[614]. Sen Stefana, albo wehikuł czasu.

Przejrzeć się, wejrzeć, zobaczyć, dotknąć… Zapraszam Cię dzisiaj w podróż. Możesz wziąć ze sobą myśli, zdarzenia i w kubku ulubiony napój. Zapraszam, 🙂 miłego czytania. Do zobaczenia w komentarzach.
PS. Kubek jest tu nie bez kozery, najlepiej przeźroczysty… Pozostaje pytanie:Dlaczego w czasach starożytnego Rzymu dobrze było władać podręcznym piorunem…? Na szczęście nie bez odpowiedzi.

[103+1]. Zmarszczki czasu, czyli medytacje Tomasza Stańki.

Free jazz podobno zaczął się od Stańki, to znaczy, Tomasz i jego trąbka, zaczarowana niewątpliwie utopili się w fantasmagorii dźwięku i wydźwięku nastroju i wystroju muzyki. Niestosowne bawić się tu słowami, obracać (nie mylić z obrazami, znaczy: z ubliżaniem, nie przybliżaniem, bo obrazy: krajobrazy pojawiają się jakby same, nienachalnie)  Pojawili się. I nie utonęli. I … Czytaj Dalej [103+1]. Zmarszczki czasu, czyli medytacje Tomasza Stańki.

161.Anatomia strachu, [albo] lekcje anatomii.

Nikt się przede mną nie skryje, wszystkim żywym urywam szyję. [Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią, przypisywany autor: Mikołaj z Mierzyńca]. [Louis Hector Berlioz: Requiem (Lyon 2012). Dyrygent: Leonard Slatkin, Tenor: Steve Davislim, Orchestre National de Lyon, Choeurs de Lyon]. Jeśli wybrańcy bogów umierają młodo, co począć z resztą życia? Starość jest jak przepaść, skoro młodość … Czytaj Dalej 161.Anatomia strachu, [albo] lekcje anatomii.