[467]. Garść. (albo: Bar -i to ten- w Folies-Bergere).

– Czym to ja się spodziewał Pić z takimi jak wy Pierwszy będzie mi śpiewał Drugi będzie mi wył Cyk, kompania na zdrowie Pijmy głębokim szkłem Ja wam dzisiaj o sobie opowiem W barze „Pod zdechłym psem” – [Bar pod zdechłym psem, Władysław Broniewski]. Ostatnio mało mnie tutaj. Chociaż nie, jestem tutaj, zaglądam, odpowiadam. I … Czytaj Dalej [467]. Garść. (albo: Bar -i to ten- w Folies-Bergere).

[366]. Nie tylko o psie, który jeździł koleją, czyli: smutne koleje egzystencji czworonogów. Uff…

Będę legać,znaczy nalegać chodźmy pobiegać. Nie traćmy ciszy gdy ją usłyszysz. No dobrze, dla tych, które/ którzy nie są jednak entuzjastkami/entuzjastami wysiłku fizycznego, ten tego, a może nawet nie. Nie wprowadzajmy podziałów, i podziałek, i innych grzywek. Nie tu zaś jest pies pogrzebany. A no właśnie. Ostatnio Qbuś wspomniał był coś o tymże czworonogu. Tak … Czytaj Dalej [366]. Nie tylko o psie, który jeździł koleją, czyli: smutne koleje egzystencji czworonogów. Uff…

213.O szwach, podeszwach, podszeptach, i podpatrywaniach, gubieniach i trwaniach. Chodzi o to, by na Brzeg Świata dotrzeć piecho[tą].

      Zazwyczaj po kolacji najpierw zmywam naczynia, a dopiero potem siadam, by napić się ze wszystkimi herbaty. Pewnego wieczoru Jim chciał mnie wyręczyć, więc powiedziałem: „Dobrze, ale jeśli chcesz zmywać, musisz wiedzieć jak to się robi”. Jim się obruszył. „Nie żartuj! Myślisz, że nie wiem, jak zmywa się naczynia?”Odparłem: ” Są dwa sposoby zmywania. Pierwszy  … Czytaj Dalej 213.O szwach, podeszwach, podszeptach, i podpatrywaniach, gubieniach i trwaniach. Chodzi o to, by na Brzeg Świata dotrzeć piecho[tą].