[292+1].O rozpromienionej Marii.Bywałam także [RAD]osną,a nie tylko za[RAD]ną kobietą!

To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości [Bertrand Russell]. Zastanawiałam się w jaki sposób napisać ten artykuł. Jaką perspektywę, czy też konwencję, tak jak czyni to fotograf(ka) przed naciśnięciem spustu migawki. Skupienie. Światło, kolor. Kadr. Czekanie. Światło, kadr, migawka, pisanie. Smak. Takt. Składanie świat_t[ł]a. Opuszki palców już wiedzą… … Czytaj Dalej [292+1].O rozpromienionej Marii.Bywałam także [RAD]osną,a nie tylko za[RAD]ną kobietą!

61. Ósmy marca.

Minął. Jak każdy dzień, kiedyś ma swój świt, i zmierzch. I tak od Wielkiego Wybuchu. Nihil novi. Każdego roku ósmego marca zwiększają się obroty kwiaciarń, kin, knajpek. Telefony grzeją się niemiłosiernie, serwisy informacyjne prześcigają się podając dziesięć sposobów na najlepsze życzenia złożone w kancik, tak, żeby nie wyszły bokiem, a co najwyżej bookiem (i to … Czytaj Dalej 61. Ósmy marca.