[554].

Nawołuję

szmer

trudnych i jeszcze trudniejszych szeleszczących, chroboczących, długich, krótkich i nieznanych. Wywracają się w zmęczeniach Słowa kostniejące w znaczeniach rozłożone w hieroglifach przypomnień, zapomnieniach i zmaganiach. Interpunkcjach i alfabetach sekund, minut, godzin. A może to echo obmywa szkielety dawnych budowli i nieznajomych niepewności krajobrazów? Najtrafniej i najtrudniej, trzeźwieje się z marzeń. Dolinę przykryły cienie. Gęstwiny szarości skwiecone z czerni, cierni cierpki smak. Znaj znak.

Pojedynczy być może, pojednawczy na pewno.

I dotykam Siebie. Z uważną czułością, ucząc się słów na nowo. Po woli i powoli. Dojrzała w latach. Zaczynam od początku.

2 myśli na temat “[554].

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s