[567+3]. Mikstury z miniatur: (MzM): Właściwie(5/365).

Ze szkoły wynosimy umiejętność nazywania wszystkiego po imieniu. Imię musi być nadane właściwie wedle istniejących reguł. Reguł nadanych odgórnie. I trzeba właściwie dokonać deklinacji, koniugacji , tak by nic nie pozostawić przypadkowi. Od tego zależą nasze oceny (przynajmniej w teorii). Obrastamy w tę umiejętność, także zdobywając na początku laurki, a potem dyplomy. Tytuły, które także należy odmieniać, właściwie. Właściwie nie ma rzeczy, osoby, liczby, czy rodzaju, którego by ta przypadłość nie dopadła. Nie, raczej odwortnie.

[I do tego także zachęca Adam Nowak ze swoim zespołem Raz, dwa, trzy. Nazywając rzeczy po imieniu. Źródło].

Właściwie nie ma rzeczy, osoby, liczby, czy rodzaju, którego nie dopadlibyśmy uzbrojeni i uzbrojone w sztućce gramatyki i nie dokonalibyśmy dokonałybyśmy rozbioru gram po gramie gram po gramie partia po partii partytury zdania, nie ważne, czy zapisanego na tablicy w postaci zdań, zadań, czy nut. A gdyby zrobić takiego mentalnego fikołka.

A gdyby tak, zobaczyć obraz. Dać sobie czas, by go doświadczyć. Pierwszy z brzegu:

[Rembrandt van Rjin, Słoń, 1637 czarna kredka na papierze, 23×34, Albertina Wiedeń].

Słoń. I jego pomarszczona skóra, a raczej iluzja przekazana przez ruchy czarnej kredki na papierze. Jest to przykład ciekawy, dlatego, że szkicowość dzieła, z którą tutaj mamy do czynienia, zwykle uwiera postronnych, czyli tych co nie malują, którzy chcą by obraz wyglądał realistycznie, zwłaszcza jeśli artystka, artysta ukazuje te rzeczy, które są tym osobom bliskie- z danej epoki wyjęte. Pablo namalował obrazy dwa, więcej niż dwa, ale pierwszy, o których teraz myślę to akwaforta Kwoka z kurczętami, która mnie zachwyca, a drugi, to węgiel na papierze Kogucik. Porzućmy jednak to, co wymalował nam Picasso. Czy to, że nazwę czarną kredkę inaczej wpłynie to na ukazanego słonia? A czym jest słoń, a raczej idea słonia, którą przedstawił nam Rjin? I co robią ci ludzie po prawej? I właściwie, czy są to ludzie? A gdyby spróbować wyczyścić te pytania, i po prostu, spojrzeć na ten obraz? A może to przebłysk? Może błądzisz teraz myślami między pragnieniem, a przyzwoleniem. Czy różnice nie są bardziej subtelne? Czy są?

Właściwie, to właściwie jak? W jaki sposób się patrzy na obrazy? Nie nazywaj po imieniu. Doświadczaj. Patrz. W jaki sposób pachnie słoń z obrazu Rembrandta?

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s