(735). O myDlENiu (I).

Dobitnie Kartezjusz stwierdził:

Dubito ergo Cogito.

Niemniej, co innego wątpić, a co innego mydlić się, zaraz,zaraz… Myd.. Mylić. Choć homo sapiens sapiens znane są także i takie epoki,kiedy to mycie nie było popularne (mylenie także nie ma dobrej prasy, jeśli ktoś sądzi inaczej niech sobie przypomni wyprawy urlopowe,kiedy to osoba za kierownicą,była tak pewna destynacji,że się od celu oddalała, miast przybliżac,ale o drogę nie spytała, bo i po co… A to li tylko wyjazd,objazd, obiad,i musztardą po objeździe,czy jakoś tak…By tylko w jakiś poślizg nie wpaść! I obejść się smakiem dni wonnych i wolnych,a zamiast tego mieć wolne miejsca np w uzębieniu własnym).

Mylić się,rzecz ludzka,tyle tylko po co taszczyć te graty? Z przydatkami przydatnymi przydasiami, podstawkami i udanymi przydasiami bo… I ponieważ… I i dlatego i dlaczego nie?

Pod to myślenie mylenie są podpięte bardzo różne kwestie np. emocje,ale przecież nie tylko- jeszcze jest świat,który tak,czy inaczej mamy nie -lub -poukładany. NIPprawdaż?

Czy lubisz się mydlić? Zapytam raz jeszcze: Czy lubisz się mylić (i tu będzie ,żeby nie wywalić się z kapelą gwizdek- no bo przecież nie pies- zakopany,albo: odkopana gwiazdka, małym druczkiem:

Czy lubisz się mylić? Czy lubisz sięw kwestiach dla Ciebie ważnych? Co do tych,z którymi rzeczywiście czujesz się związana ? Które tworzą Twoje Ja? Czy przyjmujesz do wiadomości,że i owszem: możesz. I owszem to robisz

A tak często to robisz. I tak, w tych najważniejszych kwestiach też.

I tak, piszę,w tym wypadku również o sobie.

Jeśli pomyślałaś,że to nie jest kwestia (sic!) lubienia bądź nie , bo przecież errare humanum est, tak było, będzie i jest … Taki mamy klimat,a właśnie klimat… Przecież ludzie wynaleźli klimatyzację,a jeszcze wcześniej ubrania by sobie poradzić z pogodą nie tylko ducha, podobnież nie ma złej, tylko są ludzie nieadekwatnie Nadziani…Odziani…

Mając w pamięci,swojej,własnej, osobistej,przydziałowej fakt, że mapa to nie terytorium (brnąc nadal w przekłady drogowo-urlopowe) i choćby nie wiem jak mocno wieżgać albo wierzyć jedno nie stanie się drugim tylko dlatego, że było by tak dla nas wygodniej może niektóre z moich własnych map nie są zaktualizowane ? I tak, to nie zadzieje się w żaden cudownie automatyczny proces przez przeturlanie się neuronaliów z punktu d do l.

Zdradzę Ci sekret,a raczej sęk,sęk w tym,że aktualizowanie map tych ważnych dla nas jest trudne i wiąże się z doznawaniem bólu. Chociaż warto się mydlić regularnie to oczu ,czy to cudzych,czy własnych (w tym trzeciego oka) nie radzę w ten sposób traktować, bo szampon no more tears to tylko w reklamie…

Jedna odpowiedź na “(735). O myDlENiu (I).

  1. Nie lubię się mylić, ale jak już się pomylę, to lubię się do tego głośno i wyraźnie przyznać, a potem naprostować ten czy tamten neuron. Zwłaszcza w kwestiach Ważkich. Inaczej po jakimś czasie świat w mojej głowie rozjechałby się kompletnie z rzeczywistością, a stąd już blisko do domu bez klamek 🙂

    Polubienie

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s