[317+1]. O grzaniu, rachowaniu i śpiewaniu. (# bo świat jest ciekawy! [2])

Dojrzewała. We mnie. To ją przyjmowałam, to znów była daleka ode mnie. Może przez ekspozycję? Niemniej, zawsze doceniałam kunszt tekstu Pana Wojciecha Młynarskiego i muzykę Pana Władysława Korcza. Teraz, i o nie przez meteorologiczne fantasmagorie, i niezdecydowanie zimy, czy ma zostać, czy jednak odejść bardziej wgryzam się w mięsisty tekst. Errare humanum est. Nawiązując do … Czytaj Dalej [317+1]. O grzaniu, rachowaniu i śpiewaniu. (# bo świat jest ciekawy! [2])

[327]. Człowiek o ciekawych nazwiskach.

Chciał by opowiedział o jego życiu, gdyż przeczytał jego uprzednią książkę, tą o Franklinie. Ten zgodził się, ale bez entuzjazmu —  po długich zabiegach, z zastrzeżeniem, że  nie proszący nie będzie dążył do kontrolowania wszystkiego, co jak dobrze wiemy, było jedną z jego wad, która w pracy bardzo często (ale nie zawsze) była zaletą. Zdążył … Czytaj Dalej [327]. Człowiek o ciekawych nazwiskach.

[54+1].[170].Czytaj(my)poezję!

…Słuchaj(_my) poezji. Niech nie przemawia w ciszy. Sły_sz, słysz yyyy, słyszy(?) sssszzzz? }*{ Wisława Szymborska (…) nigdy nie chciała mieć «biografii zewnętrznej» zawsze uważała, że wszystko, co ma do powiedzenia o sobie jest w jej wierszach. (…) „Wbrew panującej teraz modzie nie sądzę, żeby wszystkie wspólne przeżyte chwile nadawały się do wyprzedaży. Niektóre przecież tylko … Czytaj Dalej [54+1].[170].Czytaj(my)poezję!

213.O szwach, podeszwach, podszeptach, i podpatrywaniach, gubieniach i trwaniach. Chodzi o to, by na Brzeg Świata dotrzeć piecho[tą].

      Zazwyczaj po kolacji najpierw zmywam naczynia, a dopiero potem siadam, by napić się ze wszystkimi herbaty. Pewnego wieczoru Jim chciał mnie wyręczyć, więc powiedziałem: „Dobrze, ale jeśli chcesz zmywać, musisz wiedzieć jak to się robi”. Jim się obruszył. „Nie żartuj! Myślisz, że nie wiem, jak zmywa się naczynia?”Odparłem: ” Są dwa sposoby zmywania. Pierwszy  … Czytaj Dalej 213.O szwach, podeszwach, podszeptach, i podpatrywaniach, gubieniach i trwaniach. Chodzi o to, by na Brzeg Świata dotrzeć piecho[tą].

211. Ups, za, za, „za” i „po”. No nic. Trudno. Zapomniałam… (Jaki był tytuł wpisu?)… Ktos(ia) pamięta? Nie?

— Czy to konieczne? – pyta Eurydyka. Hermes uśmiecha się i milczy. Idą. A ciemność rozstępuje się przed nimi. i zaraz na powrót zamyka. Tak kroczą przez niezliczone bramy. — Czy to naprawdę konieczne? – pyta Eurydyka — Orfeusz jest stary – mówi- więc niedługo będę z nim żyła. Z a p o m i … Czytaj Dalej 211. Ups, za, za, „za” i „po”. No nic. Trudno. Zapomniałam… (Jaki był tytuł wpisu?)… Ktos(ia) pamięta? Nie?

[239+5]. Uśmiech Roberta Frosta. (#by pamiętać).

Regułą tego blogu stało się publikowanie maksymalnie krótkich nie wpisów, no!tatek na [mar]ginesie, #by pamiętać, a nie tylko nie zapomnieć. Tak więc cytat, dziękuję za przypomnienie, przyszło dzisiaj pocztą. Przyszło i doszło! 🙂 Everything is hard before it is easy. [Pitagoras]. Do tego dołączam piosenkę, która dzisiaj jakoś przypadkiem zupełnym, do mnie przyszła, a którą … Czytaj Dalej [239+5]. Uśmiech Roberta Frosta. (#by pamiętać).