[352].Tête–à-tête.

W dyskusji pod ostatnim wpisem wspominałam, że nie słucham muzyki od dłuższego czasu. I jest to prawda, co można wywnioskować po zawartości blogu. Niemniej, od przypadku do przepadku sobie myślę, że może warto by było do tradycji pisania o jazzie, zwłaszcza, że wiele osób uważa, że to nic innego jak próba pogłaskania cha!osu. Chciałam się … Czytaj Dalej [352].Tête–à-tête.

269. /InspirAkcja/: Osiem sposobów na poprawę humoru(1).

Skrócony (od)noś[ni(c)k] do tekstu: http://wp.me/p59KuC-Z3 Będzie o wdrożeniu wrażeń. Znaczy jest. Będzie inaczej niż zwykle. Znacz[y] już się dzieje. Taki lajf. Ad Ren, czyli przez Rzekę. Albo do rzeki. Albo do rzeczy, czyli do myśli. Wyszperanych: Na /spóźniony/ początek dwóch: cudzych, przysposobionych i oswojonych, autorzy, najpierw popisali się błyskotliwością, potem zostali  podpisani, potem (ale nic … Czytaj Dalej 269. /InspirAkcja/: Osiem sposobów na poprawę humoru(1).

249.Instant? A może wszystko (w) płynie? Twierdzenie Ta, tam, tam, Talesa…a…A najpewniej o [w]laniu wody

Można by zacząć tak: – To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(…) – Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus. [Mistrz i Małgorzata, Michaił Afanasjewicz Bułhakow]. albo tak: Szukam wieczystej wody,/żadnej krynicy nie minęnie ma takiego źródła,/gdzie bym swą zmyła winę… [ Hymny, Jan Kasprowicz, Hymn … Czytaj Dalej 249.Instant? A może wszystko (w) płynie? Twierdzenie Ta, tam, tam, Talesa…a…A najpewniej o [w]laniu wody

87. Zanurzenie.

Nosił. Nosił nazwisko matki. Nosił rozliczne talenta i farby. Nosił się z zamiarem terminowania u Herrery Starszego, ale ponieważ ten był nie tylko starszym, ale przede wszystkim strasznym i nie tytanem pracy, ale  tyranem niszczącym życie młodym adeptom sztuki zanim nasz bohater nabawił się rozstroju nerwowego zmienił mistrza, na bardziej wpływowego człowieka, konsula, ale mniej biegłego … Czytaj Dalej 87. Zanurzenie.

50.Zdań kilka.

Szczęście nie jest dziełem przy­pad­ku, ani da­rem bogów. Szczęście to coś, co każdy z nas mu­si wyp­ra­cować dla sa­mego siebie.  [Erich Fromm]. To towarzyszę posyłając ciepłe myśli.  W krzątaninie robienia się na bóstwo i funkcjonowania na wysokim C mam nadzieję, że zajrzysz do Listów i (innych) brewerii. *** To czas nie tylko szampańskiej zabawy, sztucznych ogni, huku, szału, krzyku, feerii barw, … Czytaj Dalej 50.Zdań kilka.