[467]. Garść. (albo: Bar -i to ten- w Folies-Bergere).

– Czym to ja się spodziewał Pić z takimi jak wy Pierwszy będzie mi śpiewał Drugi będzie mi wył Cyk, kompania na zdrowie Pijmy głębokim szkłem Ja wam dzisiaj o sobie opowiem W barze „Pod zdechłym psem” – [Bar pod zdechłym psem, Władysław Broniewski]. Ostatnio mało mnie tutaj. Chociaż nie, jestem tutaj, zaglądam, odpowiadam. I … Czytaj Dalej [467]. Garść. (albo: Bar -i to ten- w Folies-Bergere).

[240 +1]. Wogle mi się nie podob[n]a.

Prometeusz śmieje się cicho. Jest to teraz jego jedyny sposób wyrażania niezgody na świat. [Stary Prometeusz, [w:] Król mrówek, Zbigniew Herbert, Kraków, a5, s. 88]. Robię wielbłądy, wiele wielbłądów, uff, (jak gorrrąco) karawanę swoją widzę  monotonną, tfu, ogromną (i nie wskutek wad w(_)zroku). Całą karawan[n]ę, w dodatku, ona jedzie dalej. A im dalej w las … Czytaj Dalej [240 +1]. Wogle mi się nie podob[n]a.

249.Instant? A może wszystko (w) płynie? Twierdzenie Ta, tam, tam, Talesa…a…A najpewniej o [w]laniu wody

Można by zacząć tak: – To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(…) – Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus. [Mistrz i Małgorzata, Michaił Afanasjewicz Bułhakow]. albo tak: Szukam wieczystej wody,/żadnej krynicy nie minęnie ma takiego źródła,/gdzie bym swą zmyła winę… [ Hymny, Jan Kasprowicz, Hymn … Czytaj Dalej 249.Instant? A może wszystko (w) płynie? Twierdzenie Ta, tam, tam, Talesa…a…A najpewniej o [w]laniu wody

[3+1]. Trop pro_ (i) wadzący na ulicę Słowiczą.

Gen porażki w sobie miał, albo: wpis okoliczn_ość i_owy: Szli tędy ludzie biedni, prości (widziałem ich) bez przeznaczenia, bez przyszłości (widziałem ich, słyszałem ich) Szli niepotrzebni, nieprzytomni, kto ich zobaczy, ten zapomni (widziałem ich, słyszałem ich) Szli ubogiego brzegiem cienia i nikt nie stwierdził ich istnienia (widziałem ich, słyszałem ich) Oni o nas, a my … Czytaj Dalej [3+1]. Trop pro_ (i) wadzący na ulicę Słowiczą.

179.symetria A.

Pamięci Witkacego. Nie zaważając na kształt i formę. Nieszczęścia sprzedam.      Imię odziedziczyłem po bracie,który nie zdążył mi być starszym, odszedł jak i ja odejdę, nie wynurzając swego cienia zanadto. Jakoby innych imion nie było, znoszona klątwa jakże uskuteczniana przeze mnie, Theo. Ani marszand ze mnie choć władałem językami ludzi, ani kaznodziejstwo, anieli także mnie … Czytaj Dalej 179.symetria A.

[18]. O Bosche[m]!Oczy szeroko zamknięte.

Czymże jest życie, jeśli nie pasmem natchnionych szaleństw? Pigmalion, George Bernard Shaw. Show must go on! Dlatego zaczynajmy, czem prędzej. Pobieżajmy by nie spóźnić się do Nigdzie. I (za)błądzić skutecznie, w tych Światach, które są warte przeżucia naszego Czasu. Patrzeć by Dostrzegać, a Żyć by Doświadczać. Czuć pod stopami trawę zieloną, stojąc na obu nogach, mieć w … Czytaj Dalej [18]. O Bosche[m]!Oczy szeroko zamknięte.