[(366+1)]. A pies ci mordę lizał.

Nie lubiłam prozy Jacka Londona, a czytanie książki w ramach tortur czytelniczych (lektur szkolnych) pt. Biały kieł budziło we mnie ze strony na stronę z jednej nieprzyjemne uczucia, z drugiej strony, ze zdań unosił się klimat podróży… Jednakże dziś nie o tym. Chociaż można uznać ten artykuł jako nawiązanie do wcześniejszego. Toczy się opowieść. Sięgamy w przeszłość. Naskalne można przewijają się to tu, to tam, galopem przez różne okresy bytowania homo spap i ens na Ziemi, takie dialogi na cztery (od)nogi. Przekład- pstryk. Przykład? Proszę bardzo okres późnego paleolitu w jaskiniach czy to kantabryjskich, czy to na terenie Francji. Owszem, są schematyczne, nie tylko przestawiają ludzi, czy psy, ale też inne zwierzęta szwendają się po epokach stąd dotąd stąd wnioski, że już wtedy psy pomagały w zdobyciu pożywienia. I ten motyw wędrował wraz z ludźmi, tak więc spotkamy go czy na Bałkanach, czy w basenie Morza Śródziemnego, czy Skandynawii. Tak rozpoczęły się dialogi na cztery łapy plus dwie nogi i cześć, oto artykułu treść.

[Jak daleko od naskalnych malowideł…Obraz pod tytułem Dogs Playing Poker – jest częścią serii szesnastu obrazów olejnych autorstwa amerykańskiego malarza Cassiusa Marcellusa Coolidge’a, zamówionych w 1903 roku przez firmę Brown & Bigelow na potrzeby kampanii reklamowej cygar. źródło.]

Jak to się stało, że udomowiono czworonogi, właśnie te? Zwierzę to swój rodowód wywodzi przede wszystkim od Wilka Szarego Canis lapus, ale nie tak szybko. Piszemy o udomowieniu psa, tak, jakby to było pojedyncze zdarzenie, pstryk i jest. Tak nie było w tym procesie brały udział różne populacje wilka szarego i rozłożone było w czasie.  Przez niektórych uważany jest pies za udomowioną formę wilka, ale znajdą się też inni, którzy – określą go jako odrębny gatunek. Jeśli już przy tym jesteśmy to właśnie jako gatunek, pies domowy po raz pierwszy został opisany przez Karola Linneusza w tysiąc siedemset pięćdziesiątym ósmym roku, czyli nie tak dawno). I nie chodzi o truchło psa, czy wilka, ale o proces. Mówiąc o tymże przyjmuje się zwykle okres od około dziesięciu tysięcy tysięcy lat p.n.e, do trzydziestu tysięcy lat p.n.e. (jest to okres Człowieka z Cro-Magnon). Zwykło się przyjmować, bo odkryto jeszcze dwa starsze stanowiska archeologiczne –na terenie Ałtaju datowane sprzed ponad trzydziestu trzech tysięcy lat i podobnie stanowisko na terenie Belgii. Pod koniec ostatniego zlodowacenia, pies był jednym z najbardziej rozprzestrzenionych ssaków na subarktycznych obszarach ówczesnego świata błąkał się to tu i tam, już wtedy towarzyszył człowiekowi. Patrząc na historię człowieka na Ziemi to ledwie chwilka. Moment. Pyłek. Pstryk. Pyk.

