[189].[Pierwsza].

[Big time, Peter Gabriel]. ***    Dojrzewa światłem, szumem, chłodnym powietrzem, i jesienią piątek. Jeszcze ludzie mają pośpiech na podeszwach, w uszach i bałagan w oczach. Ciepło. Pomiędzy pierwszą kawą a przerwach w zawiązkach i rozwiązkach obowiązków zastanawiam się c z y   p o p e ł n i ć    ó w    w  p … Czytaj Dalej [189].[Pierwsza].

169. Zanim zniknie(sz), czy(li), dialog z miastem.

     Dzieła Bunksy‚ego , a w szczególności jedno z nich One nation under CCTV, jest dla nas okazją do zadania ważnych pytań: Gdzie przebiega linia demarkacyjna określająca sztukę przez wielkie Szt? O ich trwałość, nowe/nie nowe środki wyrazu? Czy sztuka powinna odpowiadać na potrzeby określane kulturowo i zakorzenione w czasie? Jak mi wiadomo nie znaleziono  … Czytaj Dalej 169. Zanim zniknie(sz), czy(li), dialog z miastem.

113.Cztery (czyli na marginesie).

Dla odmiany porozmawiamy sobie dzisiaj o…Muzyce. Cóż za niespodzianka. Tak się złożyło, że znów się włożyło płytę do odtwarzacza, i cóż z tego wyniknęło piosenki i jeszcze inne dźwięki, i nie że rozdźwięki. Ale spokojnie nie samą klasyką, czy jazzem żyje człowiek, albo klasyką jazzu, albo jeszcze inaczej. Czego słucham oprósz,  oprócz? Ciszy.Ona ma specyficzny … Czytaj Dalej 113.Cztery (czyli na marginesie).

[292+1].O rozpromienionej Marii.Bywałam także [RAD]osną,a nie tylko za[RAD]ną kobietą!

To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości [Bertrand Russell]. Zastanawiałam się w jaki sposób napisać ten artykuł. Jaką perspektywę, czy też konwencję, tak jak czyni to fotograf(ka) przed naciśnięciem spustu migawki. Skupienie. Światło, kolor. Kadr. Czekanie. Światło, kadr, migawka, pisanie. Smak. Takt. Składanie świat_t[ł]a. Opuszki palców już wiedzą… … Czytaj Dalej [292+1].O rozpromienionej Marii.Bywałam także [RAD]osną,a nie tylko za[RAD]ną kobietą!

71. I don’t remember…

Kto był chociaż raz na koncercie Urszuli Dudziak wie, że to nie tylko uczta dla entuzjastek (entuzjastów) jazzu (przez Dż wiekie), ale także fantastyczne anegdoty, pogoda ducha i katharsis, plus nauka krzyku, zbiorowe, oczyszczające… O możliwościach, interpretacjach, eksperymentach muzycznych pisać nie będę, odeślę do płyt, a jeszcze chętniej po bilety (jeśli ma się wybór — … Czytaj Dalej 71. I don’t remember…