[415]. Warstwami.

to(n) Bar(ów). Zmienny wymienny niewymierny w liczbie swej, wymięty (po)rwany na atomy tomy zdarzeń i zamierzeń niespisanych mierzwień rzewień refen fen ten z  licznych gruźliczych wieści i opowieści (po)wraca czkawką zapomnienia mieni się niepowodzeniem podchodzenia do metrum meritum, tłum ciał i chceń, westchnień i natleń teł i świat, świateł gasnących choć pragnących (u)chwycić obrys, smutności … Czytaj Dalej [415]. Warstwami.

[…] I wiesz[cz], co jest grane. Absu[ra]da(va)lium (#3).

  Stolik,w barze, tuż za rogiem. Tłok. I (złudzeń cierpko-słodki smak) i small, tłook? talk, czyli wałkowanie tych samych tematów(przez [kanciasty, albo okrągły, zależnie od tego czy jest przystępny, posępny, czy przestępny] rok. Przez tego i owego, czy tą, a może tamtą? Ten tego… Hmm. Chroniczne zapalenie dat. Czasu, czasu szmat. zmarszczka ledwie.   Pada … Czytaj Dalej […] I wiesz[cz], co jest grane. Absu[ra]da(va)lium (#3).

[378]. (Bo na) warzywach się nie skończyło (I).

Czwartego października, czyli nie dalej jak wczoraj minęła trzecia, rocznica istnienia, pisania, blogu. Tego blogu.  I ‚m a Bond. James Blond. No, dobrze, niekoniecznie blond. Cóż za błąd.:)) (O tym jeszcze będzie) Wielbłąd (a o tym już było) :D! Zaczęło się od, zresztą, i bez reszty, każda osoba wie (albo może się dowiedzieć) który z … Czytaj Dalej [378]. (Bo na) warzywach się nie skończyło (I).

[281+1]. O olbrzymie co śpiewa(ł) to głośniej, to cisz/ej/.

[Peter Bence, Fibonacci improvisation źródło] . Lato pękło i rozlało się na ch[ł]odniki i na w(_)cale nie [ch]/g_[ł]odne myśli. Piąta para i pora na dłuższe wpisy, wypisy i spacery, listy i liście, widzę to zamaszyście (i nie chodzi o wyrok wad  wzroku, raczej o widoki na przyszłość, bez przeszch[ł]ód). Iście maściste nie mgliste, to spostrzegam- … Czytaj Dalej [281+1]. O olbrzymie co śpiewa(ł) to głośniej, to cisz/ej/.

193. Kładanka, po[d]kładanka, układanka. Puzzle.

Puzzel pierwszy: Jeżeli jak twierdził Heidegger życie jest procesem stałego podsumowywania i uzewnętrzniania doświadczeń, to każde kolejne podsumowanie przez jednostkę swojego życia dokonuje się w innych okolicznościach i w obrębie innych ram poznawczych, nie można minionego życia  całości podsumować, ani  go w całości uwewnętrzniać, w każdym razie nie jest to możliwe bez g ł ę … Czytaj Dalej 193. Kładanka, po[d]kładanka, układanka. Puzzle.

181.A tak, [po]_prostu.

Są takie przekonania,które mają podnieść coś do rangi Sztuki, koniecznie tej, pisanej, tworzonej, rozumianej i degustowanej przez Wielkie SZTU. Nie tyle uczynić ją większą, wspanialszą, i określaną przez Wielkie Kwantyfikatory ile same odbiorczynie i odbiorców też naznaczyć. Włączyć do grona osób Wtajemniczonych. Na przykład skomplikowanie. Komplikowanie, gmatwanie. To jest piękne, ba nie tylko piękne, pożądane, … Czytaj Dalej 181.A tak, [po]_prostu.

176. 39:43.

     Młody człowieku, niech pan nigdy nie prosi matematyków o pomoc w rozwiązywaniu równań. My tego nie umiemy robić, i tak prawdę mówiąc nas to nie interesuje. To co potrafimy to dowieść, że rozwiązanie w ogóle istnieje albo, że jest tylko jedno.  Resztę chętnie pozostawiamy wam, fizykom. [Diabelski młyn. Andrzej Krzywicki, Czytelnik, Warszawa, 2oo5, s.51]. … Czytaj Dalej 176. 39:43.

[122+2][146+1]. Między i po.

[— Co pan sądzi o przemijaniu? — Jestem przeciw.] [Czesław Miłosz]. Zaznaczając na tym blogu muzykę minimalistyczną, wspomniałam Jeroena van Veena, a wpis zatytułowałam nie inaczej, jak: O bieganiu. Powód był prozaiczny i nie związany z muzyką. Obecnie im dłużej słucham tego nurtu coraz częściej nasuwa mi się metafora związana z nauką chodzenia. Jeden krok … Czytaj Dalej [122+2][146+1]. Między i po.

116.Wpis (około)okolicznościowy.

*** Czerwony Tulipan *** Najlepiej ujarzmić zabieganie głębokim oddechem. Jeden. Dwa. Trzy. I wydech. I smak, zapach, kolor, faktura. Świat zadziwia, i zamęcza, i wykręca i zakręca. Wymyślił nieobecność by ulżyć natłokowi ale także hiobowe obarczyć sumienia. Świat gna i się zmienia, wytchnienia, wytchnienia, rzeczywistości spokoju (i) natchnienia…

(96).Ziarno prawdy. (I luksusu).

[Billy Joel, Piano Man] . *** Po owocach ich poznacie. Te były znane w Etiopii już w I tysiącleciu p.n.e. Zajadano się nimi,  długo i namiętnie, gotowane z dodatkiem  soli  z masełkiem stanowiły jeden z największym przysmaków. A na przestrzeni wieków, miejsca gdzie  je przyrządzano stały się swoistym centrum życia kulturalnego. Niezależnie od współrzędnych geograficznych. I dat. … Czytaj Dalej (96).Ziarno prawdy. (I luksusu).

62. Człowiek, którego nikt nie (wy)słucha(ł).

Johannes Brahms uważał,że urodził się w niewłaściwym czasie by móc tworzyć, a jednak! Dla osób chcących zaprzyjaźnić się z muzyką klasyczną polecam uwadze chociażby Tańce węgierskie. I przejmujący smutek Gustava Mahlera. Oczywiście nie bez wpływu na jego muzykę kładą się koleje jego życia, dla zwolenników i zwolenniczek odczytywania twórczości poprzez fakty życia, tutaj mają niepowtarzalną … Czytaj Dalej 62. Człowiek, którego nikt nie (wy)słucha(ł).