Proces udomowienia psa można by podzielić na cztery fazy,to żonglowanie terminami, datami, okresami…. Wilki, od którego czworonożni przyjaciele pochodzą czy też później psy, następnie rasy będą się krzyżować między sobą, a ponieważ przy koczowniczych stanowiskach ludzkich łatwo o pożywienie będą towarzyszyć człowiekowi, i z nim wędrować, z nim, ale w pewnej odległości, idąc za pożywieniem łatwiejszym do zdobycia. Przynajmniej na początku w oddali , potem coraz bliżej, i bliżej. W fazie drugiej nastąpiło umocnienie stworzonej więzi. I właśnie wtedy psy zaczęły towarzyszyć ludziom w polowaniach, które stały się nie tylko skuteczniejsze, ale i bezpieczniejsze, tak jak i życie w ogóle- to właśnie ten fakt był więziotwórczy w przypadku udomowienia psów. Skoro już mamy – jak zdawało by się- całość procesu to po co dwie ostatnie fazy? Trzecia podczas, której pies zyskiwał szacunek ludzi, był nie tylko członkiem społeczności, ale także bóstwem plemiennym. Czego przykładem jest Bóg Anubis greckie określenie to Aνουβις , pies z głową psa/szakala. To przykład bóstwa, które towarzyszyło ludziom w ich wędrówkach w zaświaty. W Starożytnym Egipcie znany jako Inpw. Najstarsza znana wzmianka o nim pochodzi z tekstów, które znaleziono w piramidach datowanych w okresie Starego Państwa, Anubisa utożsamiano jako towarzysza faraona, to on mu towarzyszył w jego obrządku pogrzebowym. I tak był najważniejszym bogiem związanym ze śmiercią do czasu gdy zastąpiony został przez Ozyrysa, ale to już czasy Średniego Państwa. Niemniej, jeśli wziąć pod wzgląd fakt, że jednym z głównych obowiązków faraona ,było zadbanie o to, by postawić sobie piramidę, czyli już za życia myślano o rytuale przejścia, to czyni Abusa jako jednego z najważniejszych Bóstw, a to, że miał podobiznę psa/szakala (fizjonomia psa, też się zmieniała na przestrzeni dziejów, tak, np. właśnie kształt pyska, i czy ułożenia zębów- i nie nie tylko dlatego, że człowiek zaczął tworzyć rasy, ale w naturalnym procesie udomowienia psa).Wtedy to zaczęto pierwszy raz celowo krzyżować rasy psów. Faza czwarta, jej świadkiniami i świadkami jesteśmy dzisiaj jest wiele ras psów, które tworzone były w sposób celowy, by wzmocnić dane cechy np. asystę osobom z niepełnosprawnością, ale nie tylko przecież są także psy tropiące podczas klęsk żywiołowych itd ,tak więc nie tylko polowania, chociaż od nich się zaczęło. Psy miały jasno określone zdania wspierać homo sapiens w ich niezależności, chronić, czego echa znajdujemy w sztuce, nie tylko czuwanie nad snem człowieka, czy to żywego (kiedy jest najbardziej bezbronny) czy to zmarłego (gdy podróżuje w zaświaty, chcąc osiągnąć szczęście wieczne) psy pełniły rolę obronną, czego dowodem jest np. cerber. Nazwa pochodzi z łaciny Cerberus – w mitologii greckiej to olbrzymi pies o trzech głowach, jego zdaniem jest strzyżenie tak by człowiekowi spadły tylko niepotrzebne włosy z… A nie to chodzi o strzeżenie wejścia do świata zmarłych. W niektórych wersjach mitu jego ogon przyjmuje formę węża. Syn Echidny i Tyfona brat Hydry, Chimery, Ortosa ale także Sfinksa. Hydry i Chimery Ortrosa. Hezjod epik z Grecji, opisywał go w swoich dziełach jako bestię o spiżowym głosie i pięćdziesięciu głowach. Dopiero w późniejszych przekazach Cerber miał trzy, dwie, ale i zdarzało się, że i jedną głowę. Przynajmniej nie miało go co boleć. Zgubił nieco wagi. Krążył wokoło Styksu, z jednej strony nie wpuszczał doń żywych poza Orfeuszem, który urzekł go grą na lirze, i śpiewem, a z drugiej strony strzegł ów cerber dusz, które już był w Hadesie. I tak, przypomina Wam to coś? Motyw z pierwszej części Harrego Pottera, kiedy to dziwny pies o trzech głowach nazywany przez strażnika kluczy Puszkiem (Puszek okruszek puszek kłębuszek bardzo go lubię przyznać to muszę…) strzeże bardzo ważnego przedmiotu, kamienia filozoficznego, jego czujność zostaje uśpiona grą na harfie. Jakuci wiedzieli, że stary pies nie szczeka… Próżno. Czy cerber był stary? Nie wiem. Pewnie był personifikacją pradawnych nadziei i lęków.

[Puszek Okruszek, Natalia Kukulska, Puszek Okruszek, źródło] (Czy tylko mnie się wydaje, że lata osiemdziesiąte to była złota era piosenek dla dzieci, z linią melodyczną, i tekstem, żadnych plastikowo głupich wtrętów, wstrętów, oczywiście był prosty rytm, i nieco elektroniki, ale był i tekst i muzyka? Czy to może jednak sentyment?)

W średniowieczu pies to alegoria czujności. Ten symbol przejęto po Bizancjium. A czujność i trzeba było wiele nie tylko ze względu na zorganizowanie czasu, ale i na to, że przecież można było odnieść wrażenie, że zewsząd czyha śmierć, nie tylko dance macabre, brak antyseptyków, brak czystej wody do picia, bardzo często spożywano bardzo rozwodnione piwo, zatrute wody przez farbiarnie… I ten oddech śmierci w katedrach. Gotyk strachu. W sztuce można odnaleźć nie tylko ślady łap, ale także szkice anatomii psa (np autorstwa Leonarda z Vinci) czy to podczas polowań i tu nasuwają się przykłady: Psy myśliwskie pędzla Jacopa Bassano czy George’a StubbsaPejzaż z psami myśliwskimi.  Czworonoga przedstawionego jako towarzysza w codziennym życiu sfer wyższych i nie, nie tylko u Tycjana, gdzie anektuje przestrzeń prywatną, bardzo ważną, bo śpi w rogu łóżka. Chociaż zatrzymajmy się chwilę, przy tym właśnie obrazie. Pierwowzorem dzieła był akt Śpiącej Wenus autorstwa Giorgionego. I znowu ta Wenus, tyle, że przecież Tycjan umieścił w centralnej części obrazu śmiertelniczkę, która równie dobrze, mogła sobie zrobić przerwę na kawę, i wypoczywać w upalne, czy chłodne dni przyjmując właśnie tę pozę, czytając prozę włoskiego renesansu. Jakiś modny żurnal… No gdyby miała na sobie szal, czy coś, a tak to pewnie jej zimno… Inna sprawa, że nagość w renesansie była przedstawiana motywowana nijako przedstawieniami postaci mitologicznych. Takie to preteksty. Obrazy jak ten lądowały w prywatnych częściach domu fundatorek i fundatorów ciesząc oczy nielicznych, uprzywilejowanych. Obecność psa na płótnach to alegoria, nie czujności, a wierności, którą świadoma swojego ciała kobieta, jest w obowiązku dochować małżonkowi. Pies śpi, jest mu wygodnie, śpi także nie byle gdzie, więc, chodzi tu o wierność w aspekcie cielesnym. A skąd wiemy, że jest to poślubiona już kobieta? W rogu pokoju stoi mebel consome, który o tym zaświadcza, komoda, w której to drzewiej trzymano posag. Już po balu.

