[773]. Do kwadratu.

(Prawie) zawsze masz go przy sobie, w sobie. Daleko dalej i bliżej niż blisko. Uważniej niż rozważniej. Choćby tylko na skraj. Bez metafor. Szczególnych, nieszczególnych dymnych: znaków aż po kres. Nie może wydarzyć się ani w przeszłości, ani w przyszłości. Oddech.

Jesteśmy tak rozdzieleni, podzieleni, wewnętrznie i zewnętrznie. Do tego dekoracje czy te wybuchowe, czy mniej, nie wpływają na nas kojąco. Czasami mam wrażenie, że wystarczył by jeszcze jeden oddech, świadomy, by się zatrzymać. Zrobić miejsce, tam gdzie jesteś, z tym co masz, i tym, czego Ci jeszcze brakuje. Miejsce na życie, nie na wyobrażenia. Miejsce na uczucie i emocje. Na bycie. Na swobodne obrastanie życiem.

Jest taka metoda oddechu pudełkowego, bądź kwadratowego. I świetnie się sprawdza jeśli chcę się wyciszyć. Możesz powędrować z nią w życie. Bez metafor, okrągłych słów. Czasami niegramatycznymi jest trudno żyć. I w tym miejscu, z tymi zasobami i deficytami jakie masz. Nie jest to magiczna metoda na zaklinanie rzeczywistości. Jeśli masz ochotę spróbuj. Tylko wtedy.

Po co i dlaczego?

By wyregulować emocje, uspokoić swoje ciało, umysł. Skoncentrować na zadaniu. Wpłynąć na intensywność przeżyć. Jeśli chcę się zrelaksować i wyciszyć. Wystarczy zacząć od pięciu cykli. To sposób na stymulowanie nerwu błędnego, dlatego tak ważne jest oddychanie brzuchem. Jeśli nie oddychamy brzuchem stymulujemy system współczulny dokładnie ten sam, który kieruje nami podczas walki bądź ucieczki. Podczas przeżywania stresu. Ten nie zawsze jest zły, ale jego nadmiar, już tak. Stosując niżej opisaną technikę regularnie możemy również wspomóc wygaszanie procesów zapalnych które toczą się w organizmie. Wpłynąć na uczycie smaku, i trawienie, wydzielanie śliny, czy regulowanie gospodarki cukrowej pobudzanie ośrodka sytości. I to nie wszystko. Jeśli masz żyłkę eksperymentatorki (i co ważne- zdrowe serce) zobacz co się dzieje, jeśli oddychasz tą metodą a równocześnie bierzesz zimny prysznic lub jesteś zmuszony przebywać w zimnej wodzie. Dużo szybciej ciało adaptuje się do zmiany temperatury wody. Oczywiście nie jest to panaceum na wszystko, to raz, a może się kazać też, że masz chore serce i nie będziesz mógł lub mogła skorzystać z tej techniki, dlatego najlepiej przed skontaktować się z lekarzem. Zimny prysznic to nie zabawka, fanaberia, choć modne wyzwanie, tak jak morsowanie, czy stosowanie bardzo zimnych pryszniców nie są dla wszystkich. Może okazać się, że nie dla Ciebie. Dlatego tak ważna jest konsultacja z lekarzem.

Jak?

Jeśli chodzi o samą technikę oddechową to ważne by czuć się swobodnie, czas czterech sekund jest uśredniony może okazać się, że jeśli jest to pierwsza stosowana przez Ciebie technika to będziesz się czuł komfortowo jeśli ten czas będzie wynosił dwie lub trzy sekundy. Robienie czegoś na siłę nie tyle mija się z celem, ale może odnieść wręcz przeciwny skutek. Dlatego warto zadbać zwłaszcza przy początkowych praktykach o swój fizyczny i psychiczny komfort. Ważne by było ciepło, ale nie za ciepło. Jeśli nie wiesz, jakim torem oddechowym nawykowo oddychasz, połóż się wygodnie, na wznak, z prostym kręgosłupem, tak w jaki sposób oddychasz gdy jest Ci wygodnie, i czujesz się bezpiecznie. Połóż jedną dłoń na brzuchu, drugą na klatce piersiowej i poczuj która dłoń się unosi jako pierwsza.

