[347].

Mechanizmy reklamy znano (i z powodzeniem stosowano) już w Babilonie (o czym świadczy treść wyryta na tabliczkach) czy wymalowana i podpisana na pompejskich ścianach. Te osoby, które początki nawoływania,czy nakłaniania do kupna upatrują dopiero w reklamie prasowej, która miała ukazać się w piętnastym wieku w Anglii  w Journal General d’Affiches są w błędzie. Wspominam o tym dlatego,żeby uświadomić nam (nam a więc i sobie) od jak dawna owe mechanizmy są w użyciu. Oczywiście ich repertuar mógł i uległ rozszerzeniu, naoliwianiu, ale stary i starty jest jak świat.

Pewnego razu,a działo się to w Polsce,współcześnie, zlecono zespołowi psychologów ocenę w jakim opakowaniu najlepiej sprzedać kawę,bo nabywczynie i nabywcy chętniej ja kupią. W skrócie wyglądało to tak: w przestrzeni publicznej częstowano ludzi kawa. Cały proces, który nie był skomplikowany polegał na sięganiu po porcje kawy z opakowania, wsypaniu do ekspresu,naciśnięciu guzika,i czekaniu by machina wypluła zawartosci. Następnie kawopijczynie i kawopijcy oceniali,która z kaw im bardziej smakowała. Przypominam,że zawartość opakowań była t a k a s a m a.

Z ankiet wynikało,że w białych opakowaniach była za słaba,w czarnych za mocna i jeszcze spalona, a w zielonych zbyt kwaśna. Najbardziej smakowałata z brązowego opakowania z nadrukowanymi złotymi literami. Nie tylko były to te same ziarna,ale proces jej przygotowania zachodził autatycznie w ekspresie do kawy. Gdzie tkwi rozwiązanie zagadki. Nie w tym,że jak mówi pewien jutuber w reklamie banku,że jakoś napój smakuje lepiej z kubka o danym kolorze (wybaczcie nie pamiętam treści reklamy) ale ocena konsumencka zależy w znacznej mierze od tego wjakim znajdujemy się nastroju.

Kawa z białego opakowania wcale gorzej nie smakuje niż z brązowego. Poza tym wielu kolorom nadany jest kod kulturowy. W niektórych krajach np. w Indiach kolorem żałoby jest biały,w naszym czarny, otym np w kontekście wyżej wspomnianego badania nie należy zapominać.

Wielu mielizn życiowych można by uniknąć gdyby na to tak spojrzeć. W jakim jestem nastroju oceniając daną sytuację? Czy mam komfort (także) psychiczny by zastanowić się nad nią?

Ale też co zakładam a priori, co nie musi okazać się prawdą (a na przykład bym chciał bądź chciała by prawda się okazało).

4 myśli na temat “[347].

    1. Cześć.
      Oficjalnie witam Cię na blogu. Miło Cię widzieć,i czytać.Rozgość się,miłego czytania i komentowania.:) To zależy, co masz na myśli pisząc,że jesteśmy wzrokowcami,czy wzrokowczyniami, kiedyś tak sądzono. I wyłączano ludziom w szkołach,że albo ich głównym sposobem nauki jest wzrok,słuch,albo kinestetyka. Dziś wiemy,że to mit w odniesieniu do nauki ale…Na przykład Cena perfum to w czterdziestu czterdziestu trzech nie zawartość… A opakowanie! Przez opakowanie wzbudza się na przykład poczucie luksusu… I taka iluzje mamy kupować.:)

      Polubione przez 1 osoba

      1. Miło mi, że mogłem się pokazać również i u Ciebie.
        Do wpisu dodam tylko, że moja siostra miała kiedyś punkt „Żabki”. Jednym z przykazań dotyczących rozkładania towarów na półkach było ułożenie na linii oczu tego co najmniej chodliwe…ponoć najczęściej sięgamy właśnie po produkty na linii oczu…

        Polubione przez 1 osoba

  1. Mnie również jest miło.Ależ zapraszam. Można czytać i komentować bez ograniczeń.:) Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla Siebie.
    Tak to jest na linii wzrok u znajdują się te z produktów ,które nie są kupowane. Tak jak pieczywo znajduje się na końcu pasażu,by przejść przez cały sklep (bo może akurat coś jeszcze kupią). Pozdrawiam, miłego dnia!

    Polubienie

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s