Czy to Renoir wprowadził psy na salony…( Dla przykładu scena rodzajowa we wnętrzu Pierre Auguste Renoir – Portret madame Charpentier z córkami.   Nigdy się wcześniej nad tym nie zastanawiałam jednakże są dzieła wcześniejsze takie jak np Potwór Burtona Barbera. Niemniej zaskakuje fakt, że biorąc pod lupę przysłowia, cóż… Pies nie ma dobrego pr. Eufemistycznie mówiąc, a raczej pisząc. (No dobrze, mówiąc i pisząc) wszystko może być pod psem, i pogoda, i miejsce, i… Cokolwiek sobie wymyślimy, i to nie dlatego, że czworonóg ma takie duże legowisko… Czy takie wielkie cztery litery: Łapy. Bynajmniej. Przyjrzyjmy się nieco tym co można usłyszeć na temat psów. Żyć jak pies z kodem kreskowym, znaczy z kotem. To raczej nie jest dobra wróżba… Ani życzenie, żyjcie sto lat jak pies z kotłem, a wiadomo, że przygadał kocioł garnkowi (chociaż nie wiadomo, w jakim języku), że jak pies z kotem, a to inna bajka. I bez happy endu, bo przecież wiadomo, że gdzie jedna kość, a dwa brytany – tam pokój nie znany, że co…Oczywiście nie chodzi o kość niezgody… Ech skomplikowane to! A niech pies z nimi tańcuje! Tylko nie wiadomo kto gra.

Wieszano -nie wiadomo w jakimś rytmie- i na kimś (psy) i na psach, i zabobony, uroki… A psy na gałęziach. Wiadomo przecież, że doczeka się pieska gałąź. Przysłowie już zapomniane, a wywodzące się z dawnego prawa, które ma swoje źródła w Biblii zniesiono na terenie Polski dopiero w XVIII wieku. Tyle dat, a według ówczesnych zasad zwierzęta, które zabiły człowieka (tak używam tego sformułowania świadomie) lub spowodowały uszczerbek na zdrowiu, były sądownie skazywane na karę śmierci, wedle ówczesnego prawa to zwierzęta, w tym przypadku te poruszające się na czterech łapach, nie ludzie ponosiły odpowiedzialność za dane czyny, w siedemnastym, a nawet jeszcze w osiemnastym wieku skazywano zwierzęta na kary śmierci i urządzano im sąd. Zdechł pies. Zdechły pies nie kąsa! Ech, nie dla psa kiełbasa, a wiadomo, że- tanie mięso psi zjadają, chociaż nie wszystkie, bo już dla zdechłe to w ogóle, chociaż wiadomo, że jak pies je to nie szczeka, bo mu miska ucieka, ale za tą miską musi się niejednokrotnie nabiegać, nie ważne, czy jest to pies ogrodnika, czy innego piekarza, taka rzecz się po prostu zdarza, nawet można mieć wyobrażenia, czy wątpliwości, ni to pies ni wydra, wiadomo jednak, i tu wątpliwości nie w smak, nie dla czworonogów rajskie tycie, rajskie życie, taki pies ma pieskie życie! Ech pies Ci mordę lizał… Ale właściwie, dlaczego? Z różnych powodów, jako powitanie, jako rodzaj uspokojenia się dla psa jest to sygnał, że już dłużej nie będzie sam, radości, sygnału, że za chwilę lub dwie, albo wyjdzie na spacer, albo będzie miał pełną michę. To także rodzaj okazywania podporządkowania w stadzie wilków, czyli całkiem inaczej niż w rzeczywistości, kiedy to chcemy wyrazić pogardę dla interlokutora/ lokutorki. I to podwójnie, po pierwsze użycie słowa morda, po wtóre znów mamy degradację człowieka do poziomu psa. Osobiście nie lubię jak pies liże po twarzy. I lubię jak człowiek i pies mają oddzielne sfery funkcjonowania swoje legowisko i własną przestrzeń. Czasami mam wrażenie, że ludzie, którzy mają psy (nie, nie wszyscy, i nie zawsze) ale coraz częściej są włożone w rolę zastępnika posiadania progenitury, ale to temat na zupełnie temat na zupełnie inny artykuł…

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s