[452]. Stań. [W]stań posłuchaj jak Tomasz Stańko gra(ł). Przystań. Zmruż uszy. O przyStańkach.(O)Stańce, czyli to co zostało…

każdy moment wyboru jest momentem odwagi. Po takich momentach pojawia się we mnie głębokie zadowolenie. W końcu wszytko powstało z wielkiego wybuchu. I to jest właśnie rzeczywistość. Od katastrofy do katastrofy. Najważniejsze to nie ulec lękowi i dokonywać wyborów. [ Koniec rozterek,[w:] „Zwierciadło”,  2008, 8/1942, s. 14]. (O)Stańce, czyli to co zostało… Właściwie następny artykuł … Czytaj Dalej [452]. Stań. [W]stań posłuchaj jak Tomasz Stańko gra(ł). Przystań. Zmruż uszy. O przyStańkach.(O)Stańce, czyli to co zostało…

[103+1]. Zmarszczki czasu, czyli medytacje Tomasza Stańki.

Free jazz podobno zaczął się od Stańki, to znaczy, Tomasz i jego trąbka, zaczarowana niewątpliwie utopili się w fantasmagorii dźwięku i wydźwięku nastroju i wystroju muzyki. Niestosowne bawić się tu słowami, obracać (nie mylić z obrazami, znaczy: z ubliżaniem, nie przybliżaniem, bo obrazy: krajobrazy pojawiają się jakby same, nienachalnie)  Pojawili się. I nie utonęli. I … Czytaj Dalej [103+1]. Zmarszczki czasu, czyli medytacje Tomasza Stańki.

103. Na przykład trzy.

Nie ukrywajmy. Nie cieszy się dobrą opinią. Skrzypce to przynajmniej mają podwójną proweniencję, z jednej strony jako te pochodzące z ludu, rozbrzmiewające w cuchnących, zapijaczonych gospodach, wodzące na pokuszenie swym dźwiękiem, z drugiej strony Paganini, Stradivarius, obiekt marzeń i westchnień wirtuozów in spe, i osób, które chciały wybić się na plan pierwszy (nie bez kozery mówi … Czytaj Dalej 103. Na przykład trzy.

[04+3].Prosto. Ta.Droga.

Polski jazz chociaż na początku niebezpiecznie utożsamiano go z muzyką taneczną, to marka od samego zarania. No, prawie. Polscy muzycy podróżowali po całym świecie niezależnie, czy tworzyli w big bend!ach (np Szymon Kataszek), czy obierali wędrówkę rozpisaną na instrument solowy. Niezależnie od tego o jakim okresie jazzu mówimy, ten gatunek muzyczny to fluktuacja wpływów. Wystarczy … Czytaj Dalej [04+3].Prosto. Ta.Droga.

13. Fortuna trąbką się t[ł]oczy…

…To wiadomo nie od dziś. Nie tracąc energii i czasu przejdźmy tanecznym krokiem do rzeczy. A to trąba! Nie, nie nikogo nie obrażam, do głowy mi nie przyszło.  Powiedzmy to jasno i wyraźnie (chociaż nie wiem czy czcionka może przełożyć się na wadę wymowy? Zakładając, że nie jestem medyczką i nie używam hieroglifów i nie muszę takowych odczytywać). … Czytaj Dalej 13. Fortuna trąbką się t[ł]oczy…

[95+].[SATURDAY JAZZ PIANIST]. Marcin Wasilewski/Spark of Life/ECM (2014).

 Dzisiejszy Bohater, którego albm prezentowany jest w ramach sobotniego cyklu nie rozpieszcza nas albumami, tym bardziej jeśli pomyślimy, że jest to muzyk, muzyk jazzowy,a ci jak wiadomo, nagrywają w różnych składach, z różnymi zespołami z zadziwiającą częstotliwością.Wystarczy rzucić okiem na dyskografię Jarreta,Lloyda, albo Coreii (dla przykładu) wspominając tylko niektórych, bo przecież nie wszystkich. A ten, … Czytaj Dalej [95+].[SATURDAY JAZZ PIANIST]. Marcin Wasilewski/Spark of Life/ECM (2014).