(618+1).

Piosenka nie jest tym czym jest. O czym oczom się ukazuje wcale nie tak, ale i nie na opak, ani w przód, ani wspak. Na całki całkiem potęguję czy przysięgam. Gotując tekst. Sięgam. Przy tym nie wszystkim. Nie całkiem, i w ogóle tak i w szczególnie: nie. Wydobyłam w pamięci neuronaliów. Obracam w ustach dźwięk, cóż za wydźwięk, cóż za kształt, cóż za zapach, wystukuję palcami nad nie winą czerwoną. I niewinnie odkładam ziarna smaku, które przeszły w małe formy.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s