[408]. I teraz hurmem, chórem znaczy się:”Koniec z hurtem, czas na detal”. Chili, di…Et,a tkwi w szczególe (i to nie jed(y)nym)..

[Jeden z głodnych kawałków, popkultury Hungry Eyes, wykonanie:Eric Carmen, źródło nagrania]. Nie ma bardziej szczerej miłości niż miłość do jedzenia. [George Bernard Shaw]. No i miało być o powrocie do korzeni, a no będzie i nie roślinniee, nieeee. będzie, będzie wege ta riańsko, czy vegańsko, ale —-nie teraz, nie teraz, ani teraz- zaraz, ani: zaraz-potem. … Czytaj Dalej [408]. I teraz hurmem, chórem znaczy się:”Koniec z hurtem, czas na detal”. Chili, di…Et,a tkwi w szczególe (i to nie jed(y)nym)..

[370]. Rodzaj[e] starości.

Dzień dobry, w dobry poniedziałek.   Nadgryzłaś, nadgryzłeś już swój po[sz]czątek tygodnia? Drzem dobry? Znaczy, dzień dobry, a nawet najlepszy. Mam dla Ciebie pytanie- prezent, może do porannej kawy, [z]jawy, czy innej jajecznicy. Naprawdę smaczny. Oto ono (no dobrze, będzie więcej niż jedno): Co się w Tobie starzeje? I jak się starzeje, czy murszeje, zastyga … Czytaj Dalej [370]. Rodzaj[e] starości.

233. Znowu.

gdy kwitnie żonkil ten co wie …że żyjesz, aby stawać się) zapomnij lecz, pamiętaj że gdy kwitną bzy, co głoszą , iż budzisz się po to, aby śnić, pamiętaj co (zapomnij nic) gdy kwitnie róża (rajski ptak płonący w naszych szarych snach) zapomnij czy, pamiętaj tak gdy tak rozkwita każdy cud, że myśl nie może … Czytaj Dalej 233. Znowu.

219. Szurając.

Upal. Upał. Minął. Dym z papierosa. Pety niedbałości uparcie niezauważalnie drążą czerń. Oddycha miarowo. Beton, kurzem się krztu tusząc. Nie, to tylko przesłyszenie. Śśświst, szmer ledwie. Nie, nie, to nic. To tylko organizm. Własny. Burczenie w brzuchu. Dialog ze światłem. Nie sycącym, niknącym, cym, cym, cym. Monolog ze świat[ł]em. Wracamy. Na dworzec. Perony.  z żelazną … Czytaj Dalej 219. Szurając.

211. Ups, za, za, „za” i „po”. No nic. Trudno. Zapomniałam… (Jaki był tytuł wpisu?)… Ktos(ia) pamięta? Nie?

— Czy to konieczne? – pyta Eurydyka. Hermes uśmiecha się i milczy. Idą. A ciemność rozstępuje się przed nimi. i zaraz na powrót zamyka. Tak kroczą przez niezliczone bramy. — Czy to naprawdę konieczne? – pyta Eurydyka — Orfeusz jest stary – mówi- więc niedługo będę z nim żyła. Z a p o m i … Czytaj Dalej 211. Ups, za, za, „za” i „po”. No nic. Trudno. Zapomniałam… (Jaki był tytuł wpisu?)… Ktos(ia) pamięta? Nie?

161.Anatomia strachu, [albo] lekcje anatomii.

Nikt się przede mną nie skryje, wszystkim żywym urywam szyję. [Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią, przypisywany autor: Mikołaj z Mierzyńca]. [Louis Hector Berlioz: Requiem (Lyon 2012). Dyrygent: Leonard Slatkin, Tenor: Steve Davislim, Orchestre National de Lyon, Choeurs de Lyon]. Jeśli wybrańcy bogów umierają młodo, co począć z resztą życia? Starość jest jak przepaść, skoro młodość … Czytaj Dalej 161.Anatomia strachu, [albo] lekcje anatomii.

[29]. O kulturze (nie)słuchania.

Na języku mam nie tylko słowa, które chcą się wydostać na wolność i już należeć tylko do siebie, ale także smak zielonej herbaty.I czcionka pod palcami, którą jawnie czy tu, czy tam czytam. Wącham i oglądam również. Ale teraz Rozmawiamy wart[k]o przeskakując z tematu na temat. Zdania doprawiamy nutą ironii,cynamonu, dystansu i rozbawienia. Temat na … Czytaj Dalej [29]. O kulturze (nie)słuchania.