[Mzm].U.(10/31).

Zadziwia mnie fakt, że ludzie bardzo często mylą asertywność z nieuprzejmością, pisząc eufemistycznie, a stycznie mniej, z chamstwem. Niestety. Przykrywając to pseudogadką, jeśli się już na to decydują. Zastanów się, czy pod płaszczykiem asertywności nie rozgrywam jakiś swoich interesów? Tak, to trudne pytanie. Jestem po prostu nieuprzejma? Nieuprzejmy? Wiliam Szekspir mawiał by w nią oblec oko, dłoń i usta. Pod słowem na u co się dla mnie kryje?

Kiedy jest trudno się wykazywać tą cechą, i dlaczego? I tak, nie mam na myśli tych wszystkich, albo większości powiedzeń, że gentelmen, czy gentelwomenka potrafi grzecznie powiedzieć spierpapiertentego, albo fałszywie przyodzianej uprzejmości, o czym wspomniał kiedyś Antoni Czechow pisząc, że są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności, albo to o czym wspomniał eseista i moralista Józef Joubert: Gracja imituje delikatność, jak uprzejmość – dobroć.

Ażeby domknąć triadę i powrócić na nasze poletko, Julian Tuwim uważał ją za najwytworniejszą formę fałszu. Nie, mam na myśli szczerą uprzejmość. Po prostu. A może i nie? Może droga jest długa, kręta i zarośnięta? Nie zmienia to jednak faktu, pozostawienia tychże pytań.

2 myśli na temat “[Mzm].U.(10/31).

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s