(726)[(728).(726+1)]. Kawie z Reinholdem.

Kto choć trochę interesuje się tematyką wspinania wie,kim jest i czego dokonał Reinhold Messner,a co nieco starsi mogli się ekscytować rywalizacją między nim a Jerzym Kukuczką (o to kto pierwszy zdobędzie Koronę Ziemii i Karakorum). Chociaż, oddać trzeba,że ową rywalizację rozpętały media. To Rainhold miał napisać do Jerzego: „Nie jesteś drugi,jesteś Wielki”. Miał też powiedzieć”Nigdy nie traktowałem tego jako zawodów. Jerzy był cztery lata młodszy ode mnie i znacznie później wszedł w wysokie góry. (…)Tyle tylko, że ja zaczynałem na Nanga Parbat w tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym roku, a on, na tej samej górze, siedem lat później. Nie ma natomiast wątpliwości, że on, między tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym a tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym szóstym rokiem, był najsilniejszym wysokogórskim wspinaczem świata. Nie byłem już tak silny, choćby ze względu na wiek. Okres mojej świetności przypadał na czas, gdy Kukuczka jeszcze wspinał się w Alpach. (…) Jerzy swoje szczyty zdobył podczas zaledwie dwunastu wypraw, ja miałem ich aż osiemnaście. Nie chcę powiedzieć, że on był słabszy, wręcz odwrotnie, był silniejszy. Ale miałem na starcie tak dużą przewagę, że nie było właściwie szansy, by nawiązał rywalizację. Byłem w uprzywilejowanej sytuacji, mogłem sobie pozwolić na to, by dokonywać innych rzeczy, nie ścigać się”*. Rainhold zdobywanie gór wysokich zaczął dziewięć lat wcześniej niż Jerzy.

Po stronie Messnera przemawiały nie tylko kraj urodzenia (dorastanie w Dolomitach),dostępna technika (bardziej zaawansowana) ale i zamożność. Tyle wstępu. Co oczywiście nie umniejsza jego dokonań.

W zasadzie nie wiem co sądzić o tej pozycji. Nie jest ani biografią,ani autobiografia,ani dziennikiem z wypraw,których Rainhold nigdy nie prowadził (i to widać). Zatem czym? Nie wiem … Miłośnicy i entuzjastki twardej,zwartej wiedzy mogą być nieusatysfakcjonowani/ne.

Czytając książkę,czuje się trochę jakbym była na kawie z Reinholdem,a trochę jak na spotkaniu couchingowym na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku…
Traktuję przede wszystkim jako lekka, łatwą lekturę wakacyjną, która czyta się szybko. Czy polecam? Po lekturze książci pt „Pustelnik” (wywiad z Piotrem Pustelnikiem radzę sięgnąć właśnie po ten tytuł, w pierwszej kolejności,a dopiero potem po inne z górskiej półki. Jako lektura wakacyjna,szybka,lekka i przyjemna.

*por. http://www.m.goryonline.com/reinhold-messner—-powiedzial-o-kukuczce,10654,i.html dostęp 14.06.2022 r.

4 myśli na temat “(726)[(728).(726+1)]. Kawie z Reinholdem.

  1. Przestałam czytać książki himalaistów lub wspomnienia o nich polewane lukrem i posypane pudrem, odkąd nie poznałam jednej z rodzin wspinaczy. Dowiedziałam się o uzależnieniach, braku troski o dzieci i chorej rywalizacji w górach. Nie będę rozwijać tematu, ale każde uzależnienie wcześniej, czy później jest śmiertelne, niestety, a co wtedy z rodziną? Dzieci wolą mieć ojców niż legendę…
    Zasyłam serdeczności

    Polubienie

    1. To lektura typowo wakacyjna. Taka poczekaja,czytana w poczekalni lub w czasie wakacyjnym. Reinhold nigdy nie prowadził dzienników w czasie wypraw i to widać. Pozdrawiam również.

      Polubienie

  2. Martwi mnie ta koncentracja na elementach wymiernych – kto pierwszy, kto więcej , kto w krótszym czasie, kto w młodszym wieku.
    Z książek o tematyce górskiej najbardziej sobie chwalę Lidera – Ewy Matuszewskiej.

    Polubienie

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s