344.Trzy w jednym. Trzeci element, czyli REMedium (#12 poniedziałków), (#bo świat jest ciekawy!) [antystresow_nick3].

[Dla Renyi]. Niech się spełnią wyśnione marzenia, a przynajmniej, to najważniejsze. Za górami, za lasami, za siedmioma do[linkami], czyli gdzieś w sieci, bardzo, baaardzo… Blisko, albo niesamowicie daleko…eko…eko…Eeee, tam! Tfu, A może już tu? Tu? Czy tam? Czytam.Czytajcie  a znajdziecie, znaczy się, znaczy się opowieścią, wieścią… Mogłabym tak zacząć,ale gps zgubił trasę, brak zasięgu,  [lack … Czytaj Dalej 344.Trzy w jednym. Trzeci element, czyli REMedium (#12 poniedziałków), (#bo świat jest ciekawy!) [antystresow_nick3].

[325]. Do czytania nocą (II).

Czterdziestej zimy liśćopadł .Na barki, ma[r]ca dotyka. Połyka. Jest. Nicują smolistolistne myśli, myśląc jasne  głaszcząc i gładząc cie[-]nie przez przetak w milliczenia t[r]akt. Tak  wilgotnieją  pieśni inne, pienią się wszędobylskie pleśni zapo/na/pomnienia. Mieniąc  nieco szkic oddycha lepkim m[e]chem. Podszczypujesz wiedzi  od strony pytania . O(d)-(o)powiadania. Powiadania. Dania. Da. I ryba. Po grecku. To oczywiste. Niskie … Czytaj Dalej [325]. Do czytania nocą (II).

270. Jest taki czas.

Niedziela. Nie, po niedzieli, noc jednakowo czarnosierpniowa. Pewne jest jedno:Jest późno, jest później niż późno. Ale jest.Oczy kleją się do mózgu, jest takie miejsce w środku czaszki, pomiędzy oczami… Zostawiam ślad. Proszę o cierpliwość, aktualnie zjadam swoje myśli, gonię, porządkuję, zatrzymuję się. Próbuję poczochrać chaos. Chyba to było we wtorek ? We wtorek, albo w … Czytaj Dalej 270. Jest taki czas.

[83+2]. [A_]varia.

Jest  czas gdy wszystko się butwieje, wybrzusza,nabiera wiz[n] i krzy się niemiłosiernie i nie jest to bynajmniej Picasso. Nie wyrabiam na krętach i  zakrętach. Przepraszam, tych którzy i które czekają na nowy wpis z nie nowego cyklu. Oczywiście mogłabym machnąć recenzję, pożonglować kropką i kreską i  z (nie) uporządkowaną czcionką, ale to nie było by … Czytaj Dalej [83+2]. [A_]varia.

[29+2]. Na mar[gin]esie, banalne refleksje.

To zresztą  Zygmunt Konieczny sprawił, że student historii Zbigniew Preisner, wtedy noszący inne nazwisko, powrócił do muzyki. — Był rok 1975, szedłem rynkiem i usłyszałem z księgarni muzycznej śpiewane przez Ewę Demarczyk wiersze Baczyńskiego z muzyką Koniecznego. Przypomniałem sobie, ze w liceum też pisałem muzykę do wierszy, może zatem nie warto odcinać się od muzyki, … Czytaj Dalej [29+2]. Na mar[gin]esie, banalne refleksje.

171.Cztery szybkie: Pieśni łagodnych, czyli ta filmowa niedziela.

    Muzyki można słuchać na wiele sposobów, ilu ludzi, tyle możliwości, upodobań i nawyków. Pewne gatunki narzucają sposób uczestniczenia w muzyce (bo tak wolę o tym myśleć), ale nie koniecznie jest on jedyny, choć bywa wiodący. Np w filharmonii, bywają wyjątki, takie jak np Grupa Mozarta, ale jej członkowie wpisują się w pewną, rozrywkową konwencję, … Czytaj Dalej 171.Cztery szybkie: Pieśni łagodnych, czyli ta filmowa niedziela.

69. Historia pewnej podróży, czy(li) krajobraz pełen nadziei.

…Szczupły, średniego wzrostu w koszuli z pagonami przechadza się ulicami pociągniętymi werniksem. Ulicami, które mogły być w każdym innym mieście. Ulicami, które prowadzą ku różnym (prze)znaczeniom. Chadzał, to tu, to tam. Szukając dobrze zainwestowanego czasu. Dni bezpowrotnie odzyskanych. przeszłych, dni, które dobrze znamy, a które warte są zapamiętania… Z przemokniętym cieniem, który wiesza na lampie  gubi … Czytaj Dalej 69. Historia pewnej podróży, czy(li) krajobraz pełen nadziei.

[4+1]. Koniugacja. „Diares of Hope”.

Natchnienie, czymkolwiek ono jest, rodzi się                             z bezustannego nie wiem. [Wisława Szymborska, Poeta i świat, Odczyt noblowski, grudzień 1996 roku.] Podróże kształcą. Tak nam przynajmniej powiadają, uparcie, z różnych stron. Tak, zaiste, tak- zapewne. Ale tylko tych, którzy chcą być w procesie edukacyjnym. [Czasami] wiadomo, skąd się bierze natchnienie, … Czytaj Dalej [4+1]. Koniugacja. „Diares of Hope”.

[04]. Percepcja i Powroty.”10 Easy Pieces for Piano”.

Muzykę się przede wszystkim Przeżywa. Przede wszystkim „używa”. Słucha. Najlepiej na żywo. Muzyka ma w sobie coś z rytuału. Ryt.Rytm. Nie chodzi o metrum. Powtarzalność, ale o to by Być_ Bliżej_ Siebie. Poznawać, Doświadczać, TworZyć. *** Nie zależy mi żeby szafować nazwami gatunków najbardziej wykwintnych (tj, niszowych, albo specjalistycznych), kontrapunktami, wiedzieć co to jest i … Czytaj Dalej [04]. Percepcja i Powroty.”10 Easy Pieces for Piano”.