Nazwa odnosi się do czterech równych boków kwadratu. Możemy sobie rysować w wyobraźni podczas praktyki gdy mamy zamknięte oczy. Jeden jego boków odpowiada za wdech, bok po przeciwnej stronie za wydech. Natomiast boki pomiędzy nimi będą oznaczały pauzę, zatrzymanie powietrza. Odpowiednio zatrzymanie wdechu lub pozostanie na wydechu.

Wdech (powolny przez nos trwający 4 sekundy Robiąc wdech wypełnij jamę brzucha powietrzem, nie napierając na niego, ale swobodnie.

Pauza 4 sekundy

Wydech przez 4 sekundy (może być przez usta wtedy następuje szybszy wydech, przez nos trwa on dłużej). Dopilnuj proszę, by całe powietrze uszło.

Pauza zatrzymanie również przez 4 sekundy. Pozostanie na bezdechu.

W trakcie praktyki możemy wydłużyć wszystkie fazy, zarówno wdechu, wydechu jak i pauz, ale moim zdaniem cztery sekundy to optymalny czas. Najważniejsze nie są wcale długości, ale to, by wszystkie fazy były tej samej długości. Jeśli trenujesz wytrzymałościowo- może okazać się, że będziesz czuła się doskonale jeśli fazy będą trwały po sześć sekund, albo nawet osiem. Chodzi o to byś czuł się swobodnie, by każda z faz miała czas na wybrzmienie.

O tym pamiętaj.

Jeśli masz problem by utrzymywać wdech przez cztery sekundy sprawdź czy robisz wdech nosem. Wtedy przebiega on wolniej. Sprawdź czy najpierw napełniasz brzuch powietrzem a dopiero potem górną część klatki piersiowej. Przy wydechu otwórz usta. Zazwyczaj zaleca się robienie zarówno fazy wdechowej jak i wydechowej przez nos. I to jest świetnie i polecane gdyż powietrze jest ogrzane, sprawdza się to w sporcie jak i w życiu codziennym jednak jeśli robię tak podczas tej techniki chcąc zachować równe części to okazuje się, że wydech przez nos jest za długi. Wypuszczamy za mało powietrza ledwie połowę przy kolejnym cyklu okażę się, że nasze płuca nie są opróżnione, a my dobieramy powietrza nie o to chodzi. Podczas liczenia możemy albo słyszeć upływające sekundy jeśli w pomieszczeniu mamy taki zegarek, albo sięgnąć po komórkę ze stoperem, jeśli będziemy praktykować codziennie, szybko się tego nauczymy. Jeśli akurat masz bardzo wysokie tętno to ta technika pozwoli na szybsze jego obniżenie np. po treningu i nie potrzebujemy żadnej aplikacji.

Fajnie byłoby gdybyś dał/a znać w komentarzu jeśli skorzystałeś/aś z techniki. Podziel się wrażeniami.

artykuł nie stanowi porady medycznej.

2 myśli na temat “[773]. Do kwadratu.

  1. Za skomplikowane, żeby nadążać:) Zaczynałam chodzić na jogę już kilka razy w życiu i zawsze miałam problem z tym oddychaniem. Nauczyłam się tylko jednego nawyku. Przed snem otwieram okno i robię parę wdechów nosem, a wypuszczam buzią. Z zatrzymywaniem w płucach 5-7 sekund.
    Pozdrowienia. Ja miałam przerwę w pisaniu, a Ty widzę jesteś cały czas.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Witam po długim niewidzeniu/ nie czytaniu. To chyba Twój pierwszy komentarz. Zatem życzę miłego czytania i komentowania.
      Skomplikowane? A co dla Ciebie jest niejasne?
      Nabieram wdech najpierw do brzucha potem do klatki piersiowej przez cztery sekundy, potem pauza przez cztery sekundy, potem wydech przez cztery sekundy i znów paza przez cztery sekundy i tak pięć razy / pięć cykli. Ważne by zrobić to swobodnie. Możesz liczyć sobie do czterech w równym tempie. A w myślach rysować sobie kwadrat, albo powtarzać wdech:1,2,3,4 pauza:1,2,3,4 wydech:1.2.3.4 pauza:1,2,3,4. Jeśli bliższa jest Ci wizualizacja, wizualizuj jeśli liczenie i mówienie w myśli, tak też rób. Nie jest to tak skomplikowane jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Tak piszę. Planuję wrócić do regularności. Pozdrawiam, do przeczytania. Cieszę się, że wróciłaś. 🙂 Dobrego dnia.

      Polubienie

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s