136.Podróż pstrokatego pstrąga.

[Skumbrie w tomacie, Konstanty  Ildefons Gałczyński, Mecz Poetycki 2015r. rozegrany z okazji imienin Poety z Czarnolasu]. Gałczyński! Fircyk, elegancik, bonvivant, birbant, ratowany z niejednej opresji przez Tuwima, wyciągany za uszy, i za nie jeden rękaw, ale także niedoceniany poeta, Miłosz cóż, eufeministycznie rzecz ujmując, wykazywał conajmniej dystans, do tego co stworzył Konstanty.  Skumbrie, to nie … Czytaj Dalej 136.Podróż pstrokatego pstrąga.

82. Nie czekajmy do dwudziestego pierwszego lutego.

Nic mi się nie po pierwiastkowało. Równo tydzień od święta osób ,których doświadczeniem życiowym jest epilepsja i (a jakże) od święta miłości komercyjnej, czy nie, to (w tym kontekście) mało ważne, jeśli nie jesteś menadżerką, albo właścicielem kawiarni, kwiaciarni i innych tego typu przybytków rozkoszy, obchodzony jest (byle n i e szerokim łukiem! Choćby był … Czytaj Dalej 82. Nie czekajmy do dwudziestego pierwszego lutego.

08. Nam pamiętać nie kazano. „Szepty i łzy”.

Dandys? Czy kontestator rzeczy_oczywistości? Książki, książki, książki— duuużo książek. Porcelana, obrazy, obrazy duuużo obrazów, antyki,antyki—duuużo antyków. Promienie słońca, diabelskie uśmiechy, przewroty losu. Wszystko to zbierał. A nade wszystko słowa, słowa, słowa. Nie, wcale nie. Słowa składał, pakował,upychał w kieszenie dobrze skrojonej marynarki mimochodem.Spotykał się z ludźmi, wyciętych (i czasami wciętych) z różnych poglądów, czasów i … Czytaj Dalej 08. Nam pamiętać nie kazano. „Szepty i łzy”.

06. Strrrraszni Panowie Dwaj.

tekst: Julian Tuwim, wykonanie: M.Opania,L. Żurek, J.Wójcicki,J Radek, Gala Języka Ojczystego,Teatr Polski, Warszawa,  20 lutego 2013 roku. *** Stop. Stop. STOP. Jakie: „skończyło się”? Jakie: „już”. Panowie!? Panowie,  panowie prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak… A nie,nie to nie tak.. Bo to wszystko nie tak, nie tak, nie tak, (nie to) no, a jeśli, … Czytaj Dalej 06. Strrrraszni Panowie Dwaj.

…I wiesz[cz], co jest grane. Absu[ra]da(va)lium (#1)

nie ruszać się stąd nie jechać nigdzie na żadne inne planety chyba że one tu – więc jak by co do czego doszło udać że się nie znamy [Miron Białoszewski, Nowe wiersze]. /***/   [Czyli] komu: bije dzwon[ek], [czyli gdzie:] w jakiej bożnicy, [czyli kto]: listonosz[ka], [czyli co] dzwoni, [czyli z jaką częstotliwością:] zawsze dwa … Czytaj Dalej …I wiesz[cz], co jest grane. Absu[ra]da(va)lium (#1)

Zarys, czyli Prawo do… [Kultury].

Święty Anzgary był biskupem Hamburga i Bremy. Jego imię oznacza tego, który otrzymał miecz. W kalendarzu ma swoje miejsce czwartego lutego. Dlatego Władysław po nim odziedziczył imię, drugie. Urodzony z Walerii Marii Gardowskiej i Antoniego Łukasza Podkowińskiego w miezkaniu przy ulicy Wielkiej w Warszawie. (Dzisiaj stoi tam dumnie Pałac Kultury i Nauki). Prawie dwie dekady … Czytaj Dalej Zarys, czyli Prawo do… [Kultury].

[29]. O kulturze (nie)słuchania.

Na języku mam nie tylko słowa, które chcą się wydostać na wolność i już należeć tylko do siebie, ale także smak zielonej herbaty.I czcionka pod palcami, którą jawnie czy tu, czy tam czytam. Wącham i oglądam również. Ale teraz Rozmawiamy wart[k]o przeskakując z tematu na temat. Zdania doprawiamy nutą ironii,cynamonu, dystansu i rozbawienia. Temat na … Czytaj Dalej [29]. O kulturze (nie)słuchania.