[571]. Dziewięćdziesiąta ósma.

Tadam! Panie Stanisławie! Wszystkiego co najlepsze, niezależnie od tego gdzie Pan teraz jest, bo- że Pan był- nie ulega wątpliwości – na szczęście. A ja tak niewiele przeczytałam, czy to popijając kawę,czy Lem-on-iadę. Idę.

[565].

Trzy młode pieśni utknęły w gardle jak pofałdowana starością zasuszona śliwka. Drażniona czerstwym zapomnieniem napomnieniem rzeczy i oczywistości. Gdzież echa zaślubin Kadmosa i Harmonii w Tebach, albo Wyśpiewywanych pieśni? Sławiących piętno piękna pod postacią dobra. Tylko Platon ziewa- jak miał w zwyczaju- platonicznie i przemawiając wobec sztuki i prawdy. Homeryckie piętno piękna wiersze dni tak … Czytaj Dalej [565].

[557]. I ‚m James. James [B](L)ONT. Ta[ka] kobieta to Skarb[ek].

Już nie ma tej kawiarni. Jest popisujące się złoto. W pośpiechu wykonana reprodukcja. Nie ma chłopców: filatelistów zbieraczy pocztówek i listów. Kolekcjonerów czarno-białych uzdrowisk. Skatalogował ich czas. Nie ma już sobotnich poranków. Dogmatycznej mgły. Krótkowłosych sportowcówce wsłuchanych w umięśnione samogłoski. Nie wybaczam piękna tamtym minionym chwilom kiedy zapadaliśmy się w czerwone skórzane fotele i dodawaliśmy … Czytaj Dalej [557]. I ‚m James. James [B](L)ONT. Ta[ka] kobieta to Skarb[ek].

[537]. Naprawdę jaki jesteś…*[Myśli luzem].

Dzień dobry! (Przynajmniej mam taką nadzieję) dzisiaj przy porannej kawie, refleksja, krótka. Okraszona pięknem. I jedno pytanie. Zaczynamy? No to hyc! Do jednych z pierwszych uczonych, którzy wskazywali na udział serca w procesie którego nazwa zaczyna się na literę eM, (czyli myśleniu, tak myśleniu) należał Empedokles z Akrafas, to właśnie ten proces miał być powodem wytworzenia krwi. Myśl wpędza w ruch krew! Kartezjusz, ten od zawołania: Cogito ergo…

[528]. Ni w pięć.(#myśli luzem).

Markus Eisenbichler wraca do gry, na najwyższym poziomie. Szczyt sezonu. Kto mnie zna dużej, wie, że interesuje się skokami od 1993 roku, lecz dzisiaj nie o tym, zupełnie, bardziej o żonglowaniu, czyli ćwierkać i ćwiczyć, żonglując…