(626). O suplementach i próchnicy,czyli znowu o czytaniu…

Uważam, że czytanie nie czyni ze mnie, ani lepszej, osoby, ani bardziej wykształconej, czy bardziej inteligentnej. Poza tym książki przestały być już nośnikiem idei, a w przeważającej większości nawet nie są rozrywką tylko produktem literaturopodobnym. Czy czytanie na akord, dla statystyk, z których często mamy do czynienia, nie nie używam Wielkich kwantyfikatorów, jest dobre, czy … Czytaj Dalej (626). O suplementach i próchnicy,czyli znowu o czytaniu…

[463]. Wujek Staszek, ten co na nazwisko miał Lem. Dyktanda czyli… W jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dziś Michała – uczył pisać bez błędów.

  Zastanawiam się Zastanawiam nie zasłaniając, słaniając raczej, składając, słaniając się stojąc na jednej myśli bardziej wyg(ł)odnie  głodnej chłodem  zmierzwioną potem niż, niż tak, to on na drugiej długiej, może chmurnej. Zastanawiam się, a myśl owa gnie się ginąc do wypłynięcia gotowa, gotować się w dół przez mur z chmur. Dlaczego to nastrój trzeba stroić … Czytaj Dalej [463]. Wujek Staszek, ten co na nazwisko miał Lem. Dyktanda czyli… W jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dziś Michała – uczył pisać bez błędów.

[365]. Lemnistkata skończona*.

Konsekwencja myśli wyrosłych ze snów dziecięcych [w]stawaniem nigdy [na(z)]byt wczesnym. W sierpniu zawsze piosenka do wiesza Ewy Lipskiej. (Może to sierpień, ale drzew tu nie ma, a sierpień zawsze dojrzewa na drzewach./Nikt nie przypływa. Homerycki żart/i wiatr z kamieni nam wróży jak z kart./Nikt nie przypływa)*. Miesiąc [ten] najlepiej smakuje nocą z notatkami na mankietach … Czytaj Dalej [365]. Lemnistkata skończona*.

344.Trzy w jednym. Trzeci element, czyli REMedium (#12 poniedziałków), (#bo świat jest ciekawy!) [antystresow_nick3].

[Dla Renyi]. Niech się spełnią wyśnione marzenia, a przynajmniej, to najważniejsze. Za górami, za lasami, za siedmioma do[linkami], czyli gdzieś w sieci, bardzo, baaardzo… Blisko, albo niesamowicie daleko…eko…eko…Eeee, tam! Tfu, A może już tu? Tu? Czy tam? Czytam.Czytajcie  a znajdziecie, znaczy się, znaczy się opowieścią, wieścią… Mogłabym tak zacząć,ale gps zgubił trasę, brak zasięgu,  [lack … Czytaj Dalej 344.Trzy w jednym. Trzeci element, czyli REMedium (#12 poniedziałków), (#bo świat jest ciekawy!) [antystresow_nick3].

[247+1][212+2].[IKD3]. Internetowy Klub Dyskusyjny[IKD3] Opowieści o Pilocie Pirxie, Stanisława Lema.

Internetowy Klub Dyskusyjny spotkanie trzecie. Już za chwileczkę już za momencik zębatki robotów zaczną się kręcić. Zdania układać i sensy składać w rumiane zdania, oto pytania: Czy czytasz literaturę since fiction, albo fantasy? Dlaczego tak, albo dlaczego nie? Co Cię zachęca a co zniechęca do tego rodzaju lektury? Co się liczy przede wszystkim: Opowieść? Podbudowa … Czytaj Dalej [247+1][212+2].[IKD3]. Internetowy Klub Dyskusyjny[IKD3] Opowieści o Pilocie Pirxie, Stanisława Lema.

[247+1][212+2].[IKD3]. Internetowy Klub Dyskusyjny[IKD3]. Przestawienie, przedstawienie: O Stanisławie Lemie.

1. Scena z filmu. Śpiew ptaków. Dom oddycha winoroślą. Stanisław mówi o śmierci. .3 W pewnym momencie przestał pisać, ponieważ stwierdził, że świat przekroczył granice… Absurdu. Uważał, że każda osoba ma prawo zmienić zawód, chociażby dla innych decyzja była by przyczyną zawod, albo zawodzenia. 5. Kraków miasto słów i azylu. Lwów, miasto fatamorgana, wyludniona blizna. … Czytaj Dalej [247+1][212+2].[IKD3]. Internetowy Klub Dyskusyjny[IKD3]. Przestawienie, przedstawienie: O Stanisławie Lemie.

247. Lemoniada, czyli Lem Ci da. Odrobinę (słów) (p)o poLEMizowaniu…

  Przegląd niemożliwości w stanie czystym i brudnym i butnym, ale nie nudnym.I nie trudnym. Spotkanie drugie. Pierwszego stopnia. Przy temperaturze (ciała) trzydzieści sześć i sześć, na zewnątrz jakieś marne siedemnaście. Tyle meldunkowych prognoz przed i po_ pogody. Za a nawet przeciw? Ci i tamci? Że co… Najpierwiej były Bajki robotów. Wiem, wiem, powinnambyła zacząć, … Czytaj Dalej 247. Lemoniada, czyli Lem Ci da. Odrobinę (słów) (p)o poLEMizowaniu…

(632). Nad rzekami…Od przeciwstawnego kciuka do (pierwszych obserwacji) gwiazd.

Trochę tu zarosło?Zacieniło się bynajmniej nie od bujnej roślinności. Trzeba trochę posprzątać, przewietrzyć to tu, to tam. Naszła mnie ostatnio taka refleksja, jak to bardzo, bardzo mało wiemy, naparstek ledwie. Jak często, za gęsto, powołujemy się, że to czy tamto już wiadomo, i to dalej, niż od dawien, dawien dawna, a może jeszcze od jeszcze kiedyś tam. Częstokroć przywołujemy podpierając nasze tezy, że np. właściwości rośliny x,y, z, albo: a, b, c, d były znane już w starożytności, i wykorzystywane do leczenia tego, czy owego schorzenia, i w domyśle z powodzeniem. Jednakże kwestia nie była taka prosta, jak się na pozór wydaje, ale chyba Szanownych Czytelników i Szanowne Czytelniczki już do tego przyzwyczaiłam, że…